Reklama

Gdynia podnosi stawki za śmieci o 140 proc. "Mamy związane ręce"

Mieszkańcy Gdyni w 2020 r. zapłacą więcej za śmieci. Nowe stawki, wyższe o około 140 proc. od obecnych, zostaną przedstawione Radzie Miasta na listopadowej sesji.

Wiceprezydent Gdyni Michał Guć przypomina, że w pierwszym przetargu zaproponowano jeszcze wyższe ceny, dlatego miasto powtórzyło przetarg na usługi wywozu śmieci na cztery z siedmiu obszarów miasta, uzyskując lepszy wynik.

- Ostatecznie całościowy miesięczny koszt funkcjonowania systemu wzrósł o 151,7 proc. i wynosi 6,62 mln złotych. Trzeba pamiętać, że miasto nie zarabia na śmieciach - zgodnie z ustawą miasto nie może pobierać ani mniej, ani więcej pieniędzy od mieszkańców niż kosztuje obsługa systemu. Przed nami jeszcze sesja Rady Miasta, na której radni odniosą się do naszych propozycji - mówi Michał Guć, wiceprezydent ds. innowacji odpowiadający za sprawy środowiska.

Reklama

Miasto przygotowało propozycje nowych stawek za śmieci, które zostały wyliczone na podstawie kosztów miesięcznego funkcjonowania całego systemu. Podwyżka wyniesie ok. 140 proc.

Miasto wylicza powody podwyżki

Jedną ze składowych w opłacie za śmieci jest ustawowa opłata środowiskowa.

- W 2015 roku wynosiła 120 zł. W 2019 roku jest to już 170 zł za tonę. A w 2020 roku ta stawka ma wynosić aż 270 zł. Do tego dochodzi zakaz składowania tzw. śmieci wysokokalorycznych - to głównie folie, opakowania wielomateriałowe, ubrania czy buty, które nie trafiają do recyklingu - prawie 40 proc. odpadów, które wytwarzamy. Według nowych przepisów nie można ich już składować, trzeba przetwarzać - efektem jest wzrost kosztów o ponad 400 proc. - podaje UM Gdynia.

Firmy, które wywożą śmieci, muszą wliczyć do oferowanych stawek wszystkie koszty - w tym płace, koszt odebrania odpadów, ich przewiezienia i zagospodarowania, w szczególności recyklingu.

- Ponadto każda firma odbierająca śmieci musi zainwestować w kosztowną wymianę części swego taboru - 10 proc. pojazdów musi do początku 2022 roku mieć napęd elektryczny lub gazowy, co ma przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska pyłami i ograniczyć emisję CO2 do atmosfery. Odpady będziemy segregować inaczej. Rozszerzenie katalogu selektywnie odbieranych odpadów o "piąty" pojemnik na bioodpady (odpady kuchenne) także musi skutkować wzrostem kosztu transportu odpadów - wylicza dalej magistrat na oficjalnym serwisie internetowym miasta.

Inni też zapłacą więcej

(...) - Wszystko już od dawna wskazywało, że podwyżki są nieuniknione. Niestety, jako samorząd nie mamy realnych możliwości zmiany tej sytuacji. To jedyny obszar zarządzania miastem, w którym mamy związane ręce. Przez Polskę przetacza się fala podwyżek opłat dla mieszkańców za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Podwyżki ogłosiły już między innymi Warszawa, Gdańsk, Łódź. W Gdyni opłaty nie były podnoszone od czterech lat - mówi Michał Guć.

Od 1 stycznia będzie obowiązywała już tylko jedna stawka opłaty - za odbiór odpadów segregowanych. Zniknie stawka za niesegregowane. Selektywne zbieranie odpadów stanie się obowiązkiem, a nie wyborem, jak to jest obecnie. Rada Miasta ustali tak zwaną opłatę podwyższoną za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jeżeli właściciel nieruchomości nie segreguje odpadów zgodnie z przepisami. Ustawa wprowadza możliwość zastosowania opłaty podwyższonej w wysokości od 2-krotności do 4-krotności stawki podstawowej.

Więcej informacji na stronach Portalu Samorządowego

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »