Reklama

CPI będzie pozostawać w celu inflacyjnym - Belka

- W horyzoncie 12 miesięcy CPI będzie pozostawać w celu inflacyjnym - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka na spotkaniu z ekonomistami w siedzibie PAP.

Reklama

Zdaniem prezesa NBP Marka Belki polska gospodarka wzrośnie w 2010 roku o 3,5 proc."Zawsze jest to zgadywanka" - podkreślił Belka. "Posługując się ekstrapolacjami nie doceniamy znacznej dynamiki wewnętrznej polskiej gospodarki. (...) Główne ryzyka dla polskiego wzrostu są egzogeniczne. Co cieszy, że ożywienie jest bardzo stopniowe, a jak jest stopniowe, to będzie dłużej trwało" - dodał.

Inflacja

Reklama

"Inflacja będzie pozostawać w celu inflacyjnym. Jeśliby coś się działo, to RPP będzie reagować" - powiedział Belka pytany, czy jego zdaniem inflacja w ciągu najbliższych 12 miesięcy będzie wzrastać, spadać, czy utrzymywać się na stałym poziomie.

- Cel to 2,5 proc. plus/minus 1 pkt. proc., przy czym chcemy, żeby była ona maksymalnie zbliżona do 2,5 proc. - dodał.

- W jakimś stopniu opieram swój pogląd na projekcji inflacji, które są tworzone w ramach NBP. Oczywiście, ja mam mniej niż 100 proc. zaufanie do projekcji, aczkolwiek traktuję ją z powagą. Wszyscy spodziewamy się, że inflacja przyspieszy. (...) Mówi się, że we wrześniu będzie to 2,3 proc. Należy przyjąć, że to jest precyzyjna dosyć projekcja. Jest pytanie jak dalece nastąpi przewyższenie wskaźnika miesięcznego powyżej 2,5 proc. My się spodziewaliśmy, że w pewnym momencie to będzie. Z jednej strony mamy efekt VAT, który może w jednym momencie spowodować wzrost wskaźnika, natomiast z drugiej strony obserwujemy, że miesięczne stopy inflacji są dosyć niskie. Więc pozostajemy w nastroju niezmienionym, wskaźnik inflacji przekroczy 2,5 proc. - dodał.

- Nakłady na inwestycje sektora prywatnego są największym wyzwaniem dla polityki monetarnej, a dodatni wkład eksportu netto do wzrostu PKB zniknie - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka."Ważne, jakie czynniki będą miały trwały i pozytywny wpływ na PKB. Czekamy, aż inwestycje przedsiębiorstw sektora prywatnego ożywią się. To jest największe wyzwanie dla polityki pieniężnej.

Musimy liczyć się z tym, że +take off+ nie będzie liniowy, że statystyka będzie się poprawiać z kwartału na kwartał, może się poprawić nagle, skokowo" - powiedział Belka na poniedziałkowym spotkaniu z ekonomistami w siedzibie PAP. "Nie będę oryginalny mówiąc, że musimy liczyć się z tym, że dodatni wpływ eksportu netto zniknie" - dodał.

Kwestia dysparytetu stóp procentowych to jest czynnik, którego nie sposób zignorować przy prowadzeniu polityki pieniężnej - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka.

"Ja się nie wypowiadam na temat kiedy i w jaki sposób będzie podwyżka stóp procentowych. Natomiast kwestia dysparytetu stóp procentowych to jest czynnik, którego nie sposób zignorować przy prowadzeniu polityki pieniężnej" - powiedział Belka podczas spotkania z ekonomistami w siedzibie PAP.

"To jest jeden z problemów: jak prowadzić politykę pieniężną w warunkach, w których banki centralne są zainteresowane bardziej fiscal sustainability, jak nie narazić na szwank wypłacalności kraju, a mniej podtrzymywaniem wzrostu gospodarczego" - dodał.

Normalny dla polskiej gospodarki poziom stóp procentowych można określić przedziałowo, a obecnie stopy są na poziomie "tuż poniżej" dolnej granicy przedziału - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka.

Spytany, czy w Polsce istnieje konieczność normalizacji polityki pieniężnej, Belka odpowiedział:

"Nie jestem pewien, czy mamy normalną sytuację na rynkach światowych. Nie możemy udawać, że polski rynek jest odseparowany. Odpowiem nie wprost: rozmawiałem z prezesem szwedzkiego banku centralnego, który podniósł stopy.

Ja go spytałem: po co? On odpowiedział, że utrzymywanie w dłuższym czasie ujemnych realnych stóp procentowych jest mechanizmem wypaczającym mechanizmy gospodarcze (...) To jest na pewno czynnik, który w sytuacji takiej gospodarki jak szwedzka, która rośnie, to jest coś wyjątkowego. Ale taką wyjątkowość mamy w większości krajów rozwiniętych, że mamy ujemne realne stopy procentowe".

"Pytanie, jaki jest normalny poziom stóp procentowych. Ja nie wiem. Można go jakoś przedziałowo określić, my bylibyśmy w tej chwili gdzieś tuż poniżej dolnego przedziału, ale jest znów pytanie, czy to, co było przed kryzysem daje się ekstrapolować na dzisiaj. Proszę tego nie interpretować, że nie będzie podwyżki" - dodał.

"Niewątpliwie pewne instrumenty, które zostały wprowadzone w czasie kryzysu, np. repo w dłuższym terminie, my je wycofujemy. Więc ta pewna normalizacja następuje" - dodał Belka.

Wzrost popytu konsumpcyjnego w kolejnych kwartałach w Niemczech można by interpretować jako oznakę normalizacji sytuacji zewnętrznej - powiedział podczas spotkania z ekonomistami prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka. Jego zdaniem taki wzrost oznaczałby, że polska gospodarka ma solidne oparcie w gospodarce europejskiej dla swojego wzrostu.

Pytany, jaki sygnał można by odczytać jako oznakę normalizacji sytuacji zewnętrznej, Belka odpowiedział:"Najlepszą daną dla Polski byłby wzrost popytu konsumpcyjnego w Niemczech. Oznaczałoby to, że ten wzrost (w Niemczech - PAP) byłby bardziej stabilny i nie oparty wyłącznie o eksport. (...) Jeżeli z kwartału na kwartał, w trzecim i czwartym kwartale, popyt konsumpcyjny w Niemczech zacząłby solidnie rosnąć, to jest dla nas dobra informacja, że mamy solidne oparcie w gospodarce europejskiej dla swojego wzrostu."

"Patrzymy na inwestycje, to jest pewna zgadywanka, tego żaden model nie powie. Jeżeli wierzymy w to, że model ożywienia w inwestycjach będzie nieliniowy, to nie sposób powiedzieć, kiedy to będzie. Gdyby sytuacja globalna się normalizowała, bylibyśmy bliżsi ruchu stóp" - dodał.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: Belka | PAP | PKB | inflacja | Marek | Marek Belka | gospodarka | Belek | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »