Reklama

Ministerstwo Finansów chce opodatkować spółki komandytowe podatkiem CIT

Ministerstwo Finansów zaproponowało, by spółki komandytowe płaciły podatek dochodowy od osób prawnych. To oznacza, że podatek od dochodów płaciliby zarówno wspólnicy takiej spółki, jak i ona sama. Dziś podatek jest pobierany tylko raz.

Projekt zmian trafił do konsultacji społecznych. W ubiegłym roku Ministerstwo Finansów zaproponowało objęcie podatkiem dochodowym od osób prawnych też spółki komandytowo-akcyjne. W najnowszym projekcie - z 12 lutego br. - resort poszedł krok dalej i zaproponował objęcie takim podatkiem również spółki komandytowe.

Dziś podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) płacą tylko spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz akcyjne. Niezależnie od tego, ich wspólnicy rozliczają się z fiskusem z podatku od swoich dochodów osobistych uzyskiwanych w spółce, czyli z dywidendy. W istocie więc podanek jest płacony dwukrotnie: raz przez spółkę (CIT), drugi raz przez jej wspólników (PIT).

Reklama

Natomiast w spółkach komandytowych i komandytowo-akcyjnych podatek płacą teraz tylko wspólnicy (PIT). To powoduje, że spółki te, w tym zwłaszcza spółki komandytowo-akcyjne, cieszą się dużym powodzeniem wśród podatników, którzy prowadzą działalność gospodarczą.

Drugim powodem powodzenia tych spółek jest też wyjątkowo korzystna odpowiedzialność niektórych wspólników za zobowiązania spółki wobec wierzycieli. Część wspólników odpowiada bowiem bez ograniczeń, a część tylko do wysokości sumy komandytowej. Suma komandytowa może być równa wartości wkładu wniesionego przez wspólnika do spółki, ale może być też niższa. Zawsze natomiast wyznacza górną granicę jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki.

Ministerstwo Finansów uwzględniło ten podział w swoim projekcie i zaproponowało inaczej opodatkować wspólników, którzy odpowiadają wobec wierzycieli za zobowiązania spółki bez ograniczenia (zwanych komplementariuszami), a inaczej tych, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli tylko do wysokości sumy komandytowej (zwanych w spółce komandytowej komandytariuszami, a w spółce komandytowo-akcyjnej - akcjonariuszami).

Z projektu wynika, że jedni i drudzy mieliby płacić podatek dochodowy od faktycznie uzyskanego dochodu z uczestnictwa w spółce, a niezależnie od tego podatek płaciłaby sama spółka. Przy czym ci wspólnicy, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki bez ograniczeń (komplementariusze) mogliby odliczyć od własnego podatku kwotę podatku zapłaconego przez spółkę w tej części, w jakiej podatek zapłacony przez spółkę obniżał wypłacony temu komplementariuszowi zysk. Wspólnicy zaś, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki tylko do wysokości sumy komandytowej, nie mieliby prawa do odliczenia podatku zapłaconego przez spółkę.

Ministerstwo uzasadniło potrzebę zmian zasadą sprawiedliwości społecznej i przeciwdziałaniem "najbardziej jaskrawym przejawom" tzw. optymalizacji podatkowej. Zdaniem MF, optymalizacja ta powoduje, że o wyborze konkretnego sposobu przeprowadzenia transakcji czy formy prowadzenia działalności decydują wyłącznie lub w przeważającej mierze przepisy podatkowe. Resort podkreślił, że takie działania są formalnie zgodne z prawem, ale - jak napisał w uzasadnieniu projektu - "nie są to sytuacje pożądane".

Jednocześnie MF zastrzegło, że nie należy tej propozycji traktować jako próby zwiększenia jedynie obciążeń podatkowych.

- - - - - - -

- Zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Finansów z pewnością zmniejszą atrakcyjność spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych - powiedzieli eksperci podatkowi, komentując najnowszy projekt MF zakładający objęcie obu rodzajów spółek podatkiem CIT.

Projekt Ministerstwa Finansów z 12 lutego br. zakłada, że podatek od dochodów płaciliby zarówno wspólnicy w takich spółkach, jak i sama spółka. Dziś podatek jest pobierany tylko raz - od wspólników.

Zdaniem Andrzeja Puncewicza, partnera w Taxand Polska, proponowane zmiany doprowadzą do zwiększenia obciążeń finansowych przedsiębiorców prowadzących działalność w formie spółek komandytowych lub komandytowo-akcyjnych. - Można oczekiwać, że zmniejszą one atrakcyjność prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółek komandytowych, coraz częściej wykorzystywanej w ostatnich latach przez polskich przedsiębiorców - powiedział Puncewicz. - Ministerstwo zaproponowało wprawdzie mechanizm, który - w założeniu - ma prowadzić do eliminacji podwójnego opodatkowania, do którego dojdzie w momencie wypłaty zysków przez spółkę komandytową i komandytowo-akcyjną na rzecz komplementariusza, natomiast mechanizm ten z pewnością nie obejmie wszystkich stanów faktycznych.

Podkreślił, że plany opodatkowania CIT spółek komandytowo-akcyjnych były znane podatnikom od września 2012 r., kiedy opublikowano poprzedni projekt zmian w PIT i CIT. Pomysł opodatkowania podatkiem CIT spółek komandytowych jest zupełnie nową inicjatywą.

Na proponowane przez MF różnice w opodatkowaniu dwóch rodzajów wspólników w spółce komandytowej i komandytowo-akcyjnej zwrócił też uwagę Andrzej Nikończyk, partner w kancelarii Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy, przewodniczący Rady Podatkowej PKPP Lewiatan. - Ministerstwo Finansów ewidentnie chce rozróżnić opodatkowanie dwóch rodzajów wspólników w spółce komandytowej i komandytowo-akcyjnej w zależności od tego, czy ponoszą oni pełną odpowiedzialność - powiedział. Wyjaśnił, że komplementariusze, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem płaciliby podatek na poziomie spółki, ale mogliby odliczyć podatek zapłacony przez spółkę od własnego z tytułu dywidendy, więc de facto płaciliby go w wysokości, która nie powinna przekroczyć 19 proc. dochodu, chyba, że płaciliby podatek według skali i ich dochód byłby opodatkowany wyższą stawka, tj. 32 proc.

- Natomiast komandytariusze (w spółce komandytowo-akcyjnej - akcjonariusze) nie będą mieć możliwości odliczenia od własnego podatku, tego zapłaconego przez spółkę i w tym wypadku opodatkowanie dochodu wypracowanego w spółce byłoby dwukrotne, jak np. z tytułu udziału w sp. z ograniczoną odpowiedzialnością - dodał.

- Projekt MF rodzi też pytania o to, jak miałyby być opodatkowane inne kwestie, choćby sposób rozliczania strat ze spółki - powiedział Nikończyk.

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »