Reklama

RODO: Widmo skarg zaczyna działać na wypożyczalnie

Wygląda na to, że hasło RODO podziałało i proceder nielegalnego skanowania dowodów osobistych w wypożyczalniach sprzętu zimowego zmniejsza się, choć jeszcze nie został wyeliminowany.

Na początku stycznia Interia przypominała, że ani w wypożyczalni sprzętu narciarskiego ani w recepcji hotelu nikt nie ma prawa zatrzymywać w zastaw ani kopiować w całości twojego dowodu czy paszportu. Do Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęły pierwsze skargi na kserowanie dokumentów w punktach wypożyczających łyżwy. Okazuje się, że w trakcie ferii ich nie przybyło.

- W ostatnim czasie do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie wpłynęły żadne skargi na kopiowanie dowodów osobistych przez wypożyczalnie sprzętu czy ośrodki wypoczynkowe. Być może jest to spowodowane tym, że akcje edukacyjne UODO oraz nagłaśnianie tego problemu przez media, w tym uwrażliwianie Polaków na zagrożenia związane z taką praktyką, wpłynęły na zamianę postępowania administratorów - mówi Adam Sanocki, p.o. rzecznika prasowego UODO.

Reklama

Z sygnałów, jakie docierają do urzędu wynika, że w wielu przypadkach wypożyczalnie sprzętu podczas tegorocznych ferii spisywały z dokumentów tożsamości jedynie dane niezbędne na potrzeby ewentualnego dochodzenia roszczeń za zgubiony, skradziony albo zniszczony sprzęt. W wypożyczalniach pojawiły się też skanery, które kopiują tylko część danych, a reszta w trakcie tego procesu jest automatycznie zakrywana.

- Nie znaczy to jednak, że praktyka kopiowania dowodów osobistych lub zatrzymywania ich jako zastawu w ogóle nie miała miejsca, czego dowodzą m.in. materiały prasowe - podkreśla UODO.

Urząd przyznaje, że w ostatnim okresie prezes UODO nie prowadził żadnej kontroli związanej ze stosowaniem przez wypożyczalnie czy hotele praktyki kopiowania dowodów osobistych ani nie nałożył na żaden taki podmiot administracyjnej kary pieniężnej. Nie korzystał też w odniesieniu do nich z żadnych innych przysługujących mu uprawnień, jak np. upomnienia czy nakazy.

Jak już wielokrotnie pisała Interia, takie praktyki były niezgodne z prawem, także przed wejście w życie RODO, ale brak sankcji i kontroli powodował, że nikt się tym nie przejmował i takie sytuacje były nagminne.

Nie oznacza to jednak, że teraz problem zniknął. UODO prowadzi postępowania w takich sprawach, a nawet wydał ostatnio decyzje administracyjne związane z kopiowaniem dowodów osobistych, a dotyczyły m.in. operatorów telekomunikacyjnych oraz operatorów telewizyjnych. - Niektórzy z nich nadmiarowe dane pozyskane z dokumentów tożsamości, których nie mieli prawa przetwarzać, usunęli jeszcze przed wydaniem decyzji przez prezesa UODO - zaznacza urząd.

Jeśli spotykamy się z taką sytuacją, czyli gdy jakiś podmiot skopiował nasz dowód osobisty przez co pozyskał nasze dane, do przetwarzania których nie jest uprawniony, w pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić się do niego z wnioskiem o ich usunięcie (do czego uprawnia nas art. 17 RODO). Gdy żądanie to nie zostanie spełnione, mamy prawo wniesienia skargi do prezesa UODO, w której należy też wskazać oczekiwania wobec organu ds. ochrony danych osobowych (np. wydanie decyzji nakazującej usunięcie danych). Skargi można składać również elektronicznie. Niezależnie od tego skargi do prezesa UODO, możemy też dochodzić swoich praw przed sądem powszechnym.

Pamiętajmy, że skan dowodu osobistego może być wykorzystany do zaciągnięcia pożyczki. Każda osoba, która uważa, że w wyniku naruszenia przepisów RODO poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową, ma prawo żądać odszkodowania od administratora lub podmiotu przetwarzającego, do czego uprawnia ją art. 82 RODO.

Monika Krześniak-Sajewicz

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »