Reklama

RPP: Polska znalazła się pod murem

- Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej poinformowała, że Rada powinna podjąć dyskusję odnośnie podniesienia celu inflacyjnego, aby dostosować go do uporczywie wysokiej inflacji, na którą RPP nie ma wpływu.

- Rozważamy w tej chwili tę kwestię (podwyższenia celu inflacyjnego - PAP) i myślę, że możemy rozważać w kontekście założeń polityki pieniężnej, które są przygotowywane, będą jeszcze dyskutowane - powiedziała Chojna-Duch w TVN CNBC.

- Być może będziemy ten wątek poruszać (we wrześniu - PAP), przynajmniej ja będę chciała się zastanowić nad tym i prosić o analizy. Jest potrzebna głęboka analiza - dodała.

Jej zdaniem podniesienie celu inflacyjnego dostosowałoby go do utrzymującej się na wysokim poziomie inflacji, na którą RPP nie ma możliwości oddziaływać. - Urealnienie i dostosowanie tej uporczywej inflacji, która nas gnębi od wielu miesięcy, ona jest ciągle wysoka, z którą nie tyle Rada sobie nie może poradzić, bo nie jest to w zakresie możliwości Rady, ale urealnienie do możliwości - podkreśla Chojna-Duch.

Reklama

_ _ _ _ _

- Inflacja jest podwyższona z powodów, na które RPP nie ma wpływu, a "niedługo", tzn. w przyszłym roku, wróci w pobliże celu - uważa dyrektor Instytutu Ekonomicznego NBP Andrzej Sławiński. Jego zdaniem nie ma powodu, by zmieniać poziom celu inflacyjnego RPP. W ocenie Sławińskiego scenariusz wzrostu polskiego PKB w 2013 r. o 2,0-2,5 proc. jest "najbardziej prawdopodobny".

Pytany w TOK FM o możliwość ewentualnej zmiany celu inflacyjnego, dyrektor IE NBP odpowiedział: - nie widzę takiego powodu, ponieważ strategia celu inflacyjnego pozwala na elastyczne reagowanie. W średnim okresie najlepszym sposobem stabilizowania cen jest wyrównywanie luki popytowej. W Polsce ona jest, i długo będzie wyrównana, może być nawet ujemna. W takiej sytuacji czarno na białym widać, że podwyższona stopa inflacji wynika wyłącznie z tego, co się dzieje na globalnym rynku surowców i żywności, a zwłaszcza z braku regulacji rynku kontraktów terminowych na surowce i żywność.

- Inflacja jest podwyższona z powodów, na które nasza RPP wpływu nie ma. (...) Jeśli te wzrosty cen żywności i surowców nie potrwają długo, a trudno by one w warunkach słabej koniunktury trwały długo, to nasza inflacja spadnie nie tak znowu za długi okres czasu w pobliże celu, zgodnie z naszą projekcją - w przyszłym roku. To najbardziej prawdopodobny scenariusz - dodał.

Sławiński pytany o to, jak ocenia scenariusz wzrostu PKB w 2013 r. o 2,0-2,5 proc., sygnalizowany przez MF, odpowiedział: "na razie wygląda na to, że ta recesja w strefie euro będzie dosyć płytka i krótka, choć dla kilku krajów nie. (...) Na razie ten scenariusz, o którym mówi minister Kotecki, jest najbardziej prawdopodobny, (...) a nawet ostrożny. Może nie być aż tak źle". Potem zaznaczył, że odnosił się do prognozy dynamiki na poziomie 2,0 proc.

Pytany o prognozowaną stopę bezrobocia na koniec przyszłego roku, szef IE NBP odpowiedział: "wygląda na to, że bezrobocie będzie na poziomie podobnym jak teraz, może być w okolicach 13 proc., jak się pogorszy koniunktura w strefie euro. (...) Na razie najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że koniunktura pogorszy się w sposób powolny i umiarkowany".

W pierwszych dniach sierpnia główny ekonomista MF Ludwik Kotecki ocenił, że wzrost PKB w Polsce w 2013 r. wyniesie co najwyżej 2,5 proc., a prawdopodobnie mniej, jednak nie mniej niż 2 proc.

_ _ _ _ _

Członkini Rady Polityki Pieniężnej Elżbieta Chojna-Duch zapowiedziała wcześniej , że wsparłaby wrześniowy wniosek o obniżkę stóp procentowych. Dodała, że ewentualna obniżka stóp nie zaszkodziłaby notowaniom złotego. Jej zdaniem, w 2012 r. polska gospodarka wzrośnie o 2,5-3,0 proc.

- Chętnie wsparłabym we wrześniu wniosek Andrzeja Bratkowskiego, oczywiście po analizie trwałości danych zwłaszcza z niemieckiej gospodarki i wskaźników wyprzedających dla polskiej gospodarki. Sądzę, że radykalne i głębokie działania byłyby przedwczesne, bardziej skłaniałabym się ku prewencyjnemu działaniu.

Obniżka o 25 pb to ostrożne prewencyjne działanie, które pozwoli na dalszą ocenę sytuacji. Kolejne działania podejmiemy po analizie danych. Będzie już nowa projekcja, będą też znane rozstrzygnięcia polityczne ws. Grecji i mówię tu o wyroku niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedziała dziennikarzom Chojna-Duch.

OPINIA

Rada Polityki Pieniężnej w 2012 r. pozostawi stopy procentowe na obecnym poziomie - prognozuje bank PKO BP. Zdaniem ekonomistów banku, poluzowanie polityki pieniężnej mogłoby nastąpić, jeżeli wzrost PKB spadłby poniżej 2 proc., a CPI spadłaby jednocześnie do poziomu ok. 2,5 proc.

"Inflacja CPI utrzymuje się powyżej 4 proc. i istotnie powyżej celu NBP (2,5 proc.) jednak dalsze pogorszenie perspektyw dla globalnego wzrostu gospodarczego, wciąż nierozwiązane problemy strefy euro oraz oczekiwane spowolnienie w inwestycjach publicznych i problemy krajowej branży budowlanej prawdopodobnie powstrzymają RPP przed kontynuacją zacieśnienia polityki pieniężnej" - napisano w kwartalnym raporcie banku.

"Oczekiwane spowolnienie wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach powinno wygasić presję na dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej, nie generując jednak presji na łagodzenie polityki pieniężnej" - dodano. "Sądzimy, że RPP mogłaby rozważyć poluzowanie polityki pieniężnej dopiero w sytuacji spowolnienia wzrostu PKB poniżej 2 proc. przy jednoczesnym spadku inflacji CPI w okolice 2,5 proc." - dodano w raporcie.

_ _ _ _ _ _

Za wysoka inflacja

Wartość wskaźnika oczekiwań inflacyjnych w sierpniu zmniejszyła się w porównaniu z lipcem i znalazła się ponownie poniżej granicy 100 pkt. W lipcu wskaźnik znajdował się nieco powyżej tej granicy.

- Jeśli wskaźnik ten przyjmuje wartości powyżej 100 punktów, oznacza to, że większość osób spodziewa się zahamowania inflacji. Jeśli wskaźnik przyjmuje wartości poniżej 100 punktów oznacza to, że spodziewany jest wzrost inflacji. 100 punktów oznacza natomiast poziom równowagi, bądź przewagę opinii, że poziom inflacji nie ulegnie zmianie - napisał Ipsos.

W lipcu NBP, który przelicza badania Ipsos, podał że inflacja oczekiwana w ciągu 12 miesięcy wyniosła 3,5 proc. wobec 3,7 proc. w czerwcu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »