Reklama

"DGP": Śmieci w trybie awaryjnym

W przyszłym roku to opłaty za odpady - a nie wydatki na prąd, wodę czy gaz - staną się największą pozycją na domowych rachunkach Polaków - czytamy w piątkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".

Reklama

Jak podano w "DGP", "z cudem graniczy dziś znalezienie miasta w Polsce, w którym nie zaplanowano na przyszły rok podwyżek opłat za śmieci.

Dodano, że "nie są to wzrosty symboliczne - a co najmniej podwojenie obecnych stawek".

Według gazety "w takiej rzeczywistości tuż po Nowym Roku obudzą się mieszkańcy, m.in. Przemyśla, Sanoka, Gliwic, Piły, Siedlec, Łodzi, Gdańska, Krosna i Gdyni". Według dziennika, w Warszawie w zależności od dzielnicy, podwyżki wyniosą od 100 proc. do nawet 400 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »