Reklama

Gdzie jest najdrożej - top rynków mieszkaniowych na świecie?

W czołówce najdroższych rynków mieszkaniowych na świecie od lat pozostają te same lokalizacje. W Azji prym wiedzie Hongkong i Singapur, w Europie Londyn czy Monako, w USA - Nowy Jork. Ceny mieszkań w światowej czołówce mogą przyprawić o prawdziwy zawrót głowy.

64 tys. zł - to cena metra kwadratowego mieszkania w Hongkongu (dane CBRE z 2016 roku). W Polsce takie ceny spotkaliśmy tylko raz, w przypadku inwestycji Złota 44. Tyle kosztował metr kwadratowy najdroższego apartamentu. Później ceny zmniejszono.

Reklama

Dystans cenowy jaki dzieli nasz rynek mieszkaniowy od najbardziej topowych lokalizacji dobrze oddaje cytat z podsumowania raportu Deloitte z 2016 r. "W Polsce za 200 tys. euro można kupić nowy, średnio 163-metrowy apartament, a w Warszawie 114-metrowy. Za tę samą kwotę w centralnym Londynie można nabyć co najwyżej 11 metrów kwadratowych i to już nie nowo wybudowanego mieszkania".

W czołówce najdroższych światowych lokalizacji od lat nic się nie zmienia. Zestaw jest ten sam, tylko poszczególne miasta czasem wymieniają się pozycjami. Niezmiennie więc do ścisłego topu należą: Hongkong, Londyn, Paryż, Monako, Nowy Jork, Singapur.

Wg CBRE ceny metra kwadratowego w niewielkim europejskim państewku a przy okazji raju podatkowym pod nazwą Monako wynoszą nawet 150 - 200 tys. zł za metr kwadratowy W Europie wśród dużych miast Zachodu zdecydowanie jednak dominuje centrum Londynu, a Wielka Brytania jest jednym z najdroższych państwa. Jeśli - wg Deloitte - za 200 tys. euro w Polsce można kupić 163 metry kwadratowe nieruchomości, to na wyspach będzie to zaledwie 39 metrów - czyli kawalerka.

Wspomniany Londyn osiąga w centrum ceny wynoszące 18 tys. euro za metr i jest najdroższą lokalizacją wśród badanych miast. W Paryżu, w strefie centralnej ceny kształtują się na poziomie ponad 10 tys. euro. Około 7 tys. euro to stawki w izraelskim Tel - Avivie, z kolei 6 tys. euro to ceny z niemieckiego Hamburga. Warszawa, jako najdroższa polska lokalizacja, pozostaje jednocześnie jedną z najtańszych wśród europejskich stolic (nieco ponad 1,7 tys. euro za m2). Taniej jest w Budapeszcie i Wilnie, natomiast wyższe ceny - powyżej 2000 euro - obowiązują w Moskwie czy Pradze.

Lokalizacje na polską kieszeń

Oczywiście niewielu z Polaków stać będzie na mieszkania w topowych miastach Europy Zachodniej. Kolejny, niewesoły wniosek z raportu Deloitte jest taki, że mimo iż nieruchomości w Polsce na tle innych państw europejskich są raczej tanie, to musimy na nie długo pracować. By myśleć o zakupie przeciętnego 70 metrowego mieszkania, trzeba odłożyć równowartość 8 rocznych pensji. Niemcom, którzy przodują w tym zestawieniu wystarczy odkładanie przez 3 lata, choć trzeba dodać, że są i tacy, którzy pracują na mieszkania dłużej niż Polacy. W Wielkiej Brytanii na wspomnianą nieruchomość trzeba oszczędzać ponad 10 lat.

Na jakie mieszkania nas stać?

Wbrew pozorom - choć mało kto może sobie pozwolić na willę w Monako, wśród przystępnych cenowo lokalizacji również są i takie, które brzmią bardzo atrakcyjnie. Np. wg Deloitte w Europie zbliżone ceny mieszkań do stawek z Wrocławia czy Krakowa ma portugalskie urocze Porto, przystępna cenowo okazuje się też stolica tego kraju - Lizbona.

Oczywiście na polską kieszeń będą nieruchomości w państwach naszego regionu, ale z atrakcyjnych "ciepłych" kierunków południowych można wskazać np. również Hiszpanię.

Ceny na poziomie polskich wiodących rynków spotkamy m.in. w Walencji (około 1600 euro/ mkw.). W Madrycie średnio za nieruchomości wg Deloitte płaci się około 2700 - 3000 euro.

Na tym nie koniec, bowiem okazuje się, że na polską kieszeń są również typowo wypoczynkowe hiszpańskie lokalizacje. Ceny nieruchomości w takich miejscach jak Gran Canaria, Las Palmas, Fuertaventura czy Teneryfa okazują się zbliżone do polskich.

Przykładowo - 75 metrowy apartament w Las Palmas można mieć za około 500 tys. zł co daje cenę w granicach 7 tys. zł za metr kwadratowy.

Wśród lokalizacji południowych, ale bliżej Polski, warto wskazać m.in. na Bułgarię i jej kurorty nad Morzem Czarnym. Tu ceny nieruchomości są znacznie niższe w porównaniu do polskich. W takich miejscowościach jak Sozopol, Primorsko czy Słoneczny Brzeg przeciętne ceny kształtują się na poziomie około 3 - 4 tys. zł/mkw.

Monika Prądzyńska

Dział Analiz WGN

Pobierz: program PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: rynek mieszkaniowy | rynki mieszkaniowe | Bułgaria | top | ceny mieszkań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »