Reklama

Prezes BIK: Blockchain zmieni cyfrowy świat

Biuro Informacji Kredytowej (BIK) już jesienią chce mocno wyjść na rynek z usługami opartymi na blockchainie - będą skierowane zarówno dla firm, jak i zwykłego Kowalskiego. Firma pracuje także nad narzędziami zwiększającymi bezpieczeństwo w cyfrowym świecie.

- Zakładam, że na przełomie trzeciego i czwartego kwartału razem z firmą Billon zaczniemy szerokie wdrożenia technologii blockchain. Jesteśmy już po testach, prowadzimy warsztaty i analizy biznesowe - mówi Interii Mariusz Cholewa, prezes BIK. O planach wykorzystania tej technologii spółka poinformowała trzy tygodnie temu. Jak już pisaliśmy, zainteresowanych jest kilka banków.

Najpierw będzie to wykorzystywanie technologii blockchain do tzw. trwałego nośnika informacji, bo akurat to najbardziej aktualny temat w związku z wymogami jakie stawia UOKiK oraz pracami w Związku Banków Polskich. Dzięki temu banki mogą w szybszy i prostszy sposób udostępniać klientom aktualizowane dokumenty, np. nowe tabele opłat i prowizji, nowe regulaminy.

Reklama

- Jednak to tylko początek, bo mamy w planach dużo szersze zastosowanie tej technologii. Ułatwi to funkcjonowanie nie tylko instytucjom, ale także zwykłemu Kowalskiemu. Chcemy w oparciu o rozwiązanie Billona wykorzystać blockchain do elektronicznych doręczeń z potwierdzeniem odbioru i zdalnego zawierania umów online przy wykorzystaniu procesów potwierdzania tożsamości w połączeniu z zapisem o zawarciu umowy na trwałym nośniku informacji.

Będzie możliwe zdalne zawierania umów między instytucjami a osobami fizycznymi, a w kolejnych etapach w przyszłości, między dwiema osobami fizycznymi. Jest to wykonalne dzięki temu, że będą one mogły zweryfikować swoją tożsamość (np. poprzez bankowość elektroniczną czy w inny sposób). - Analizujemy jak to biznesowo i prawnie uregulować. Myślę, że będziemy gotowi na przełomie roku- dodaje Mariusz Cholewa.

BIK chce być także miejscem w cyfrowej przestrzeni, w którym będzie można w bezpieczny sposób przechowywać swoje dokumenty. Chodzi na przykład, żeby nawet jeśli ktoś zakończy umowy z bankami i pozamyka rachunki, to zawarte wcześniej z nimi umowy będą przechowywane w technologii blockchain, będzie to coś w rodzaju "chmurowego" repozytorium.

Dziś oprócz banków zainteresowane są także duże firmy z innych branż: energetycznej, telekomunikacyjnej i ubezpieczeniowej.

W ramach współpracy, Billon jest dostawcą licencji na technologię blockchain, a BIK ma ją rozwijać biznesowo. - Moim zdaniem blockchain jest technologią, która zmieni funkcjonowanie cyfrowego świata i już teraz jest coraz powszechniej stosowana, ale warunkiem jest sprawdzenie konkretnych rozwiązań pod względem bezpieczeństwa oraz zgodności z regulacjami prawnymi - zastrzega Mariusz Cholewa.

- Dlatego weszliśmy we współpracę z firmą Billon, która ma autorską, doskonale opracowaną technologię i co ważne pozwalającą na zapisywanie dużej ilości danych, nawet 5 mln dokumentów dziennie. Z kolei BIK jest operatorem, a jednocześnie jako instytucja o wysokiej wiarygodności zwiększa poziom zaufania dla zastosowania tego rozwiązania i to my nawiązujemy współpracę z instytucjami, które decydują się na wdrożenie tego rozwiązania. Co ważne mogą to robić na dwa sposoby, albo bezpośrednio zintegrować do swoich systemów informatycznych albo opierać się na naszych narzędziach i infrastrukturze - dodaje prezes BIK.

Natomiast nie planujemy wykorzystywania blockchaina do oferowania płatności, bo to nie jest nasz obszar działania - zastrzega.

W bliskich planach jest za to uruchomienie narzędzia, które będzie pomagało sprawdzić czy dane urządzenie np. komputer czy smartfon nie jest powiązane z oszustem czy wyłudzeniem lub nie zostało zhakowane. Pozwoli to wychwytywać sytuacje, w których ktoś próbuje się posłużyć nim do logowania w bankowości elektronicznej.

- Wdrożenie z pierwszym klientem zaplanowane mamy na czerwiec- mówi prezes Cholewa. I dodaje, ze BIK pracuje także nad tzw. pasywną biometrią czyli systemem, w którym nawet w sytuacji gdy czyjeś loginy i hasła zostałyby przechwycone, to indywidualny sposób ich wprowadzania pozwoli na wyłapanie próby ich użycia przez kogoś innego.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »