Reklama

Druga fala pandemii! Klienci zaczynają panikować - znowu kupują na zapas

Przybywa pacjentów zakażonych koronawirusem. Z dnia na dzień bite są kolejne rekordy. Do sklepów i aptek powróciły godziny dla seniorów, a rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kolejnych restrykcji. Wszystkie te zmiany pilnie śledzą konsumenci, którzy znowu powrócili do robienia zapasów - informuje portal wiadomoscihandlowe.pl.

W środę wieczorem na warszawskim Wilanowie półki w Biedronce były niemal puste. Zniknęły wędliny, sery, produkty pakowane i chłodzone. W związku z tym redakcja serwisu wiadomoscihandlowe.pl postanowiła sprawdzić, jak wygląda sytuacja w innych sklepach i czy faktycznie powraca zakupowe szaleństwo, które towarzyszyło pierwszej fali koronawirusa w marcu.

Reklama

W środę wieczorem, tuż po 21 w jednym ze sklepów Lidla półki wyglądały całkiem normalnie, jak na tę porę dnia. Podobnie było w Biedronce, która znajduje się na Woli. Półki gdzieniegdzie świeciły pustkami, ale na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało jak w normalny dzień handlowy tuż przed zamknięciem sklepu. Jednak po rozmowie z kierownikiem sklepu okazało się, że to tylko pozory. - Wypakowaliśmy dziś 5 dostaw mięsa, ale już są braki - poinformował mnie. I faktycznie, w lodówkach z mięsem trudno było znaleźć duży wybór towaru. Klienci, którzy po południu podchodzili do kas kupowali np. duże opakowania mrożonych frytek, mrożone warzywa, po kilka opakowań mięsa, sporo papieru toaletowego i środków czystości. Powodzeniem cieszyły się także kabanosy, kiełbasy i wędliny pakowane w dużych opakowaniach, a także słodycze w formacie familijnym.

Co ciekawe, w pobliskim Rossmannie znowu widać marcowy trend - z półek znikały mydła i papier toaletowy. Za to akcesoria szkolne zalegają niemal nieruszone od kilku tygodni. Mniejszą popularnością cieszą się także kosmetyki kolorowe. - Wprowadziliśmy do naszego sklepu 3 nowe marki kosmetyków kolorowych, mi.in stand Isa Dora, ale obecnie klienci skupiają się na innych zakupach - zdradza jedna z ekspedientek, która uzupełniała właśnie zapasy papieru toaletowego.

O tym, że coraz więcej osób decyduje się na ponowne uzupełnienie zapasów świadczy także obłożenie firm, które dostarczają zakupy do domu. W środowy wieczór najbliższy możliwy termin dostawy zakupów z Frisco.pl był przewidziany na 21 października (tydzień), W czwartek rano najbliższa dostawa możliwa była 22 października o godz. 6.30-7.30, a kurierzy pracują już od 6.30 do 22.00.

Podczas Retail & FMCG Congress 2020 organizowanego przez wydawcę wiadomosciehandlowych.pl o skutkach koronawirusa i zmianie struktury koszyka "zapasowego" mówił Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro BNP Paribas na Europę i Afrykę. Co zmieniło się od marca do października? Przede wszystkim konsumenci nie kupują już w takich ilościach, jak poprzednio produktów suchych. Makarony, kasze i ryże z jednej strony trochę się już pewnie przejadły, z drugiej - w przeciętnym gospodarstwie domowym te zapasy nadal nie zostały skonsumowane. Obecnie chętniej kupowane są mięso (które można w razie potrzeby zamrozić) czy przetwory warzywne i owocowe, mrożonki. Konsumenci stawiają na te kategorie produktów, które nadają się do długiego przechowywania, ale jednocześnie zapewniają możliwość przygotowania codziennego, zwykłego pożywienia.

Agata Kinasiewicz

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | zakupy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »