Reklama

Loteria paragonowa budzi skrajne emocje

Wczoraj ruszyła loteria ministerstwa finansów. Resort spodziewa się, że dzięki niej ściągalność podatku VAT będzie wyższa. Zdaniem ekspertów to raczej zabieg propagandowy.

Szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak uważa, że pomysł resortu finansów nie ma większego sensu.

Reklama

Rozmówca IAR zwraca uwagę na raporty dotyczące ściągalności podatków. Wskazują one, że administracja ma problemy z karuzelami firm wyłudzającymi VAT oraz z płatnikami podatki CIT. Według prezesa ZPP, ściganie małych przedsiębiorców jest łatwiejsze, ale nie załata nawet części tej dziury.

Loteria kosztuje budżet państwa około 7 milionów złotych rocznie. Pierwsze losowanie październikowych paragonów odbędzie się 16 listopada. Żeby wziąć w nim udział trzeba zarejestrować paragon na stronie internetowej www.loteriaparagonowa.gov.pl.

Resort spodziewa się, że dzięki niej ściągalność podatku VAT będzie wyższa. Do wygrania są samochody i sprzęt elektroniczny. Loteria październikowych paragonów odbędzie się 16 listopada. Uczestnik musi mieć ukończone 18 lat. Musi też posiadać i zarejestrować paragon o wartości co najmniej 10 złotych. Można tego dokonać za pośrednictwem strony www.loteriaparagonowa.gov.pl.

Co miesiąc będzie można wygrać samochód i sprzęt elektroniczny. Raz na kwartał odbędzie się losowanie dodatkowego samochodu osobowego.

To nagroda za paragony brane z tak zwanych promowanych branż usługowych. W najbliższych trzech miesiącach są to usługi fryzjerskie.

Resort nie liczy na konkretne zyski, ale na edukację społeczeństwa. Wiceminister finansów Izabela Leszczyna podkreśla, że Polacy powinni mieć nawyk zabierania paragonów.

Budżet wyda na loterię około 7 milionów złotych. Jeżeli resort zdecyduje się na przedłużenie akcji o pół roku, to będzie musiał dołożyć kolejne 2 miliony. Izabela Leszczyna zastrzega, że to jedna setna procenta wpływów z podatku VAT.

Według szacunków resortu finansów, tylko 7 procent Polaków prosi o paragon, jeżeli go wcześniej nie otrzymuje. Połowa z nas nie widzi związku między wydaniem paragonu a odprowadzeniem podatku.

_ _ _ _ _ _ _

Deficyt budżetu państwa po wrześniu wyniósł ok. 31,2 mld zł, czyli nieco ponad 67 proc. całorocznego planu w wysokości 46,08 mld zł - poinformowała PAP wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

- Deficyt po wrześniu według wstępnych szacunków wyniósł 31,2 mld zł w nominale. Co oznacza zaangażowanie planu rocznego na poziomie około 67 proc. Jest to wartość nieco niższa od założonego harmonogramu - powiedziała Majszczyk.

- Wydatki są nieco niższe od planu. Niżej wypadły również dochody, co wynika głównie z przesunięcia w obszarze dochodów od jednostek budżetowych z września na październik - dodała.

Zgodnie z harmonogramem dochodów i wydatków budżetu na 2015 r. deficyt po wrześniu miał wynieść 34,61 mld zł, czyli 75,1 proc. całorocznego planu w wysokości 46,08 mld zł. W sprawozdaniu operatywnym z wykonania budżetu państwa Ministerstwo Finansów podało, że deficyt budżetu państwa po sierpniu wyniósł 25.860,403 mln zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »