Reklama

Drastyczny wzrost faktur do odzyskania!

O 1/3 zwiększyła się od sierpnia ub. r. do sierpnia 2021 r. liczba faktur przekazywanych przez przedsiębiorców do odzyskania, a średni okres przeterminowania faktur skrócił się w tym czasie od 222 do 180 dni - wynika z danych Kaczmarski Inkasso, partnera Krajowego Rejestru Długów.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Najnowsze dane pokazują, że średni okres przeterminowania faktur przekazywanych do odzyskania skrócił się z 222 dni w sierpniu 2020 r. do 180 dni w sierpniu 2021 r. "Oznacza to, że przedsiębiorcy zabiegają o odmrożenie gotówki, która jest im potrzebna na bieżącą działalność (pensje pracowników, podatki, raty kredytów i leasingu) i na inwestycje (maszyny, powierzchnie magazynowe, systemy IT)" - wskazali autorzy badania.

Reklama

Jak zaznaczył prezes Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki, każda przeterminowana faktura zmniejsza płynność finansową przedsiębiorstwa, a w pandemicznych warunkach gospodarczych "jest to odczuwalne szczególnie mocno".

Problemy widać choćby na przykładzie jednoosobowych działalności gospodarczych - dodał. Przywołał dane Krajowego Rejestru Długów, z których wynika, że zaległości JDG-ów wynoszą obecnie 6,2 mld zł; ale one same również czekają na zapłatę od kontrahentów - wierzyciele są im winni 815 mln zł.

Z kolei według badania "Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji" przeprowadzonego przez Instytut Mands dla Kaczmarski Inkaso, niemal 40 proc. przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na skorzystanie z usług zewnętrznej firmy windykacyjnej, nie doświadczyło nieprzyjaznego odzewu ze strony kontrahentów. Co 5. stwierdził, że relacje polepszyły się. Z kolei 1/3 firm zaobserwowała, że w efekcie takiego działania zwiększyła się liczba faktur, które partnerzy biznesowi zaczęli opłacać w terminie. 73 proc. małych i średnich przedsiębiorstw wskazuje, że firmy korzystające z profesjonalnej windykacji są postrzegane jako "wiarygodne i odpowiedzialnie traktują zapłatę za swoją pracę".

Kostecki zwrócił uwagę, że brak spójnych procedur i jasnych wytycznych wobec niepłacących kontrahentów daje dłużnikom sygnał, że skoro nie ma określonego postępowania wobec takich partnerów, "to może uda się w ogóle nie zapłacić".

Badanie "Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji" zostało przeprowadzone przez Instytut Mands na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso na przełomie maja i czerwca 2021 r. na reprezentatywnej grupie 300 małych i średnich firm, które w ostatnich 2 latach korzystały z zewnętrznej windykacji.

Badanie: najwięcej faktur przekazuje do windykacji budownictwo

Największy odsetek wśród wystawianych faktur przekazuje do windykacji budownictwo, a najrzadziej z takiej możliwości korzysta sektor usług i handlu - wynika z badania "Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji". Skuteczność odzyskiwania należności rośnie wraz z wielkością firmy.

Badanie przeprowadzone przez Instytut Mands na zlecenie spółki windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, współpracującej z Krajowym Rejestrem Długów, pokazuje, że najmniejsze firmy mają problemy z dochodzeniem należności za swoją pracę. W porównaniu z przedsiębiorstwami zatrudniającymi ponad 10 pracowników częściej prowadzą windykację na własną rękę. 78 proc. z nich w ciągu ostatnich dwóch lat korzystała z usług profesjonalnych firm wobec mniej niż 5 proc. swoich dłużników. Co szósta zdecydowała się na to w przedziale od 6 do 10 proc. nierzetelnych kontrahentów. Z kolei 6 proc. windykuje więcej niż co 10. niepłacącego partnera biznesowego.

Pozostałe podmioty z sektora MŚP korzystają z profesjonalnego odzyskiwania należności częściej niż mikrofirmy. Co piąte przedsiębiorstwo zatrudniające od 10 do 49 pracowników windykuje od 6 do 10 proc. swoich kontrahentów, a 16 proc. wyższy odsetek. W przypadku średnich firm - co czwarta zleca odzyskanie wobec 6-10 proc. partnerów, a 7 proc. ponad ten przedział.

Różnice w podejściu do windykacji widać też przez pryzmat branż. Największy odsetek wśród wystawianych faktur przekazuje do windykacji budownictwo. Stanowi on od 10 do 19 proc. w jednej trzeciej firm z tego sektora. Najrzadziej z takiej możliwości korzysta sektor usług, a także handlu. W ich przypadku odpowiednio 78 i 75 proc. przedsiębiorstw windykuje nie więcej niż 10 proc. faktur kontrahentów. Dla porównania - w budownictwie taki udział deklaruje mniej niż połowa badanych firm (47 proc.).

Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, łączne zadłużenie polskich przedsiębiorstw sięga obecnie 11,5 mld zł. Prawie 63 proc. tej kwoty (ponad 7,3 mld zł) to zobowiązania wobec sektora finansowego (banków, firm windykacyjnych, leasingowych, faktoringowych i ubezpieczeniowych). Średnio jedna zadłużona spółka ma do oddania kontrahentom blisko 24 tys. zł.

Według ekspertów powstrzymywanie się od dochodzenia swoich pieniędzy przez najmniejsze przedsiębiorstwa często jest związane ze strachem przed utratą kontrahenta. "Im większa firma, tym większa świadomość, że korzystanie z windykacji nie osłabia wizerunku przedsiębiorstwa ani kontaktów z kontrahentami, a daje otoczeniu jasny sygnał, że firma dba o finanse i nie będzie narażać swojego biznesu z powodu nierzetelnych kontrahentów" - stwierdza cytowany w badaniu Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Według badania firmy, które próbują dochodzić należności same, sięgają po różne metody w zależności od wielkości. W większości najpierw wysyłają kontrahentowi wezwanie do zapłaty - robi tak 80 proc. mikrofirm, 75 proc. średnich i 65 proc. małych przedsiębiorstw. Równolegle najmniejsze podmioty próbują też samodzielnych negocjacji (59 proc.), podczas gdy do rozmów z dłużnikami siada niespełna co trzecie średnie przedsiębiorstwo.

Największe podmioty z sektora MŚP mają mniejsze obawy przed windykowaniem partnerów. 72 proc. nie uważa, że windykację "należy stosować jedynie w przypadku relacji biznesowych spisanych już na straty". Inne zdanie mają małe firmy (10-49 pracowników), wśród których nieco ponad połowa decyduje się windykować tylko tych, z którymi już nie wiąże nadziei na współpracę. Z kolei dla 68 proc. mikrofirm windykacja "to rozwiązanie dla partnerów, z którymi już nie będą chciały współpracować".

Wśród działań, jakie firmy z analizowanych sektorów podejmują wobec nierzetelnych kontrahentów, zanim zdecydują się na windykację, najpopularniejszym sposobem jest wysłanie wezwania do zapłaty. Wszystkie branże w ok. 70-80 proc. stosują to rozwiązanie.

Badanie "Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji" zostało przeprowadzone przez Instytut Mands na zlecenie firmy Kaczmarski Inkasso na przełomie maja i czerwca 2021 r. na reprezentatywnej grupie 300 małych i średnich przedsiębiorstw, które w ostatnich dwóch latach korzystały z zewnętrznej windykacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »