Reklama

Mieszkania używane wygrywają z nowym budownictwem

Mieszkania z rynku wtórnego są ciągle najpopularniejsze wśród Polaków. Z danych Eurostatu wynika, że 55 proc. transakcji na rodzimym rynku w ubiegłym roku dotyczyło mieszkań używanych. Wygrywają one konkurencję z budownictwem deweloperskim przede wszystkim ceną.

Pobierz darmowy: PIT 2015

Reklama

Są przeciętnie około 10 - 15 proc. tańsze. Najwięcej za mieszkania używane zapłacimy w Krakowie i Warszawie.

Niższe ceny to oczywiście nie jedyna zaleta rynku wtórnego, która sprawia, że klienci wybierają go chętniej - kolejna to często dobra lokalizacja za atrakcyjne pieniądze. Osoby decydujące się na mieszkania używane niejednokrotnie mogą wybierać z całej palety lokalizacji, także w ścisłych centrach miast, o które trudno jest na rynku pierwotnym z racji braku terenów inwestycyjnych, a jeśli już się zdarzają, to najczęściej są to mieszkania drogie.

Z kolei lokale nowe sprzedawane w MDM są porównywalne cenowo do tych z rynku wtórnego, ale najczęściej realizowane są w peryferyjnych lokalizacjach, które niejednokrotnie borykają się z brakami infrastrukturalnymi.

Pod tym względem mieszkania używane wypadają zdecydowanie korzystniej.

Druga sprawa to koszty wykończenia. Osoby kupujące nową nieruchomość, o ile nie wybierają standardu pod klucz, żeby zamieszkać muszą "na wejściu" wyłożyć dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ci, którzy preferują mieszkania używane, jeśli lokal jest w dobrym stanie, nie muszą od razu wykładać pieniędzy na remont. Za to mogą od razu mieszkać.

Rynek wtórny od września ubiegłego roku dodatkowo zyskał na atrakcyjności poprzez objęcie programem Mieszkanie dla Młodych. Uczestnictwo w MDM znacznie wpłynęło na wzrost popularności całego programu. Dla wielu mieszkańców mniejszych miejscowości jest to szansa w ogóle na skorzystanie z dopłat, bowiem deweloperzy generalnie bardzo mało budują w mniejszych ośrodkach.

Niestety pieniądze na dopłaty w tym roku już się skończyły, co - przynajmniej na razie - wyklucza z MDM mieszkania używane. Oczywiście można próbować kupić mieszkanie z dopłatą na 2017 rok, ale oznaczałoby to finalizację transakcji właśnie w tym roku.

Mało który sprzedający zdecyduje się czekać tak długo. Łatwiej będą mieli pod tym względem kupujący na rynku pierwotnym. Oni będą mogli np. wybrać mieszkania z puli aktualnie budowanej, z finalizacją w przyszłym roku. Wielu deweloperów oferuje również atrakcyjne formy płatności, dostosowując je do zmian w programie.

Jednak nawet mimo wstrzymania MDM dla rynku wtórnego nie należy się spodziewać dużego spadku jego popularności. Gdy startował program MDM, rynek wtórny nie był nim objęty, a mimo to nie stracił klientów i nadal pozostaje najchętniej wybieranym przez Polaków.

Porównanie średnich cenowych mieszkań nowych i używanych wskazuje, że te drugie są przeciętnie o około 10 - 11 proc. tańsze. Wg NBP średnia cen transakcyjnych mieszkań nowych na koniec 2015 roku w 7 największych miastach kraju wynosiła nieco ponad 6400 zł / mkw., natomiast mieszkania używane kosztowały przeciętnie 5700.

Dysproporcje są różne w zależności od lokalnych rynków. Najmniejsze obserwujemy w Warszawie i Krakowie. Tu mieszkania używane są najdroższe w Polsce, spośród wiodących miast (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk, Katowice). W Warszawie różnica cen transakcyjnych wg NBP wynosi zaledwie 300 zł. W Krakowie jest to około 700 zł. Dla porównania - we Wrocławiu rynek pierwotny jest droższy aż o 1000 zł na metrze, w Poznaniu o ponad 1200, a w Katowicach aż o 1600.

Skąd wygórowane ceny mieszkań używanych w Warszawie i Krakowie? Średnie cenowe w obu tych miastach zawyżają bardzo drogie lokalizacje centralne. Należą one do ścisłej czołówki najdroższych lokalizacji w Polsce.

Z danych WGN wynika, że przeciętne ceny za mieszkanie na Starym Mieście w Krakowie wynoszą około 9 - 10 tys. zł od metra. Przykładowo: cena ofertowa za 112 metrowe mieszkanie w kamienicy w zabytkowym centrum wynosi ponad milion złotych. Na Śródmieściu najczęściej spotykane stawki to 8 - 10 tys. zł/ mkw. Do najdroższych dzielnic miasta należą również Krowodrza i Podgórze, gdzie ceny najczęściej przekraczają 7000 - 7500 zł.

W Warszawie na Śródmieściu przeciętne ceny oscylują w przedziale 11 - 12 tysięcy złotych za metr. Stawki za lokalizacje w rejonach prestiżowych - np. w sąsiedztwie Parku Ujazdowskiego - potrafią sięgać nawet i ponad 20 tysięcy. Przykładowo - w WGN jeden z oferentów za 78 metrowe mieszkanie w takiej lokalizacji oczekuje 1,7 mln zł. Do najdroższych dzielnic należą też Mokotów, Żoliborz, Ochota, Praga - Północ i Wola gdzie średnie stawki mieszczą się w przedziale 8,5 - 9,5 tys. zł.

Dlaczego mieszkania w Krakowie i Warszawie są tak drogie?

Są to ogólnie jedne z najdroższych lokalizacji w Polsce, natomiast ścisłe centra miast, czy dzielnice zabytkowe, gwarantują inwestorom szansę utrzymania kapitału. Takie nieruchomości są w dużym stopniu odporne na wahania koniunktury.

Ceny podbija też ich ograniczona podaż, a także fakt, że jeszcze droższe są często nowe nieruchomości w zbliżonych lokalizacjach. Po kryzysie z lat 2009 - 2012 obronną ręką wyszły właśnie nieruchomości najlepiej zlokalizowane. Ograniczona dostępność terenów pod budownictwo mieszkaniowe w centrach dodatkowo wpływa na wzrost wartości takich mieszkań.

Magdalena Paluch

Dział Analiz WGN

Dowiedz się więcej na temat: Mieszkanie dla Młodych | ceny mieszkań | nowym | rynek mieszkaniowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »