Reklama

Młodzi potrzebują przypomnienia o terminach płatności

Młodzi ludzie potrzebują przypomnienia o płatnościach. Już niemal co piąty wpis w bazie ERIF Biura Informacji Gospodarczej, dotyczy zobowiązań nieuregulowanych przez nich w ciągu 30 dni od wyznaczonego terminu. Zdaniem ekspertów osoby urodzone po 1990 r. maja z tym największy problem.

Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy

Już niemal co piąte zobowiązanie, które nie zostało uregulowane w ciągu 30 dni po terminie płatności, dotyczy osoby zaliczanej do najmłodszej generacji C/Z&Alfa, czyli urodzonych po 1990 r. - wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej po I kwartale 2022 r. W takiej sytuacji informacja o nieuregulowanym zobowiązaniu i dane osoby, która go nie opłaciła trafiają do bazy ERIF, jako tzw. informacja negatywna.

Reklama

- Dostrzegamy, że rośnie udział tej grupy wiekowej w strukturze informacji negatywnych w rejestrze dłużników. Jeszcze w 2021 r. w bazie było około 17,5 proc. zobowiązań tej grupy dłużników, co i tak oznaczało wzrost w stosunku do 2019 r. o 5 pkt. procentowych. Po pierwszym kwartale tego roku to już prawie 20 proc. - mówi Edyta Szymczak, prezes ERIF Biura Informacji Gospodarczej.

Wzrósł również - aczkolwiek mniej dynamicznie - udział informacji negatywnych osób z tzw. generacji Y, czyli urodzonych w latach 1989-1990. Obecnie to już niemal 28,4 proc., podczas gdy w 2021 r. było to 27 proc.. Nie zmienił się istotnie udział wpisów negatywnych dotyczących przedstawicieli generacji X, czyli urodzonych między 1965 a 1979 r. Dotyczy ich mniej więcej co trzeci wpis w bazie ERIF BIG.

Spadł za to odsetek zalegających z płatnościami przedstawicieli pokolenia tzw. baby boomers (urodzeni w 1946-1964 r.). Obecnie to 17,4 proc., wobec 20 proc. w 2021 r. Najstarszych dłużników, urodzonych przed 1946 r., dotyczy obecnie zaledwie 1,4 proc. wpisów w bazie. Widać więc, że rośnie znaczenie osób z młodszych grup wiekowych w strukturze wpisów negatywnych do baz ERIF BIG. 

- Nie można bagatelizować zaległości, nawet niewielkich, bo wierzyciele coraz chętniej wpisują nierzetelnych płatników do baz biur gospodarczych. Nawet niewielki, ale zarejestrowany dług może skomplikować sytuację kredytową i wiarygodność płatniczą, bo jest przecież brany pod uwagę w modelach scoringowych instytucji finansowych. Może to skutkować problemem z uzyskaniem kredytu czy pożyczki, a także trudnościami w sytuacji np. coraz bardziej popularnego - szczególnie wśród młodych osób - szybkiego finansowania zakupów w formie buy now, pay later.

Część osób jest w stanie uregulować zaległe płatności, bo wynikało to po prostu z zapomnienia czy przeoczenia powiadomienia o zaległości. Dlatego w ostatnim czasie uruchomiliśmy usługę e-Powiadomień, czyli informowania o zaległościach wpisanych do bazy ERIF e-mailem i sms-em - mówi Edyta Szymczak.

Lepiej dostać więcej informacji, niż przeoczyć płatność

Nowe opcje przypomnienia o długu uzupełniły tradycyjnie stosowaną korespondencję listowną. Z badania przeprowadzonego na zlecenie ERIF BIG, wynika, że 41 proc. ankietowanych Polaków wskazało wszystkie trzy formy kontaktu, czyli tradycyjny list, e-mail i sms, jako preferowane formy przesyłania powiadomienia o wpisie zadłużenia do BIG.

- Wnioskować można, że każdy kolejny kanał spełnia pewnego rodzaju funkcję "przypominacza" i zmniejsza możliwość przeoczenia informacji. Dlatego Polacy cenią sobie i oczekują komunikacji kilkoma drogami - mówi Edyta Szymczak.

Dla porównania 28  proc. uczestniczących w badaniu zaznaczyło, że chciałby dostawać takie informacje listem oraz e-mailem, a 18 proc., że listem oraz SMS-em.

E-mail i SMS receptą na dyscyplinę finansową

Badania przeprowadzone na zlecenie ERIF pokazały, że 4 na 5 Polaków uważa e-mail i SMS za najwygodniejszy kanał informowania o zaległościach. E-mail i SMS badani uznają także za najszybszy sposób powiadamiania - na co wskazuje 83 proc. respondentów.

- Widać więc, że przy dzisiejszym wysokim tempie życia i wyzwaniem z priorytetyzacją informacji, takie najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze - komentuje Edyta Szymczak.

Podkreśla, że e-mail jest najlepiej odbieranym przez badanych sposobem powiadomienia o długach. Został dobrze lub bardzo dobrze oceniany we wszystkich kategoriach, o które byli pytani badani - pod kątem wygody, szybkości, zapewnienia bezpieczeństwa danych, jak i motywacji do spłaty.

E-powiadomienia pomogą młodym

Firma spodziewa się, że ten sposób przypomnienia o zadłużeniu poprawi statystyki terminowości spłat wśród młodych ludzi, którzy jak widać z danych ERIF, mają z tym rosnący problem. To grupa w której połowa populacji niemal nie wypuszcza z ręki smartfona. Jak wynika z Raportu "Generacja #sfintechowani" aż 74 proc. osób urodzonych między 1980 a 2000 r. płaci smartfonem.

- Szybkie, wielokanałowe dotarcie do dłużnika to szansa na szybsze uregulowanie zaległości i tym samym dostrzeżenie problemów na czas, zanim będą skutkować większymi perturbacjami. Liczymy, że e-Powiadomienia będą podążać za młodymi, mobilnymi konsumentami i będą mobilizowały do  poprawy nawyków płatnościowych oraz szybkiej, adekwatnej reakcji na problem - mówi Edyta Szymczak.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »