Reklama

Kredyt coraz bardziej uwiera? Możesz renegocjować umowę

W przypadku, gdy sytuacja na rynku kredytowym ulegnie diametralnej zmianie, osoba spłacająca kredyt może próbować renegocjować warunki umowy - przypominają eksperci.

Kredyt hipoteczny to zobowiązanie długoterminowe, a sytuacja materialna spłacającego może się w tym czasie zmieniać. Gdy wysokość comiesięcznych rat przekracza możliwości finansowe spłacającego, można podjąć próbę zmiany umowy z bankiem.

Jest to możliwe jedynie wtedy, gdy dotychczasowe raty były spłacane w terminie - banki niechętnie rozmawiają z nierzetelnymi dłużnikami.

Renegocjowanie warunków umowy już podczas jej trwania jest bardzo trudne i banki niechętnie podchodzą do tej kwestii. Jest jednak możliwe. Jeżeli więc sytuacja na rynku uległa diametralnej zmianie, to jest szansa, że bank, w którym mamy zobowiązanie, będzie obawiał się, że skorzystamy z opcji refinansowania kredytu u konkurencji i przystanie na nasze wymagania.

Reklama

- Czasem może to wiązać się z koniecznością nabycia w tym banku dodatkowych produktów, np. ubezpieczenia. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak dokładne przeanalizowanie ofert kredytów jeszcze przed podpisaniem umowy. Dzięki dopasowaniu warunków do naszej obecnej sytuacji życiowej oraz planów na przyszłość, oszczędzimy sobie stresów i przechodzenia przez cały proces od nowa. Jeżeli będziemy mieli kredyt "skrojony na miarę", to nie będziemy musieli nawet zastanawiać się nad renegocjowaniem warunków, chyba że sytuacja na rynku naprawdę ulegnie ogromnej zmianie - mówi Katarzyna Dmowska z ANG Spółdzielni.

Jeżeli bank nie zgodzi się na obniżenie marży, a jesteśmy przekonani, że u konkurencji obowiązują znacznie korzystniejsze warunki, to możemy skorzystać z opcji refinansowania kredytu. Polega to na przeniesieniu całej należności do innego banku. Należy jednak pamiętać, że wysokość marży jest tylko jednym z wielu czynników, na które trzeba zwrócić uwagę podczas rozważania przeniesienia zobowiązania do innego banku. Z refinansowaniem wiąże się bowiem kilka opłat, które mogą sprawić, że cała procedura okaże się nieopłacalna. Jest to np. prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu w obecnym banku czy koszt zabezpieczeń nowego zobowiązania. Musimy się także liczyć z opłatami z tytułu zmiany wpisu hipoteki czy z prowizją pobieraną przez nowy bank. Przeanalizowanie tych wszystkich składowych pozwoli na zdecydowanie, czy w ostatecznym rozrachunku cała procedura jest warta zachodu - radzą eksperci.(js)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »