Reklama

Najbardziej ekskluzywna forma inwestowania

Inwestycję w diamenty kojarzy się z luksusem i bogactwem. To jedna z najbardziej ekskluzywnych form inwestowania kapitału, jednak nie pozbawiona wad. Czy jest to inwestycja dla każdego?

Czy każdy nabyty diament gwarantuje osiągnięcie ponadprzeciętnych zysków? Ile faktycznie można zarobić na obrocie tymi najbardziej szlachetnymi kamieniami w perspektywie długoterminowej?

Stabilność, ale i ryzyko

Inwestycja w diamenty z założenia dedykowana jest inwestorom, którzy zainteresowani są średnio - lub długoterminowym ulokowaniem kapitału. Oczywiście, w historii obrotu tymi najbardziej szlachetnymi kamieniami nie brak spektakularnych przypadków drastycznego wzrostu wartości poszczególnych kamieni, jednak, jak wspomniano, są to raczej przypadki aniżeli reguła.

Standardowe kamienie inwestycyjne charakteryzują się mimo wszystko stabilną stopą zwrotu. Jej wysokość uzależniona jest bezpośrednio od parametrów danego diamentu, jednak śmiało można powiedzieć, że na przestrzeni ostatniej dekady ceny kamieni jednokaratowych wzrastały średnio o około 5-6 %, przy czym dla ostatnich pięciu lat wskaźnik ten był nieco wyższy i wynosił około 7 - 8 %.

Reklama

Nieco inaczej zachowywały się ceny sprzedaży, w dolarach, kamieni większych. Dla ostatnich 10 - 12 lat cena trzykaratowych okazów wzrosła przeszło sto procent, co przekładało się na średnioroczny zysk z inwestycji w okolicach 10 %. Dla kamieni pięciokaratowych średnioroczna stopa zwrotu oscylowała w podobnych granicach.

Zaznaczyć tu należy także, że podawane wzrosty cen diamentów odzwierciedlają zmiany wartości kamieni wycenianych w dolarach, więc sprzedając je na krajowym rynku liczyć należy się także z ryzykiem kursowym. Może ono oczywiście wygenerować dodatkowy zysk, o ile cena dolara wzrośnie od momentu zakupu kamienia, jednak równie dobrze zjawisko to doprowadzić może do obniżenia zyskowności inwestycji.

Ryzyko kursowe to jednak wyłącznie jedno z wyzwań stojących przed potencjalnymi inwestorami, chcącymi lokować kapitał w diamenty. Są one bowiem narzędziami inwestycyjnymi, w przypadku których liczba czynników ryzyka jest znacznie wyższa niż ta notowana dla tradycyjnych produktów lokowania kapitału.

Należy zwrócić tu szczególną uwagę na niską płynność, tj. mogące pojawić się trudności w sprzedaży kamienia czy brak możliwości okresowej kontroli wartości zgromadzonych diamentów. Owszem, możliwe jest śledzenie orientacyjnych kursów kupna/sprzedaży kamieni, jednak zbyt wiele czynników wpływa na ich cenę, więc trudno mówić w tym przypadku o konkretnych wskazaniach. Bardziej odpowiednie wydaje się określenie: śledzenie pewnych tendencji rynkowych.

Certyfikowane dobro

Patrząc z drugiej strony na temat płynności i wyceny diamentów, można powiedzieć, że stanowią one uniwersalną, uznaną i akceptowaną na całym świecie inwestycję. Dodatkowo, w obecnych czasach kamienie mogą być sprzedawane na specjalnych aukcjach internetowych albo ich zbycie może zostać powierzone specjalistycznej firmie zajmującej się obrotem kamieniami szlachetnymi.

Jak kupować diamenty?

Ceny diamentów charakteryzują się dużą stałością w tendencji wzrostowej co oczywiście powiązane jest między innymi z kontrolą podaży firm wydobywających brylanty i zajmujących się ich obróbką. Trudno mówić tu jednak o gwarancji zyskowności inwestycji, ale w porównaniu z innymi inwestycjami alternatywnymi, takimi jak np. srebro czy złoto, ceny diamentów spadały zdecydowanie rzadziej, a spadki nie były aż tak wysokie, jak choćby ostatnie załamanie cen metali szlachetnych.

Inwestowanie w diamenty rodzi jednak dodatkowe zagrożenie, czyli możliwość nabycia kamienia po zawyżonej cenie. Powód? Względność wyceny i ustalenia wartości, brak transparentności rynku. Między innymi dlatego zawsze warto inwestować jedynie w kamienie posiadające certyfikat niezależnego i uznanego laboratorium gemmologicznego.

Polski diament robi furorę

Podsumowując: inwestycja w diamenty nie jest dla każdego. Poza wskazanymi czynnikami, charakterystycznymi dla obrotu tymi kamieniami szlachetnymi, warto zaznaczyć, że większość analityków odradza, by inwestycja w diamenty przekraczała 15 - 20 % portfela inwestycyjnego.

Uwzględniając fakt, że ceny najtańszych kamieni inwestycyjnych rozpoczynają się od ok. 6 - 7 tys. dolarów, na tego rodzaju inwestycje mogą pozwolić sobie wyłącznie bardzo zamożni inwestorzy, którzy dysponują znacznym zapleczem finansowym.

Dowiedz się więcej na temat: ekskluzywne | kamienie | diamenty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »