Reklama

Składki do OFE nie przestały płynąć

Pół miliarda złotych w ciągu dwóch miesięcy i zapewne 1,3 mld zł w ciągu pięciu miesięcy ZUS przekaże do OFE choć w budżecie na ten rok nie ma zapisanego na ten cel nawet jednego złotego.

Rząd chciał, by składki do OFE przestały płynąć od stycznia i tak przygotował projekt budżetu. Założył bowiem, że szybko uda się przyjąć inną ustawę: likwidującą OFE i przekształcającą ją w IKE. Tak się nie stało.

Reklama

Wciąż ok. 2,5 mln osób część swojej składki emerytalnej przekazuje do otwartych funduszy emerytalnych. Choć dla pojedynczej osoby nie są to wysokie kwoty, bo niespełna 3 proc. pensji brutto, to jednak w skali kraju stają się one pokaźne. ZUS właśnie podał, że w ciągu dwóch miesięcy OFE dostały ponad 557 mln składek. Na podstawie danych z tego roku oraz z zeszłego (gdzie do OFE trafiło prawie 3,2 mld zł składek) można oszacować, że do pierwszego czerwca ZUS przekaże ok 1,3 mld zł do OFE. To co prawda zaledwie ułamek   wszystkich składek na ubezpieczenia społeczne, które zapłacą w tym roku pracujący i przedsiębiorcy (rząd spodziewa się, że będzie to 208,4 mld zł), jednak w budżecie państwa nie przewidziano pieniędzy na składki dla OFE.

Rząd mniej więcej w tym samym czasie, w którym przygotowywał projekt budżetu na ten rok, przygotował również ustawę przekształcającą OFE w IKE. W projekcie tej drugiej zapisał, iż składki do OFE nie będą przekazywane już od stycznia tego roku (pierwotnie IKE miało powstać wiosną). Potem zmienił termin przekształcenia OFE w IKE. W połowie lutego Sejm uchwalił ustawę przekształcającą otwarte fundusze emerytalne w IKE, która ma zacząć obowiązywać w większości 1 czerwca. Artykuł o zaprzestaniu płacenia składek od stycznia 2020 r. zniknął z ustawy, lecz pieniądze na ten cel nie pojawiły się ani w projekcie budżetu, ani w planie finansowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (to fundusz, którym zarządza ZUS, w którym są zbierane składki na ubezpieczenia społeczne pracowników i przedsiębiorców.)

Informacja o konieczności płacenia składek do OFE zawarta jest w trzeciej ustawie - okołobudżetowej. Posłowie PiS zapisali w niej, że w tym roku składki do OFE mogą być zapłacone z dotacji budżetowej. Co to oznacza? Pieniędzy na ten cel nie dodano, ale zapisano przepis, na podstawie którego ZUS może przekazywać składki do OFE. Rząd podkreśla, że w tym roku budżet będzie zrównoważony: wydatki nie przewyższą dochodów. Zapisanie dodatkowych kwot na składki dla OFE mogłoby budżet przechylić w stronę deficytu. Najprawdopodobniej politycy liczą na to, że w tym roku wynagrodzenia będą rosły w takim tempie, że uda się uzbierać "zgubione" w budżecie ok. 1,3 mld zł z wyższych składek zapłaconych przez ubezpieczonych.

Aleksandra Fandrejewska

Dowiedz się więcej na temat: OFE | emerytura | IKE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »