Leżąca przy granicy z Czechami Kudowa-Zdrój jest często odwiedzana przez naszych południowych sąsiadów. Wpadają tu na zakupy oraz żeby pozwiedzać. Znaczna liczba klientów z Czech mocno daje się we znaki mieszkańcom, o czym pisał w sierpniu "Fakt".
Kudowa-Zdrój. Mieszkańcy skarżyli się, że Czesi wszystko wykupują
W rozmowie z gazetą mówili, że Czesi wykupują artykuły ze sklepów hurtowo, a to powoduje, że gdy oni idą na zakupy, na półkach nic już nie ma. Mieszkańcy narzekali także na zajęte miejsca parkingowe pod sklepami.
Teraz miasto odwiedzili dziennikarze regionalnego "Deníka", żeby sprawdzić, czy przed Wszystkich Świętych w mieście jest więcej ich rodaków. W artykule, który pojawił się na stronie gazety, stwierdzono, że miejskie targowisko jest "czeskim centrum".
Miejskie targowisko to już "czeskie centrum"
"Zazwyczaj słychać tu więcej języka czeskiego niż polskiego. Sprzedawcy są do tego przyzwyczajeni - często podają ceny w koronach i bez problemu przyjmują czeską walutę. Często przyjeżdżają tu również autobusy z klientami z dalszych okolic" - podaje "Deník".
Sprzedawcy, z którymi rozmawiali dziennikarze, bardzo chwalili klientów z Czech. "W okresie świątecznym zazwyczaj panuje największy ruch. Czesi to nasi najlepsi klienci" - powiedział jeden z handlarzy.
Czesi wykupują polskie masło. "Chwalą jego smak i jakość"
Dla wielu naszych sąsiadów wycieczki do Polski pod koniec października to już tradycja. 28 października w Czechach jest bowiem święto państwowe, a to oznacza, że nasi sąsiedzi mają wolne w pracy, a sklepy są zamknięte.
"Deník" wypytał sprzedawców z targu w Kudowie-Zdroju, jakie towary cieszą się obecnie zainteresowaniem wśród ich rodaków. Niezmiennie są to papierosy, które u nas są tańsze. Czesi kupują także warzywa, m.in. szatkowaną kapustę do kiszenia, cebulę, paprykę. Niezmiennie wykupują także masło w pobliskich dyskontach. "Chwalą jego smak i jakość" - podaje gazeta.











