Historia
Idea marketingu narodziła się w połowie XX wieku. Po okresie boomu gospodarczego na początku wieku - kiedy jedynym problemem było jak wyprodukować tyle, aby wszyscy byli zaspokojeni - pojawiły się nowe wyzwania. Przełom nastąpił po zaspokojeniu popytu i zwiększeniu konkurencyjności rynków. Producenci powoli stawali przed nowym pytaniem: jak przekonać klientów, że to właśnie ten produkt jest tym czego potrzebują?
Marketing cud
Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem na dotarcie do klientów, okazały się telewizyjne akcje reklamowe. Ponieważ jest to powszechnie stosowane rozwiązanie przez niemal wszystkie firmy, w rezultacie nie odróżniamy, nie pamiętamy i nie zwracamy uwagi na bloki reklamowe. Dlatego pojawiła się potrzeba - nowe, alternatywne kanały komunikacji. Niezbyt długo trzeba było czekać na odpowiedź...
Rewolucja
Współcześnie firmy starają się budować związek z klientem, związek który wciąż się rozwija i pogłębia wraz z kolejnym zakupem produktu. Wykorzystują przy tym technikę opakowania produktu w uczucia. Poprzez oddziaływanie na wszystkie zmysły - nie tylko wzrok, ale i słuch, dotyk, smak, przedsiębiorstwa starają się zwrócić na siebie uwagę. Kolejnym krokiem jest przekonanie klienta, że nie kupuje tylko batonika czy chipsów, ale jest to także niepowtarzalna przygoda, niesamowite doznania i gwarancja świetnej zabawy.
Po wymyśleniu nowego konceptu produktu, tzn. zaopatrzenie go w pewne doznania emocjonalne i doświadczanie marki, przyszedł czas na odnalezienie nowych dróg komunikacji. Tradycyjne plakaty, spoty reklamowe czy ulotki nie są wystarczająco atrakcyjne dla nowej generacji marketingu. W ten sposób marki zaczęły organizować eventy - czyli skomplikowane akcje promocyjne w formie happeningów lub imprez bezpłatnych. Na eventach producent jest sponsorem akcji i może swobodnie kreować swój wizerunek: sportowca, chłopaka z podwórka, kuszącej muzy...
Na początek czerwona łapa, potem plotki i rozwiązanie zagadki - to inne podejście, ale bazujące na tym samym fundamencie, zaangażowanie konsumenta, wciągnięcie do zabawy z produktem. Nowe formy oddziaływania producentów są ciekawsze i głębsze, pozbawione prymitywnych socjotechnik mogą się wydawać zupełnie nieszkodliwe. Jednak należy pamiętać, że to właśnie sfera emocjonalna człowieka jest najbardziej podatna na manipulacje.