Reklama

Oszustwa biją w dużych, ale i w mniejszych dostawców energii

Nieuczciwi sprzedawcy energii elektrycznej, którzy wprowadzają w błąd potencjalnych klientów, stają się coraz bardziej uciążliwą plagą.

Poszkodowani są przede wszystkim odbiorcy, którzy chcą zaoszczędzić na tańszych kilowatogodzinach zawierają nowe umowy, a potem ze zdziwieniem konstatują, że zmuszeni są płacić większe niż wcześniej bywało rachunki na energię.

Jednak taka sytuacja bije również w uczciwych dostawców, szczególnie tych, pod których oszuści się podszywają.

Podszywanie się pod innych

Kilka miesięcy temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowania przeciwko kilku przedsiębiorstwom, których przedstawiciele handlowi mieli wprowadzać w błąd potencjalnych klientów. Urzędnicy z UOKiK w trakcie postępowania mieli sprawdzić m.in. czy akwizytorzy tych spółek nie podawali się za reprezentantów innych sprzedawców energii, co jest uważane za nieuczciwą praktykę rynkową.

Reklama

Najczęściej sprzedawcy oszuści sugerują lub deklarują wprost, że reprezentują znane koncerny energetyczne. To one mają najwięcej klientów, cieszą się ich zaufaniem i renomą. Odbiorcy nie zawsze mają ochotę na zmianę dostawcy i łatwiej skłonić ich do podpisania nowej umowy, jeśli ma to być umowa z dotychczasowym sprzedawcą energii elektrycznej. Dlatego to właśnie rynkowi potentaci są najbardziej narażone na nadszarpnięcie wizerunku.

Bywa jednak i tak, że nieuczciwi przedstawiciele handlowi podają się za reprezentantów mniejszych, niezależnych firm oferujących dostawy prądu. One również stają się więc ofiarami oszustów.

Zdarza się, że do pozyskiwania klientów wynajmowane są zewnętrzne firmy. Taki outsourcing wiąże się z pewnym ryzykiem, bo firma oferująca sprzedaż prądu nie ma pełnej kontroli nad tym, jak postępują pracownicy spółki z nią kooperującej.

- Od jakiegoś czasu obserwujemy proceder podszywania się innych sprzedawców pod przedstawicieli naszej firmy. Korzystają z naszego kilkuletniego dorobku i pozycji rynkowej - mówi nam Grzegorz Pawłowicz, dyrektor marketingu spółki Energia dla Firm, jednego z takich niezależnych sprzedawców prądu. Zapewnia, że przedsiębiorstwo stara się przeciwdziałać temu zjawisku, jego przedstawiciele stale monitorują rynek, rozmawiają z klientami w swoich rejonach. - Zgłaszanymi przez odbiorców przypadkami podszywania się pod naszych przedstawicieli zajmuje się oddzielny zespół, a wszystkie wykryte przypadki tego typu nieuczciwej konkurencji kierujemy na drogę prawną - dodaje.

Dyrektor Pawłowicz wyjaśnia, że jego firma, która od sześciu lat buduje pozycję rynkową od samego początku obserwuje praktyki innych podmiotów, które sprzedają energię i wyciąga z nich wnioski dla siebie. - Postawiliśmy na budowanie własnego zespołu handlowców, którzy są pracownikami naszej firmy, działają według obowiązującego Kodeksu Honorowego i mają niezbędną wiedzę na temat całego rynku - deklaruje.

Zbiorowa walka z nieuczciwymi akwizytorami

- Jako alternatywny sprzedawca energii elektrycznej na szczęście nie otrzymaliśmy dotychczas od klientów żadnych sygnałów z informacją o podszywaniu się innych osób pod pracowników naszej firmy - mówi nam Karolina Fojcik z firmy Green. Zapewnia, że w takiej sytuacji nie obyłoby się bez zgłoszenia takiego faktu odpowiednim organom państwowym.

- Naszym handlowcom zdarzało się natomiast, że spotkali się z klientami na drugi dzień po wizycie nieuczciwych akwizytorów innej firmy. Na szczęście nie było za późno, aby wytłumaczyć starszym osobom, co podpisały i jakie będą musiały w związku z tym płacić rachunki. Oczywiście decyzje pozostawiali samym zainteresowanym - mówi nam przedstawicielka firmy Green.

Co gdyby to osoba reprezentująca Green nie stosowałaby się do obowiązujących zasad? - Jeśli otrzymalibyśmy jakieś zgłoszenie klienta zweryfikowalibyśmy je i wyciągnęlibyśmy konsekwencje, co oznacza, że taka osoba utraciłaby pełnomocnictwo do jakichkolwiek rozmów z odbiorcami w imieniu naszej spółki, a nawet mogłaby się liczyć z konsekwencjami finansowymi swojego postępowania - deklaruje Karolina Fojcik.

Dodaje, że jej firma jest założycielem Sekcji Energi i Paliw (SEiP) przy Krajowej Izbie Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, gdzie wraz z innymi członkami, alternatywnymi sprzedawcami energii elektrycznej, dyskutuje również na temat przeciwdziałania nieuczciwym praktykom akwizycyjnym. - Staramy się uświadamiać przede wszystkim starsze osoby, aby były czujne i nie dawały się oszukiwać. Dodatkowo współpracujemy w tych kwestiach z gazetami adresowanymi do seniorów - dodaje.

M.B.

Sprawdź: PROGRAM PIT 2015

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »