Reklama

Kolejny bank rozważa hipoteki o stałym oprocentowaniu

Kolejny bank rozważa możliwość zaoferowania kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu. W przyszłym tygodniu tym tematem zajmie się Pekao.

- Analizujemy ten temat wewnątrz banku. Uważamy, że mogłoby to być dobre rozwiązanie z punktu widzenia sektora, środowisko stóp procentowych jest potencjalnie sprzyjające dla tego typu rozwiązań. Ja sam analizowałem jak to funkcjonuje w innych krajach, zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i krajach europejskich. Nie mamy jeszcze jednoznacznego zdania i sprecyzowanej oferty. W przyszłym tygodniu będziemy rozmawiać na temat szerokiej oferty produktowej i na pewno będzie to jednym z głównych tematów - zadeklarował Michał Krupiński, prezes Pekao podczas wynikowej konferencji prasowej.

Reklama

Kredyty mieszkaniowe o czasowo stałym oprocentowaniu (na 5 lat) udostępnia już od dłuższego czasu BZ WBK, niedawno zaoferował je ING Bank Śląski, a wkrótce znajdą się one również w ofercie największego na rynku gracza czyli PKO BP. Na razie nie cieszą się one zainteresowaniem klientów, bo są droższe w momencie zaciągania (o 0,5-1 pkt proc.).

Wygląda jednak na to, że niedawny apel Marka Niechciała, prezesa UOKiK w tej sprawie przynosi efekty. W połowie czerwca wezwał banki, żeby na większą skalę oferowały tego typu kredyty i jednocześnie, żeby były one bardziej atrakcyjne cenowo. Wprawdzie część postulatów wydaje się nierealna, a niektóre mocno kontrowersyjne, ale wznowiło to dyskusję w sektorze bankowym nad modelem funkcjonowania rynku kredytów hipotecznych w Polsce. W rozmowie z Interią prezes Urzędu mówił jednak m.in, że oprocentowanie stałe przez pięć lat nie rozwiązuje problemu, bo po tym okresie bank będzie oferował klientowi zupełnie nowe warunki. Jego zdaniem idealna sytuacja byłaby wówczas, gdyby banki zaoferowały kredyty ze stałą stopą przez cały okres kredytowania, a więc na 20-30 lat.

Bankowcy mają nadzieję, że tematem kredytów hipotecznych mocniej zainteresują się też inne instytucje mające wpływ na rynek, przede wszystkim Komisja Nadzoru Finansowego. Wciąż nie ma rekomendacji KNF (nowelizacji rekomendacji S), która miała uporządkować sposób oferowania kredytów o stałej stopie.

W Polsce mamy najwyższy, bo niemal 100 procentowy udział kredytów hipotecznych o zmiennej stopie spośród wszystkich krajów OECD, co rodzi ryzyka w sytuacji gdy stopy procentowe poszłyby w górę. Wzrost rat byłby odczuwalny dla kilku milionów gospodarstw domowych, a duża część z nich zaciągnęła kredyty już przy rekordowo niskich stopach jakie mamy obecnie.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »