W skrócie
- Lewica proponuje likwidację obecnej opłaty klimatycznej i zastąpienie jej opłatą turystyczną, co popierają samorządy.
- Władze lokalne mają zastrzeżenia dotyczące zasad pobierania nowej opłaty, w tym ustalania celu pobytu i stosowania stawki w różnych miejscowościach.
- Nowa opłata może znacząco zasilić budżety dużych miast, jednak jej pobór przez platformy pośredniczące budzi kontrowersje.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Samorządowcy popierają kierunek zmian i podkreślają, że obowiązująca od 35 lat opłata klimatyczna zwyczajnie się nie sprawdza. Serwis prawo.pl podaje jednak, że mają oni konkretne uwagi do projektu Lewicy.
Lewica chce zlikwidować opłatę klimatyczną
Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych ze stycznia 1991 roku przewiduje obecnie możliwość wprowadzenia przez gminy opłaty pobieranej od osób fizycznych przebywających krótkotrwale na danym terenie. Może to być opłata miejscowa pobierana od turystów lub opłata uzdrowiskowa pobierana w gminach o statusie obszaru ochrony uzdrowiskowej.
Zdaniem posłów Lewicy obecne warunki pobierania opłaty klimatycznej znacznie ograniczają możliwość jej poboru. Problemem mają być przede wszystkim kryteria środowiskowe i sposób oceny jakości powietrza. Serwis prawo.pl podaje, że te warunki w praktyce wykluczają z opłaty duże miasta obciążone silnym ruchem turystycznym.
"Przykładem jest Kraków, który w 2024 r. odwiedziło 14,7 mln turystów, generując łącznie 6,5 mln noclegów. Miasto pobierało opłatę miejscową w latach 2005-2015, jednak z przyczyn środowiskowych utraciło do tego prawo" - czytamy.
Na konieczność zmian już w listopadzie 2024 roku wskazywała Unia Metropolii Polskich zrzeszająca największe miasta w kraju.
Nowa opłata turystyczna ma obowiązywać szerzej
Nowa propozycja Lewicy zakłada przede wszystkim rezygnację z kryterium klimatycznego, by każda gmina mogła pobierać nową opłatę. W założeniach czytamy także o:
- możliwości wprowadzenia opłaty turystycznej w wybranych miejscowości w gminie,
- wprowadzeniu obowiązkowego poboru opłaty turystycznej przy rezerwacjach od pośredników,
- możliwości różnicowania wysokości stawek opłaty w różnych miejscowościach gminy.
Ponadto, autorzy projektu chcą ustalenia wysokości nowej opłaty turystycznej. Miałaby ona sięgać 25 proc. minimalnej stawki godzinowej za pracę.
Samorządowcy mają uwagi do nowej opłaty turystycznej
Choć związkowcy ze Związku Miast Polskich co do zasady popierają propozycje, to zwracają uwagę na konieczne zmiany. Przede wszystkim problemem byłoby ustalenie rzeczywistego celu pobytu turysty w danym mieście:
"W ich przypadku nie jest jasne, czy oświadczenie osoby wynajmującej nocleg co do charakteru pobytu będzie wystarczającą podstawą do odstąpienia od poboru opłaty" - mówi Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich cytowany przez prawo.pl.
Samorządowcy zauważają, że konieczne jest doprecyzowanie nowego sformułowania "wybranych" miejscowości. Z drugiej strony chcieliby, aby możliwe było ograniczenie opłaty wyłącznie do wybranych ulic w mieście.
Najwięcej kontrowersji budzi jednak pobór opłaty turystycznej za pośrednictwem platform pośredniczych. Jak tłumaczy prawo.pl, "platformy te często prowadzone są przez podmioty mające siedzibę poza granicami Polski. To może powodować trudności w dochodzeniu należnych opłat".
Tyle na opłacie turystycznej mogłyby zarobić samorządy
Projekt ustawy w sprawie nowej opłaty turystycznej został już skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. Posłowie zakładają, że wejście w życie nowych przepisów dałoby samorządom konkretne zyski. Biorąc pod uwagę obecne obłożenie turystyczne, gdyby opłata wynosiła 8 zł za nocleg byłoby to:
- 57,5 mln zł rocznie - Warszawa,
- 47 mln zł rocznie - Kraków,
- 16,5 mln zł rocznie - Wrocław,
- 10,5 mln zł - Poznań.
W innych dużych miastach dochody byłyby mniejsze, ale nadal znaczące. W Łodzi czy Szczecinie szacowane są na ok. 8 mln zł rocznie, w Katowicach na ponad 5 mln zł, a w Częstochowie - 2 mln zł.
Gdyby ustawa o podatkach i opłatach lokalnych weszła w życie, mogłaby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.












