Reklama

Ekspresowe tempo programu PPK -- zapowiedział prezes PFR Paweł Borys

Pracownicze Plany Kapitałowe mogą wejść w życie najwcześniej w połowie 2019 r., ale nawet jeśli dojdzie do tego pod koniec przyszłego roku, to i tak będzie to "ekspresowe tempo" - zapowiedział prezes PFR Paweł Borys.

Borys, zapytany podczas wtorkowej debaty o możliwy, realny termin wejścia w życie Pracowniczych Planów Kapitałowych, powiedział: "Szacujemy, że potrzebne jest co najmniej 2-3 kw., żeby się przygotować, od momentu uchwalenia przepisów.

Reklama

PFR ma najwięcej obowiązków związanych z całą infrastrukturą. Wszystko zależy teraz od przebiegu procesu legislacyjnego. Jeżeli projekt trafi do Sejmu na wakacje i po przerwie wakacyjnej Sejm się tym zajmie, to minimalny termin to połowa przyszłego roku, bardziej bezpieczny to końcówka przyszłego roku" - powiedział Borys podczas seminarium.

"To też byłoby ekspresowe tempo, Brytyjczycy taki system przygotowywali około 3 lat, ale powiedzmy, że my też już jakiś czas nad tym pracujemy" - dodał.

Zgodnie z zapowiedziami minister finansów Teresy Czerwińskiej Pracownicze Plany Kapitałowe powinny wejść w życie 1 lipca 2019 r.

Niższa składka pracownicza na PPK, czyli min. 0,5 proc., będzie prawdopodobnie dotyczyć 3,5-3,7 mln pracowników - zapowiedział Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Dodał, że będzie to wynikać z ustalenia progu na poziomie 110-115 proc. płacy minimalnej.

Nowy projekt ustawy o PPK zakłada, że uczestnik systemu będzie wpłacał do PPK 2 proc. wynagrodzenia, a firma zatrudniająca 1,5 proc., ale osoby uzyskujące wynagrodzenia nieprzekraczające 2.100 zł będą mogły płacić niższą składkę - nie miej jednak niż 0,5 proc. wynagrodzenia.

"Wiemy już na bazie rozmów po ogłoszeniu tych propozycji, że w państwa ocenie ten próg jest zbyt niski. (...) Przeprowadziliśmy analizy (dot. powiązania progu z poziomem płacy minimalnej - PAP) i patrzyliśmy na poziomy powyżej płacy minimalnej" - powiedział Borys podczas spotkania Rady Dialogu Społecznego.

"Ustawienie go na poziomie 110 proc. płacy minimalnej objęłoby ok. 3,5 mln osób, czyli ponad 30 proc. osób, dla których dedykowany jest program. Poziom 120 proc. płacy minimalnej to zaś ok. 4 mln osób i zbliżylibyśmy się do 40 proc. osób, dla których dedykowany jest program" - dodał.

Jego zdaniem, ostateczne rozwiązanie będzie się kształtować pomiędzy tymi progami.

"Poziom 120 proc. jest już prawdopodobnie zbyt wysoki i powinien być to poziom 110-115 proc. płacy minimalnej, czyli 3,5-3,7 mln osób - ok. 1/3 pracowników, dla których dedykowany jest program. Wtedy, bazując na dostępnych danych, mielibyśmy pewność, że rozwiązanie to trafi do osób, które ze względu na sytuację materialną nie mogą sobie pozwolić na długoterminowe oszczędzanie" - zapowiedział.

............................

Nowa wersja ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) zakłada udział ubezpieczycieli w zarządzaniu PPK. Mimo tego, brak zwolnienia z podatku od aktywów w praktyce eliminuje ich ze wszystkich regulowanych i zbiorowych form długoterminowego oszczędzania w Polsce - wyjaśnia Polska Izba Ubezpieczeń.

Nowa wersja ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) z 24 maja 2018 roku zakłada udział ubezpieczycieli w tym systemie. Są oni jednak obciążeni podatkiem od aktywów. Dotyczy to także środków, które byłyby zgromadzone w ramach PPK. Stopa opodatkowania jest wyższa od proponowanego limitu kosztów za zarządzanie w umowach PPK w wysokości 0,5%.

Oznacza to, że w obecnej wersji projektu oferowanie PPK przez ubezpieczycieli nie jest możliwe.

- Kluczem do powodzenia PPK jest powszechność - mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. - Mogą ją zapewnić ubezpieczyciele, którzy dysponują dużym doświadczeniem w relacjach z pracodawcami. Jednak, żeby było to możliwe, ubezpieczyciele muszą być realnie uwzględnieni w tym projekcie. Dlatego PIU wnioskuje do ministra finansów o zwolnienie z podatku od aktywów środków zgromadzonych w PPK oraz nowych umowach PPE .

Bezpośrednie dotarcie do klientów i przedsiębiorców

Ubezpieczyciele docierają do przedsiębiorców od lat, chroniąc ich majątek, oferując ubezpieczenia grupowe, zdrowotne czy też PPE. Poprzez relacje z pracodawcami, ubezpieczyciele są też w stanie zapewnić oszczędzającym wsparcie edukacyjne, promując zalety długoterminowego oszczędzania za pomocą PPK.

Rozszerzony długoterminowy produkt

Ubezpieczyciele w ramach pobranego wynagrodzenia za zarządzanie programem oszczędnościowym w wysokości 0,5% będą oferowali dodatkowo ochronę ubezpieczeniową. Taki produkt spełnia zarówno długoterminowy cel oszczędzania na emeryturę i daje konkretną ochronę, przez co będzie bardziej atrakcyjny szczególnie dla młodych ludzi.

Zwolnienie z podatku aktywów gromadzonych w PPK będzie neutralne z punktu widzenia budżetu państwa. Towarzystwa funduszy inwestycyjnych i powszechne towarzystwa emerytalne nie są nim objęte, a więc brak zwolnienia z tego podatku ubezpieczycieli w obszarze PPK sprawi, że plany oferowane i zarządzane będą wyłącznie przez TFI i PTE.

PPE bez ubezpieczycieli?

Projekt ustawy o PPK ogranicza przy nowych umowach o prowadzenie PPE pobierane przez instytucję finansową koszty i opłaty do 0,6% wartości zarządzanych środków w skali roku. Ograniczenie oznacza, że zakłady ubezpieczeń nie będą mogły także zawierać nowych umów o prowadzenie PPE. W konsekwencji umowy te zawierane będą jedynie przez instytucje finansowe nieobciążone podatkiem od aktywów. W pewnym horyzoncie czasowym (prawdopodobnie około roku), wszystkie PPE prowadzone dzisiaj przez ubezpieczycieli, a jest to około 60 proc. wszystkich programów, przejdą w zarządzanie instytucji nieobciążonych podatkiem.

Ministerstwo Finansów przekazało do finalnych konsultacji społecznych, uzgodnień międzyresortowych i Rady Dialogu Społecznego zaktualizowaną wersję projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK).

Jak wyjaśnia MF w komunikacie, nowy projekt jest efektem dyskusji i uzgodnień z przedstawicielami pracodawców, związkowców, instytucji finansowych oraz innych interesariuszy. Podkreślono, że wszyscy partnerzy społeczni poparli potrzebę stworzenia systemu PPK, zgłaszając do niej szereg uwag, które nie wpływają jednak na podstawowe założenia programu.

"W trakcie konsultacji Ministerstwo Finansów uwzględniło wiele postulatów, czego wynikiem jest zaktualizowana wersja projektu ustawy" - poinformowano.

"Bardzo cenimy sobie konsultacje i głos wszystkich ich uczestników.

Nowa wersja projektu o PPK uwzględnia głosy przedstawicieli strony społecznej. Bardzo cieszymy się, że ta ustawa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem różnych środowisk i była szeroko dyskutowana. Są to bowiem fundamentalne przepisy dla naszego systemu emerytalnego. Zależy nam na ich szybkim wprowadzeniu w życie" - zapowiedziała cytowana w komunikacie MF minister finansów Teresa Czerwińska.

Do najważniejszych zmian zawartych w projekcie zaliczono m.in. wprowadzenie zapisu jednoznacznie podkreślającego prywatność środków zgromadzonych przez uczestnika oraz pracodawcę. "W ustawie podkreślono również, że środki wniesione do PPK przez państwo staną się prywatne po osiągnięciu przez uczestnika 60. roku życia" - informuje MF.

Resort finansów zwraca uwagę, że zgodnie z nową wersją projektu osoby najniżej uposażone będą mogły wpłacać na PPK mniej niż 2 proc., z tym że nie mniej niż 0,5 proc. wynagrodzenia przy zachowaniu poziomu 1,5 proc. wpłat pracodawcy oraz dopłat 240 zł ze strony państwa. Dotyczy to osób, których dochody ze wszystkich źródeł nie przekraczają 2 100 zł brutto.

"To ukłon w stronę najmniej zarabiających, aby trudna sytuacja materialna nie wykluczała ich z systemu PPK. Był to jeden z kluczowych postulatów podnoszonych przez stronę związkową" - uważa MF.

Ministerstwo wskazało też, że obowiązek ponownego potwierdzenia przez pracownika rezygnacji z uczestnictwa w PPK został wydłużony z 2 do 4 lat, dla pracodawców zniechęcających do oszczędzania w PPK przewidziane zostały jedynie sankcje finansowe.

"Do instytucji, które mogą oferować PPK zostały dopuszczone obok Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych także Powszechne Towarzystwa Emerytalne, Pracownicze Towarzystwa Emerytalne oraz zakłady ubezpieczeń" - informuje resort finansów.

Ponadto zdecydowano, że minimalny poziom kapitałów własnych instytucji dopuszczonych do oferowania PPK został podniesiony do 25 mln zł. Wcześniej wynosił on 10 mln zł. "Po wprowadzeniu tej zmiany PPK będą mogły oferować tylko instytucje z odpowiednim zapleczem finansowym i wiarygodnością" - tłumaczy MF.

Doprecyzowana została polityka inwestycyjna instytucji, które mogą oferować PPK, tak aby kryteria otrzymania przez nie premii za wyniki inwestycyjne w wysokości 0,1 proc. były jaśniej określone i bardziej wymagające do osiągnięcia.

Zdaniem MF ważne są też zmiany dotyczące opłat dla instytucji finansowych. Za przystąpienie do portalu PPK i możliwość oferowania PPK opłata została ograniczona do maksymalnie 750 tys. zł (z 1 mln zł), a roczna oplata na rzecz PFR za ewidencje na maksymalnie 20 gr. za uczestnika (z 1 zł).

Dowiedz się więcej na temat: emerytura | PPK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »