Reklama

100 mln transakcji przez Blika w 2017 roku?

Polacy dokonali 2 mln transakcji o wartości 465,4 mln zł w pierwszym roku działalności polskiego systemu płatności mobilnych (BLIK).

Funkcję ma dziś zarejestrowaną już ponad 1,6 mln użytkowników bankowości mobilnej nad Wisłą, a przedstawiciele BLIK-a i prezesi banków są przekonani o dynamicznym rozwoju w kolejnych latach. Obecnie płatności w tej formie dopuszcza blisko 200 tys. akceptantów (bankomaty, punkty wyposażone w terminale oraz sklepy internetowe).

Reklama

- Na koniec 2017 liczba transakcji powinna osiągnąć 100 mln - ocenił Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP podczas debaty "Przyszłość płatności bezgotówkowych w Polsce".

- Chcemy upowszechnić płatności NFC w sieci akceptacji BLIK, pozyskać nowych agentów oraz rozwijać różne kanały płatności. Celem jest to, aby BLIK stał się narzędziem pierwszego wyboru w handlu internetowym - podkreślał Grzegorz Długosz, prezes Polskiego Standardu Płatności. To inicjatywa banków, która doprowadziła do porozumienia sześciu największych polskich banków - Alior Banku, Banku Millennium, Banku Zachodniego WBK, ING Banku Śląskiego, mBanku i PKO Banku Polskiego.

- Jesteśmy wciąż przed wybuchem mobilnych płatności. Spodziewam się gwałtownego przyspieszenia takich transakcji, które oznaczają większą transparentność, wygodę i ograniczanie szarej strefy. Takie płatności mają oczywiście jeszcze swoje słabości, ale mają też dużą przewagę: łatwiej wyobrazić sobie, że człowiek wyjdzie bez portfela z domu niż bez telefonu - powiedział Cezary Stypułkowski, prezes mBanku.

- Kilka lat temu pokazano mi badania, z których wynikało, że to czego dotykają ludzie przed zaśnięciem i po obudzeniu się to telefon. Czy można sobie dziś wyobrazić dzień bez telefonu? Bez gotówki czy karty kredytowej można, ale bez telefonu trudno. Warto wykorzystać telefon do płatności, bo on służy dziś do wszystkiego. Większość ludzi nie używa już aparatów fotograficznych czy telefonów stacjonarnych. Podążamy więc za trendem - dodał Jagiełło.

Mirosław Skiba, członek zarządu BZ WBK uważa, że kluczowe dla szybkiego rozwoju płatności mobilnych jest dobre doświadczenie klienta. - Jeśli klient będzie przekonany do takich płatności może się okazać, że gotówka jest niepotrzebna czy wręcz niewygodna - ocenił.

Przedstawiciele banków podkreślali, że wdrożenie przez ich instytucje aplikacji pozwalających na złożenie wniosku o skorzystanie z rządowego programu 500plus pokazało jak można skrócić czas budowy cyfrowego państwa.

- Przykład 500plus sprawia, że można mówić o wykorzystaniu infrastruktury, która już jest. Pytanie czy warto budować dodatkową? Infrastruktura bankowa jest wygodna, akceptowana przez klientów. Banki są na pewno otwarte żeby iść w tym kierunku. Wyobrażam sobie, że np. jeśli ktoś aplikuje o kredyt hipoteczny to bank sprawdzałby via np. ZUS ile ktoś zarabia. Eliminujemy w ten sposób tzw. słupy. Taka zmiana może też dotyczyć małych i średnich firm, bo banki mogłyby łatwo ustalić czy ktoś zalega czy nie ze składkami na ZUS. Wystarczy, że administracja państwowa i banki byłyby połączone - nie trzeba będzie dostarczać dokumentów, a zwiększy się bezpieczeństwo obrotu - uważa Zbigniew Jagiełło.

- Połączenie systemów wokół tzw. e-government może szybko przynieść oczekiwane efekty. Dziś mamy rozwiązania wykorzystywane przez miliony klientów, więc jest to tylko kwestia spięcia systemów. Dzięki temu w niesamowicie krótkim czasie możemy przejść do innego poziomu jeśli chodzi o budowę e-społeczeństwa - dodał Mirosław Skiba.

- W Indiach miliard użytkowników jest spiętych przez systemy bankowe, ubezpieczenia społeczne i systemy administracji rządowej. Pytanie czy i jak to zostanie wykorzystane w naszym przypadku, czy będziemy stawiać coś obok istniejących systemów. Pytanie czy stać nas na rozwijanie małych niekompatybilnych ze sobą systemów - zastanawiał się Wojciech Sobieraj, prezes Alior Banku.

Prezesi podkreślają, że kluczowe z punktu widzenia klientów wydaje się dbanie o bezpieczeństwo transakcji.

- Stworzyliśmy system, który jest wygodny. Cała wojna pójdzie więc o wygodę i bezpieczeństwo - ocenia Stypułkowski. - Inwestycje w bezpieczeństwo są kluczowe, także po to aby klienci mogli korzystać z innych elementów systemu publicznego - dodał Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium. - Paleta usług gdzie moglibyśmy świadczyć usługi uwierzytelniania jest olbrzymia - wtórował mu Mateusz Poznański, dyrektor w ING Banku.

czu

Dowiedz się więcej na temat: bank | 2017 | BLIK | telefony | płatności mobilne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »