Reklama

Przepisy ubezpieczeniowe do zmiany, za dużo władzy agentów?

Zmiany w przepisach dotyczących branży ubezpieczeniowej zapowiedzieli w Sopocie na IV Kongresie Polskiej Izby Ubezpieczeń przedstawiciele koalicji rządowej.

- Głównym priorytetem powinny być działania, które mają doprowadzić do jeszcze większej wiarygodności towarzystw, zwłaszcza nowo wchodzących na rynek - powiedział Andrzej Jaworski, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Dodał, że instytucje państwa powinny przyjrzeć się wojnie cenowej wśród towarzystw. - Musimy też uregulować działalność tzw. kancelarii odszkodowawczych - musi to być uregulowane, bo klienci tracą i nie wiedzą jak się mają zachować, jak postępować, na ile mogą im zaufać - dodał Jaworski.

Wsparł go Grzegorz Bierecki, szef senackiej Komisji Finansów, którego zdaniem potrzebne są zmiany, które pozwolą branży ubezpieczeniowej lepiej funkcjonować. - Nikomu nie zależy, żeby branża była w kryzysie czy były zakłady, które są zagrożone upadłością. Rynek ubezpieczeniowy w Polsce słabo się rozwija, ale nie można pozwolić na nadużycia - podkreślił senator Bierecki, twórca systemu SKOK w Polsce.

Reklama

Wypomniał też branży ubezpieczeniowej sprawę polisolokat i pokrzywdzonych klientów walczących z towarzystwami. - Złych zachowań na rynku było sporo. (...) Na rynku ubezpieczeń zbyt wiele zależy od agentów, co może doprowadzać do kryzysu reputacji - ocenił Bierecki.

Z kolei Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń podkreślił, że "to bardzo trudne czasy dla ubezpieczycieli, w których branża zastanawia się jak wspierać polską gospodarkę, jak być długoterminowym inwestorem". - Z jednej strony mamy przeregulowanie rynku, a z drugiej niedoregulowania które prowadzą do problemu uznaniowości wypłat i nieprzewidywalności wypłat - stwierdził Prądzyński.

Składka przypisana brutto zbierana co roku przez branżę ubezpieczeniową w Polsce to około 3 proc. PKB wobec ok. 10 proc. PKB we Francji, Wielkiej Brytanii.

- Zapewniamy stabilność gospodarce, finansujemy realną gospodarkę kupując obligacje Skarbu Państwa, akcje firm, jesteśmy głównymi graczami na warszawskiej giełdzie - powiedział Prądzyński.

Jego zdaniem, na rozwój rynku wpłynęłyby np. zachęty podatkowe dla wszystkich, którzy chcieliby oszczędzać z myślą o emeryturze.

Czu/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »