Burmistrz Środy Śląskiej, który zdecydował się ostatecznie wyjść i porozmawiać z protestującymi zapewnia, że spotkania konsultacyjno-informacyjne zaplanował na przyszły tydzień. - Mieszkańcy mają też jechać do podobnego zakładu w Niemczech, tłumaczy Adam Ruciński. Jak mówi, chce, aby swoje oceny mieszkańcy wydawali na podstawie rzetelnych informacji. Burmistrz podejrzewa, że swoją niechęć mieszkańcy opierają na niesprawdzonych pogłoskach, dlatego też - jak podkreśla - należą się im wyjaśnienia co do sposobu działania takiej firmy.
W zakładzie Lufthansy miałoby znaleźć pracę około 500 osób. Do 2018 roku pod Środą Śląską ma powstać pierwszy etap inwestycji, czyli właśnie zakłady naprawcze. Serwis ma oferować pełny zakres usług do 2020 roku.