Reklama

Nie ma chętnych na elektroniczne WZA

Od początku br. spółki giełdowe powinny zapewnić swoim akcjonariuszom możliwość głosowania na walnym zgromadzeniu przez internet. Jednak, jak pokazał IV Kongres Prawników Spółek Giełdowych SEG, chętnych do wprowadzenia takiego rozwiązania praktycznie nie ma.

Celem elektronicznych walnych zgromadzeń jest to, by mogli w nim wziąć udział drobni akcjonariusze, którzy z reguły nie uczestniczą w WZ, bo siła ich głosu jest nieznaczna i przez to nie mają realnego wpływu na to, co się dzieje w spółce, a koszt przejazdu na walne byłby wyższy, niż ewentualny dochód z dywidendy.

Reklama

Kodeks spółek handlowych nie nakłada na spółki obowiązku zapewnienia e-transmisji walnego zgromadzenia. Daje jedynie możliwość - w duchu regulacji unijnych - by spółka w swoim statucie dopuściła udział w walnym zgromadzeniu przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej.

Kodeks wymienia trzy takie możliwości: transmisję obrad WZ w czasie rzeczywistym, dwustronną komunikację w czasie rzeczywistym, w ramach której akcjonariusze mogą wypowiadać się w trakcie obrad WZ, a także - to trzecia możliwość - wykonywanie prawa głosu, czyli głosowanie przez internet.

Bardziej nakazowo brzmią od 1 stycznia 2013 r. rekomendacje dotyczące dobrych praktyk spółek giełdowych, wprowadzone uchwałą Rady Nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. Od 2013 r. obowiązuje w nich nowy punkt, zgodnie z którym spółki giełdowe mają zamieszczać na swoich stronach internetowych zapis przebiegu walnego zgromadzenia, w formie audio lub wideo.

Inny nowy punkt dobrych praktyk mówi, że od 2013 r. "spółka powinna zapewnić akcjonariuszom możliwość wykonywania osobiście lub przez pełnomocnika prawa głosu w toku walnego zgromadzenia, poza miejscem odbywania walnego zgromadzenia, przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej".

Podczas IV Kongresu Prawników Spółek Giełdowych, zorganizowanego w mijającym tygodniu przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, dyrektorzy działów prawnych spółek giełdowych podkreślali, że do organizowania elektronicznych walnych zgromadzeń zniechęcają zarówno przeszkody technologiczne, jak i prawne.

Po to, by uczestniczyć w elektronicznym WZ w czasie rzeczywistym i brać udział w głosowaniu, akcjonariusz musiałby mieć sprzęt (komputer, laptop) o odpowiedniej przepustowości łączy.

Problemy techniczne pojawiają się też po stronie spółki. Nie jest problemem dla jakiejkolwiek spółki możliwość zapewnienia transmisji w czasie rzeczywistym, natomiast, żeby zapewnić możliwość dwustronnej komunikacji, a także możliwość elektronicznego głosowania, należałoby nadać wszystkim zarejestrowanym akcjonariuszom loginy i hasła, a oni sami musieliby się zarejestrować w chwili rozpoczęcia WZ. I tu pojawia się problem.

"Przepisy o elektronicznym WZ zostały pomyślane dla dużych spółek, mających rozproszony akcjonariat, jeżeli więc w jakiejś spółce jest 500 tys. akcjonariuszy, to wystarczy, by w chwili rozpoczęcia walnego zgromadzenia postanowiło zarejestrować się tylko 10 proc. z nich, a może pojawić się problem techniczny" - powiedziała PAP Joanna Krukowska - Korombel, dyrektor Departamentu Prawnego w Tauron Polska Energia S.A. "Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której 50 tys. osób jednocześnie postanawia się zarejestrować do tego samego systemu" - dodała.

To z kolei rodzi skutki prawne, których spółki obawiają się jeszcze bardziej. "Kodeks spółek handlowych nie mówi co, w sytuacji, gdy akcjonariusz zostanie pozbawiony możliwości udziału w WZ, albo - co gorsza - prawa głosu - w sytuacji, gdy zerwie mu się łącze w trakcie walnego zgromadzenia - powiedziała Krukowska-Korombel. - Czy w takim razie należy przerwać walne?".

Podczas kongresu dyrektor Działu Rynku Kasowego warszawskiej Giełdy Agnieszka Gontarek zaproponowała ogłaszanie 30-minutowej przerwy w obradach WZ. Jednak nie rozwiązuje to problemu, bo zaraz padło pytanie z sali, ile razy można ogłaszać takie przerwy w czasie trwania walnego zgromadzenia.

"Skutki takich przerw działają w obie strony, ponieważ powołując się na ochronę interesów akcjonariuszy głosujących online, możemy spotkać się z zarzutem naruszania praw akcjonariuszy, którzy osobiście przybyli na walne" - powiedziała Krukowska- Korombel. "Ci bowiem zarezerwowali sobie na to odpowiednią ilość czasu i mogą postawić zarzut, że walne jest świadomie przedłużane, by pozbawić ich możliwości dalszego uczestnictwa w nim" - dodała.

Kolejny problem, na który wskazywano podczas Kongresu to ważność uchwał przyjętych na WZ. "Jeżeli liczyć do kworum tych, którzy uczestniczą w WZ przez internet, to może się okazać, że z powodu zerwania łączy jakaś uchwała WZ nie została podjęta" - zauważyła Krukowska-Korombel, przypominając, że w świetle k.s.h. akcjonariusz bezprawnie niedopuszczony do udziału w WZ, może zaskarżyć uchwałę walnego. "Czy w takim razie utrata łączy oznacza, że akcjonariusz został bezprawnie niedopuszczony do udziału w WZ? Moim zdaniem są podstawy do tego" - dodała.

W praktyce sama GPW nie nałożyła na siebie obowiązku, do którego chce przymusić inne spółki giełdowe. W swoim statucie zastrzega bowiem, że dopuszcza się udział w WZ przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, "o ile w ogłoszeniu o danym walnym zgromadzeniu zostanie podana informacja o istnieniu takiej możliwości". Tylko pod takim warunkiem GPW S.A. zapewni m.in. transmisję obrad WZ w czasie rzeczywistym, czy dwustronną komunikację z akcjonariuszem w czasie rzeczywistym.

Jedną z nielicznych spółek, które przewidziały w swoim statucie możliwość uczestniczenia w elektronicznym WZ, jest Netia S.A. Szczegółowe zasady takiego sposobu uczestnictwa w walnym określa zarząd tej spółki.

Dowiedz się więcej na temat: walne zgromadzenie | głosowania | spółki giełdowe | GPW | akcjonariusze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »