Choć z dostępnych na stronach banków informacji wynika, że znalezioną kartę płatniczą powinniśmy oddać do najbliższego oddziału banku lub zastrzec, dzwoniąc na infolinię, nie wszyscy postępują zgodnie z tymi instrukcjami. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku opisali przypadek mężczyzny, który za zakupy płacił cudzą kartą korzystając z funkcji zbliżeniowej. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.
Znalazł kartę płatniczą. Poszedł na zakupy i wydał 400 zł
Z informacji przekazanych przez podkom. Barbarę Goździewską z KPP w Pułtusku wynika, że w miniony piątek w nocy mieszkaniec Pułtuska przez chwilę nieuwagi zgubił kartę płatniczą. Zgubę znalazł na chodniku inny mężczyzna.
"Niestety nie miał zamiaru oddać znalezionego środka płatniczego. Wręcz przeciwnie z samego rana udał się do sklepu, gdzie za zakupy zapłacił znalezioną kartą. W ten sam sposób przeprowadził dziewięć transakcji, zaś przy dziesiątej płatność została odrzucona przez terminal płatniczy" - relacjonuje podkom. Barbara Goździewska.
Mężczyzna nie cieszył się zbyt długo nowym środkiem płatniczym. "Właściciel karty otrzymał sms-y o dokonywanych płatnościach i wtedy zorientował się, że zgubił kartę i stracił ponad 400 zł. Od razu zablokował kartę i zawiadomił miejscową policję" - dodała policjantka. Funkcjonariuszom z pionu kryminalnego szybko udało się ustalić tożsamość osoby, która dokonywała nieautoryzowanych transakcji płatniczych.
Policjanci zatrzymali 29-letniego mieszkańca Pułtuska, który posiadał kartę płatniczą pochodzącą z przestępstwa. Mężczyźnie łącznie przedstawiono 10 zarzutów. Korzystanie z cudzej karty bankomatowej, bez względu na kwotę, jaką planujemy nią uiścić, jest przestępstwem, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.












