Fiskus bierze pod lupę sprzedających w sieci. Może się to odbić na cenach

Osoby sprzedające swoje towary i usługi w sieci, w tym na popularnych platformach internetowych czy w mediach społecznościowych będą podlegały raportowaniu do fiskusa. Dotyczyć będzie to tych, których wartość sprzedaży przekroczy 2 tys. euro lub złożą co najmniej 30 ofert. Ze względu na ryzyko kar platformy sprzedażowe będą musiały przekazywać dane podatkowe sprzedawców do Krajowej Administracji Skarbowej - jeśli nie uda im się uzyskać niezbędnych informacji będą mogły wstrzymać wypłaty uzyskane ze sprzedaży.

Osoby sprzedające towary i usługi poprzez platformy internetowe - np. Allegro, Vinted czy OLX - już wkrótce czekają spore zmiany. Na początku czerwca do podpisu prezydenta została skierowana nowelizacja ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami oraz niektórych innych ustaw, która zrewolucjonizuje sposób prowadzenia handlu w sieci. Wynika to z konieczności wdrożenia unijnej dyrektywy DAC7 w celu zapobiegania wyłudzeniom podatkowym.

Fiskus sprawdzi, czy sprzedawca płaci podatki

Zmiany prawne, które wchodzą w życie z początkiem lipca, mają przede wszystkim zmusić sprzedawców regularnie handlujących w sieci do zapłaty podatku bez zarejestrowanej działalności, bowiem działają oni tak, jak przedsiębiorcy. Platformy internetowe będą zobowiązane do pobierania danych od sprzedawców i przekazywania ich urzędowi skarbowemu. To fiskus będzie sprawdzał, czy płacą oni należne podatki - zarówno będzie to dotyczyć osób prowadzących działalność, jak i osób fizycznych. Raporty mają trafić do Krajowej Administracji Skarbowej do końca przyszłego roku.

Reklama

"Administracje podatkowe państw członkowskich nie mają wystarczających informacji, aby prawidłowo ocenić i kontrolować uzyskiwane w ich kraju dochody z działalności wykonywanej za pośrednictwem platform cyfrowych. Jest to szczególnie problematyczne, gdy dochody są uzyskiwanie z wykorzystaniem platform z siedzibą w innym państwie niż państwo sprzedawcy uzyskującego te dochody. W celu przeciwdziałania narastającym zjawiskom unikania i uchylania się od opodatkowania w przestrzeni cyfrowej, administracje podatkowe wielu państw członkowskich Unii Europejskiej indywidualnie zaczęły żądać informacji od operatorów platform oraz nakładać na nich regularne obowiązki sprawozdawcze. (...) Intencją jest ujednolicenie przestrzegania prawa przez operatorów platform oraz zwiększenie efektywności samego poboru informacji." - brzmi uzasadnienie do ustawy.

Kto będzie podlegał raportowaniu do fiskusa?

Jak tłumaczy Interii Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy Infaktu, choć ustawa nie wprowadza de facto nowego podatku, urząd skarbowy może domagać się jego zapłaty ze względu na raportowanie sprzedawców. 

- Obecnie urzędy skarbowe nie mają informacji z portali na których dokonujemy sprzedaży. Ustawa to zmieni. Sprzedaż rzeczy, które już nie są nam potrzebne nie będzie budzić wątpliwości. W przypadku gdy sprzedajemy rzeczy ruchome po 6 miesiącach od ich nabycia jest to z opodatkowania - mówi ekspert.

Podkreśla jednak, że takie działanie nie może być nakierowane na zarobek i prowadzone w sposób ciągły, bowiem takie działanie to schemat typowy dla działalności gospodarczej. 

- Wyjściem może być działalność nierejestrowana, która nie podlega rejestracji. Przy czym jest obarczona wadą, że limit naszych przychodów nie może przekroczyć 75 proc. minimalnego wynagrodzenia, a więc obecnie jest to 3181,50 zł, a od 1 lipca 2024 będzie to 3225 zł - tłumaczy.

Raportowaniu będzie podlegać zarówno sprzedaż towarów, jak i usług. Tak więc osoby, które np. prowadzą regularną sprzedaż poprzez portale społecznościowe, ale bez zarejestrowanej działalności, znajdą się po lupą skarbówki. Będzie to dotyczyć więc zarówno np. sprzedaży ubrań, jak i usług naprawczych, kosmetycznych czy transportowych.

- Co istotne, przy sprzedaży towarów raportowaniu będą podlegały osoby, które zaoferują co najmniej 30 rzeczy do sprzedaży lub wartość sprzedaży rocznej przekroczy 2 tys. euro. Przy usługach już nie będzie ważna ilość ani wartość. Czyli np. jeśli ktoś na platformie np. OLX oferuje usługę remontu mieszkania, to już będzie podlegał raportowaniu. Podobnie w przypadku najmu, jednak ten należy pamiętać że możemy rozliczać prywatnie - wyjaśnia rozmówca Interii.

Kto zatem nie będzie objęty zmianami? Nowelizacja przepisów nie dotknie przedsiębiorców, którzy już rozliczają sprzedaż poprzez internetowe portale. 

- Fiskus otrzyma informacje, ale jeśli z naszych rozliczeń wynika, że wartość sprzedaży pokrywa się z raportem, to przedsiębiorcy nie mają czego się obawiać. Dziś przecież już sami raportujemy naszą sprzedaż, czy to za pośrednictwem pliku JPK czy też składając zeznanie roczne PIT - przypomina Juszczyk.

Sprzedający może nie otrzymać pieniędzy, jeśli nie poda danych

W uzasadnieniu do ustawy wskazano, że ze względu na fakt, że działalność platform internetowych jest transgraniczna, "dyrektywa wprowadza mechanizm wymiany informacji do tych państw członkowskich, w których sprzedawcy powinni zapłacić podatki wynikające z ich działalności". Podkreślono, że "automatyczna wymiana informacji między organami podatkowymi ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia organom podatkowym niezbędnych informacji umożliwiających im określenie prawidłowej wysokości należnych podatków".  Zdaniem Juszczyka będzie to miało negatywne konsekwencje dla klientów. 

- Wejście w życie ustawy może przełożyć się na ceny, a właściwe na ich zwiększenie, zwłaszcza w kontekście uznania sprzedaży jako działalność gospodarcza. Oprócz podatku sprzedawcy będą zobowiązani do płacenia składek ZUS. W związku z tym albo sprzedawcy uznają, że jest to im nieopłacalne, albo podniosą ceny. Zwłaszcza w kontekście usług - podkreśla.

W praktyce raportowanie będzie opierać się na konieczności podawania swoich danych. 

- Platformy będą miały narzędzie w postaci blokowania kont, a nawet będą mogły nie wypłacać wynagrodzenia, jeśli sprzedawca nie będzie chciał podać swoich pełnych danych - wskazuje, dodając, że ze względu na fakt, że platformom grożą kary za brak raportowania, będą korzystać z nowych możliwości ograniczania działalności sprzedawców.

Po podpisaniu ustawy przez prezydenta ustawa wejdzie w życie 1 lipca br.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: DAC7 | Vinted | Allegro
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »