Reklama

Jak inwestować w złoto?

W dobie niepewności na rynkach finansowych złoto jest znowu w cenie, wzbudza emocje i rozpala wyobraźnię. Inwestowanie w złoto wcale nie musi oznaczać kupowania złotych sztab i umieszczania ich w bankowym sejfie.

Coraz więcej osób zastanawia się nad tym, by zainwestować złoto, i szuka najlepszej dla siebie alternatywy. A dziś inwestowanie w złoto wcale nie musi oznaczać kupowania złotych sztab i umieszczania ich w bankowym sejfie.

Złoto zawsze nabierało wartości w czasach kryzysu i niepokoju. Od wieków ludzie lokowali w nim swoje oszczędności - zresztą kiedyś było to naturalne, bo złoto stanowiło powszechny środek płatniczy. Dopiero w połowie XX wieku, wraz ze zniesieniem wymienialności dolara na złoto, upowszechnił się pieniądz papierowy. Złoto stało się jeszcze jednym towarem - nawet jeśli wciąż pozostało cennym metalem szlachetnym.

Reklama

Współczesny kryzys finansowy od dłuższego już czasu coraz częściej umieszcza złoto w centrum uwagi niektórych mediów. Coraz głośniej toczą się wokół niego debaty ekonomistów i polityków. Wahania na rynkach kapitałowych, słaby dolar, kryzysy w kolejnych krajów strefy euro sprawiają, że cena złota konsekwentnie rośnie. Warto w tej sytuacji zastanowić się, w jaki sposób można dzisiaj inwestować w złoto?

Sprawdź bieżące notowania złota na stronach Biznes INTERIA.PL

Światowy rynek złota

Szacuje się, że łączna ilość wydobytego "na powierzchnię" złota istniejącego pod postacią biżuterii i dzieł sztuki, a także monet czy sztabek, wynosi około 170 tysięcy ton. Zebrana razem w jednym miejscu stanowiłaby sześcian o boku 20m - czyli o 2m więcej niż ma standardowe boisko do siatkówki.

Większość złota jest rozproszona i tylko około 20 proc. spoczywa w skarbcach banków centralnych i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Rocznie wydobywa się około 2-2,5 tysięcy ton więcej - podaż złota jest od lat stosunkowo stała. Jeśli chodzi o popyt na złoto, to jest on znacznie bardziej zmienny i podlega szeregowi czynników: zarówno nastrojom inwestorów czy ich skłonności do spekulacji, jak i aktywności banków centralnych w kupowaniu lub sprzedawaniu rezerw, a także sytuacji politycznej na świecie.

Nie istnieje jednorodny rynek złota. Handluje się nim zarówno na publicznych i uregulowanych giełdach, jak i poprzez prywatne, dwustronne transakcje pozagiełdowe - tzw. rynek OTC (ang. Over-the-counter). Obraca się zarówno złotem fizycznym - np.: w formie sztabek czy monet, jak i poprzez różnorodne "złote" papiery wartościowe. Niektóre z nich są powiązane z fizycznym zasobem złota (np.: zlokalizowanym w bankowym sejfie) lub obietnicą jego dostawy w określonym czasie, wiele jest jednak instrumentami pochodnymi mniej lub bardziej z nim związanymi.

Przy tak zróżnicowanym rynku trudno jest wyznaczyć jedną cenę, stosuje się więc kilka popularnych punktów odniesienia, m.in.: cenę London Gold Fixing, ustalaną dwa razy dziennie na podstawie cen wśród hurtowników złota; cenę złota na giełdzie towarowej New York Commodity Exchange (COMEX) oraz cenę złota na Tokyo Commodity Exchange (TOCOM).

"Złote" instrumenty inwestycyjne

Przed chcącym zainwestować w złoto stoi szereg różnorodnych możliwości i instrumentów, spośród których możne wybrać najlepszą. Wybór, jak zawsze, powinien zależeć od strategii inwestycyjnej, ale też od dostępnego kapitału, ponieważ niektóre alternatywy wymagają środków, jakimi zwykle nie obracają mniejsi, prywatni inwestorzy. Do najbardziej powszechnych metod inwestowania w złoto zaliczają się więc:

Biżuteria

Zakupy u jubilera są z pewnością najłatwiejszą i najbardziej dostępną możliwością nabycia złota, które na dodatek posiada walory użytkowe, jakich nie ma żadna inna forma inwestycji - można je nosić.

Niestety, złoto zawarte w biżuterii jest relatywnie drogie, kosztuje nawet 3 razy więcej niż w "surowej" postaci. Wynika to z faktu, że cena wyrobów jubilerskich zależy w dużym stopniu od wykonania, walorów artystycznych oraz obecności kamieni szlachetnych; w mniejszym - od zawartości kruszców. Na dodatek złoto stosowane przez jubilerów jest przeważnie stopem o dużej zawartości innych metali (co jest niezbędne, ponieważ czyste złoto jest stosunkowo kruche). Powszechnie stosuje się np.: złoto 14-sto karatowe, które zawiera 58,5 proc. złota. Biorąc również pod uwagę fakt, że biżuteria może zostać uszkodzona lub zostać utracona - nie jest ona łatwą formą inwestowania. Planując więc taki zakup, trzeba posiadać sporą wiedzę i wyczucie, a także kupować możliwie jak "najbliżej" producenta (np.: na aukcjach), by uniknąć wysokich marż sklepów jubilerskich.

Złote monety

Złote monety to jeden z najpowszechniejszych instrumentów służących do inwestowania w złoto, cieszący się uznaniem wielu drobnych inwestorów. Monety dzielą się na dwie kategorie: monety o wartości numizmatycznej (kolekcjonerskie) i monety lokacyjne (ang. bullion coins). Wartość tych pierwszych zależy w dużym stopniu od wyjątkowości i wartości dla kolekcjonerów, a inwestowanie w nie wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Z kolei wartość monet lokacyjnych jest uzależniona głównie od zawartości kruszcu (co nie wyklucza również walorów numizmatycznych).

Istnieje wiele rodzajów monet lokacyjnych, przy czym najważniejsze są monety emitowane przez kraje - producentów złota. Najbardziej rozpowszechnioną złotą monetą lokacyjną jest południowoafrykański Krugerrand. Do 1980 roku obrót nim stanowił nawet 90 proc. całego obrotu na rynku złotych monet, a dzisiaj w obiegu znajduje się go tyle, że łączna waga tych monet przekracza 46 milionów uncji (1400 ton). Inne powszechne monety lokacyjne to kanadyjski Gold Maple Leaf, australijski Gold Nugget i amerykański Golden Eagle. W Polsce najpowszechniejszą monetą lokacyjną - którą można też najłatwiej zakupić - jest emitowany przez NBP Orzeł Bielik.

Standardowy rozmiar monet lokacyjnych to 1 uncja (ang. troy ounce - równe 31,1034768 grama), ale w obiegu często spotykane są również mniejsze monety - ważące 1/2, 1/4, 1/10 a nawet 1/20 uncji. Biorąc pod uwagę dużą płynność i różnorodność rozmiarów wagowych, inwestowanie w monety zapewnia dużą elastyczność inwestycji, przez co jest bardzo atrakcyjne. Główną bolączką inwestorów jest, jak w przypadku biżuterii, ryzyko oszustw i kradzieży, a także często wysokie marże dealerów i nakładane w wielu krajach podatki od zakupu fizycznego złota.

Sztabki lokacyjne

Inwestowanie w złoto poprzez zakup złotych sztabek to jedna z najbardziej tradycyjnych metod. Jej wielką zaletą jest ich duża płynność. Można je kupować u licznych dilerów, a w niektórych krajach (np.: Austrii czy Szwajcarii) nawet w oddziałach banków.

Na rynku dostępne są sztabki w różnych rozmiarach - od niewielkich "bilonowych" sztabek o wadze 10 czy 100g albo 1 lub 10 uncji, przez większe 1-kilogramowe, aż po tradycyjne ważące 400 uncji (około 12 kilogramów) sztaby, które kupują profesjonalni inwestorzy i instytucje - banki i fundusze inwestycyjne.

Zakup złota tą drogą wiąże się zwykle z koniecznością sprawdzenia autentyczności sztabki. Na szczęście dla nieprofesjonalnych inwestorów problem ten w dużym stopniu rozwiązuje kupowanie z wiarygodnego źródła oraz sprawdzenie certyfikatu autentyczności mennicy dostarczanego wraz ze sztabą. W razie konieczności można również skorzystać z profesjonalnych metod badania, co podnosi jednak koszty transakcji. Zakup sztabek wiąże się również z problemem kosztów dostawy i nakładanych w wielu krajach podatków oraz zapewnieniem odpowiedniego przechowywania.

Certyfikaty

Zamiast kupować monety czy sztaby oraz martwić się o ich autentyczność i bezpieczeństwo, inwestorzy mogą zakupić "złote" certyfikaty. Certyfikaty takie, emitowane zwykle przez banki, dają kupującemu możliwość posiadania złota bez jego fizycznego odbioru. Pozostaje ono w depozycie emitenta, przy czym może być w razie potrzeby dostarczone posiadaczowi certyfikatu.

Certyfikaty mogą być powiązane z tzw. złotem alokowanym lub złotem niealokowanym. Główna różnica polega na tym, że certyfikat na złoto alokowane odnosi się do konkretnego posiadającego unikalny numer zapasu (sztab lub ich pakietu), podczas gdy złoto niealokowane to nieprzypisany udział w rezerwach wystawcy certyfikatu. Uznane certyfikaty, podobnie jak monety i sztaby lokacyjne, charakteryzują się znaczną płynnością i mogą być sprzedawane pomiędzy prywatnymi inwestorami, w sklepach jubilerskich czy na aukcjach.

Złote konta i platformy elektroniczne

Złoto nie jest wprawdzie środkiem płatniczym, niektóre instytucje czy banki oferują jednak możliwość założenia kont, gdzie saldo będzie wyrażone w gramach czy uncjach. Możliwe jest nawet dokonywanie rozliczeń między tego rodzaju kontami.

Rozwój technologii sprawił też, że dostępne są platformy umożliwiające "wirtualny" handel złotem. Użytkownicy kupują na nich złoto w formie elektronicznej, a następnie mogą między sobą handlować - przy czym właściciel platformy dysponuje pokryciem dla towaru na jego rynku pod postacią fizycznego zasobu złota, zgromadzonego w bankowych sejfach w sztabach lokacyjnych bądź "złotych" papierach wartościowych. Taka forma inwestowania jest bardzo efektywna kosztowo i umożliwia stosunkowo łatwe prowadzenie operacji - wymaga jednak dużego zaufania do właściciela platformy.

Fundusze inwestycyjne typu ETF

Inwestowanie w złoto za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych typu ETF (ang. Exchange-Traded Fund), to stosunkowo nowa, a zarazem jedna z bardziej dostępnych i "bezpiecznych" metod. Generalnie fundusze typu ETF inwestują tak, by ich wartość odwzorowywała wybrany przez siebie indeks - w przypadku "złotych" funduszy tego typu jest nim cena złota. Część funduszy kupuje i przechowuje złoto lokacyjne, a część inwestuje w instrumenty pochodne oparte o cenę złota - głównie derywatywy. Są również fundusze łączące obie te metody. W praktyce wystarczy więc kupić jednostki uczestnictwa w funduszu aby pośrednio zainwestować w złoto.

W połowie 2010 roku w posiadaniu funduszy znajdowało się około 2 tysięcy ton złota. Aktualnie największym funduszem ETF inwestującym w złoto jest fundusz SPDR Gold Shares, którego rynkowa kapitalizacja przekracza 55 mld dolarów (listopad 2010) - jest to zarazem drugi na świecie pod względem kapitalizacji fundusz typu ETF.

Instrumenty pochodne

Inwestowanie w złoto z użyciem różnych rodzajów kontraktów terminowych, swapów czy opcji jest obecnie możliwe na wielu giełdach, a także w ramach umów dwustronnych między inwestorami a emitentami instrumentu na rynkach pozagiełdowych. Trzy najważniejsze rynki dla wszelakich "złotych" derywatyw, to: New York Commodities Exchange (COMEX), tokijska Tokyo Commodity Exchange (TOCOM) oraz londyńska Euronext.liffe. Inwestowanie w złoto poprzez derywatywy ma szereg zalet, m.in. dużą płynność czy możliwość lewarowania inwestycji oraz możliwość krótkiej sprzedaży. Równocześnie jest to jednak silnie spekulacyjna forma inwestycji, w której celem nie jest zakup fizycznego złota, ale raczej ekspozycja na jego cenę i zarobek dzięki jego korzystnym zmianom.

Akcje "złotych" firm

Akcje "złotych" firm - czyli akcje firm zajmujących się poszukiwaniem i wydobywaniem złota - przede wszystkim kopalni złota, które są notowane na giełdach całego świata. Do prowadzenia swoich operacji potrzebują one znacznego kapitału, wobec czego pozyskują go emitując akcje i dając inwestorom możliwość partycypowania w zyskach, ze sprzedaży urobku.

Ponieważ zyski kopalń zależą bardzo dużym stopniu od cen złota - więc zmiany ich poziomu znajdują błyskawicznie przełożenie na ceny akcji, pozwalając im rosnąć nawet w warunkach giełdowej bessy, ponieważ w takich sytuacjach cena złota zwykle zwiększa się. Na wartość papierów wartościowych producentów złota mają też wpływ posiadane przez nich potwierdzone złoża złota, a także skala stosowania transakcji zabezpieczających przyszłe ceny złota z użyciem instrumentów pochodnych (tzw. hedging złota).

Największe kopalnie na świecie to duże międzynarodowe korporacje notowane na giełdach w Nowym Jorku czy Londynie oraz zwykle na giełdach swoich macierzystych krajów (np.: Kanadzie czy Australii).

Do największych należą obecnie kanadyjskie Barrick Gold i Goldcorp, amerykańska Newmont Mining, australijska Newcrest Mining oraz południowoafrykańska AngloGold Ashanti - przy czym firmy te posiadają liczne kopalnie zlokalizowane zarówno w swoich macierzystych krajach, jak i wszędzie na świecie, gdzie tylko mogą wydobywać złoto m.in. w Peru, Meksyku, Ghanie czy Tanzanii. Obok nich istnieje też szereg mniejszych firm wydobywczych, a także firmy wyspecjalizowane w poszukiwaniu i ocenie jakości złóż.

Akcje firm-poszukiwaczy są uznawane za najbardziej spekulacyjne, bo ich skokowy wzrost następuje tylko wtedy, kiedy uda im się odnaleźć potwierdzone duże złoże złota. Ma to jednak miejsce tak rzadko, że inwestorzy nazywają kupowanie ich udziałów "kupowaniem biletów na loterii".

Podsumowanie

Przedstawione "złote" instrumenty dają każdemu inwestorowi wachlarz możliwości, z których może on wybrać te najbardziej odpowiadające jego preferencjom. By móc w pełni z nich korzystać trzeba wprawdzie zainwestować za granicą, ale warto mieć świadomość, że większość opcji jest coraz bardziej dostępna również w Polsce - w czym duży udział ma też oferta dostępna w internecie.

Choć polski rynek złota i "złotych" papierów wartościowych dopiero się rozwija, ceny transakcyjne są dość wysokie, a płynność wciąż pozostawia wiele do życzenia - to może właśnie to jest dodatkowym powodem, aby już dziś się nim interesować i by skorzystać z rozwoju jaki stać się może jego udziałem w najbliższych latach.

Tomasz Aleksandrowicz

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »