Reklama

Firmy wciąż zagrożone bankructwami

Eksperci wskazują, że liczba procesów upadłościowych i restrukturyzacyjnych przedsiębiorstw w br. będzie większa o ponad 6 proc. w porównaniu do ubiegłego roku.

Na podstawie danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego oraz analizy raportu Euler Hermes eksperci wskazują najbardziej zagrożone branże.
W 2019 roku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano łącznie 35 777 ogłoszeń o toczących się postępowaniach upadłościowych. W tej liczbie zawiera się 7944 ogłoszeń dotyczących upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz 586 ogłoszeń dotyczących upadłości przedsiębiorców. Pozostała liczba to ogłoszenia w przedmiocie postępowań restrukturyzacyjnych - wynika z opracowania kancelarii Mikulewicz Ostaszewski.

Reklama

Na tej podstawie eksperci wskazują, że wzrosła niewypłacalność w sektorze przedsiębiorstw. Z danych opublikowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej wynika, że w roku 2018 ogłoszono 615 upadłości przedsiębiorców, a w roku ubiegłym liczba ta spadła do 586. W 2018 roku liczba oddalonych wniosków wyniosła 562, gdzie w 2019 roku aż 759 wniosków, co stanowi 35-procentowy wzrost nieuwzględnionych wniosków upadłościowych.
Według zestawienia upadłości działami gospodarki, w których liczba postępowań  upadłościowych była największa w minionym roku, są: handel (29,66 proc.), przetwórstwo przemysłowe (19,93 proc.), budownictwo (16,49 proc.).

Nierzetelni płatnicy zmorą handlu

Wskazując przyczyny wzrostu liczby postępowań upadłościowych w sektorze handlu eksperci kancelarii Mikulewicz Ostaszewski podają niewystarczającą rentowności przedsiębiorstw oraz braki w zaopatrzeniu. Jednym z coraz częstszych powodów tego stanu rzeczy są nieterminowe płatności ze strony odbiorców krajowych, wynikające m.in. z nieprecyzyjnie skonstruowanych umów o współpracę.
- Paradoksalnie, czynniki, które powinny zwiększać popyt w handlu i napędzać gospodarkę, stają się zbyt dużym obciążeniem dla firm, szczególnie tych mniejszych. Chodzi przede wszystkim o coraz powszechniejsze zatory płatnicze i brak skutecznych działań prawnych zmierzających w kierunku ich udrożnienia. Nie bez znaczenia są również wzrastające żądania płacowe pracowników, którym są w stanie podołać jedynie duże, sieciowe firmy handlowe, stają się przeszkodą nie do przezwyciężenia dla małych przedsiębiorców. Należy pamiętać, że przedsiębiorcom z sektora nie sprzyja wprowadzony zakaz handlu w niedzielę - wskazuje adw. Marcin Ostaszewski, partner w kancelarii Mikulewicz Ostaszewski.

PPK obciążeniem firm?

Przyczyn zwiększonej liczby upadłości w przemyśle wytwórczym należy szukać w kondycji branży na rynku europejskim, szczególnie przemysłu metalowego oraz produkcji wyrobów z drewna oraz maszyn, urządzeń i urządzeń elektrycznych. Tylko w 2019 r. dla podmiotów zajmujących się produkcją mebli wskaźnik niewypłacalności wzrósł o 90 procent. Czynnikami mającymi wpływ na kondycję sektora mają m.in. podwyżki związane zarządzaniem odpadami oraz wzrost kosztów cen energii. W 2020 r. obciążeniem dla przedsiębiorstw z sektora będzie również obowiązek wprowadzania Pracowniczych Planów Kapitałowych.
- Według różnych opracowań rynkowych, nieco ponad 1/3 pracowników firm, które zatrudniają powyżej 250 osób deklaruje wiedzę nt. przygotowań w ich zakładach do stworzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych. Wiele organizacji do tej pory nie zarezerwowało w swoich budżetach odpowiednich środków na wdrożenie programu i nie przygotowało się do tego odpowiednio pod kątem prawnym, co może  wprowadzić do firmy kosztochłonny chaos - podsumowuje Marcin Ostaszewski.

Podzielona płatność wyhamuje budownictwo?

Eksperci zwracają uwagę, że obecny wzrost na rynku budowlanym generuje wzrost liczby ogłaszanych upadłości przedsiębiorców z tego sektora, natomiast zmniejszenie zakresu prac poszczególnych prac w ramach kontraktów pociąga za sobą również zmniejszenie liczby podmiotów niewypłacalnych. Wskazują, że w 2020 r. jeszcze bardziej odczuwalny będzie spadek liczby inwestycji, szczególnie samorządowych i infrastrukturalnych, który miał miejsce już od kwietnia 2019 roku. Eksperci przewidują również, że na kondycję branży może znacząco wpłynąć wzrost płacy minimalnej, jak również otwarcie niemieckiego rynku pracy dla obywateli spoza Unii Europejskiej. Prognozują też komplikacje w systemach płatności i zatory finansowe, spowodowane przez mechanizm podzielonej płatności, szczególnie obciążający mniejszych przedsiębiorców.

Dowiedz się więcej na temat: firmy | przedsiębiorcy | bankructwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »