Reklama

Orlen bada wietrzność na Bałtyku

Należąca do Orlenu spółka Baltic Power bada warunki środowiskowe i wietrzność na obszarze posiadanej koncesji na Morzu Bałtyckim. Koncern rozważa wybudowanie tam morskiej farmy wiatrowej o mocy do 1200 MW.

W centralnej części koncesji, na wysokości latarni morskiej w Stilo, około 30 km od linii brzegowej, firma zainstalowała laserowe urządzenie pomiarowe. Będzie ono zbierać informacje, dzięki którym Orlen określi potencjał planowanej inwestycji.

- Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku mogą być bardzo perspektywicznym źródłem czystej energii, wpisując się w naszą strategię, przewidującą zaangażowanie w niskoemisyjną energetykę. Dane pozyskane zgodnie z międzynarodowymi rekomendacjami Carbon Trust będą nie tylko podstawą do oceny potencjału inwestycji przez koncern, ale są uznawane także przez instytucje finansowe jako podstawa do decyzji o jej ewentualnym finansowaniu - informuje Jarosław Dybowski, dyrektor wykonawczy ds. energetyki w PKN Orlen.

Reklama

Urządzenie rejestruje odbite od cząsteczek powietrza wiązki laserowe. Pomiary obejmą takie parametry wiatru jak prędkość, kierunek, siłę i turbulencje. Mierzona jest też temperatura i wilgotność powietrza, ciśnienie atmosferyczne, przewodność elektrolityczna i kierunki przepływu wody oraz falowanie.

Jak informowała wcześniej Interię spółka, budowa wiatraków przez PKN może się rozpocząć najwcześniej w 2023 roku, pod warunkiem, że zostanie podjęta pozytywna decyzja w tej sprawie. Orlen nie wykluczał pozyskania inwestora, wspólnie z którym miałby realizować morski projekt. Firma rozważa różne możliwości finansowania tej inwestycji.

Na początku kwietnia, podczas konferencji poświęconej bezpieczeństwu energetycznemu, która odbyła się w Rzeszowie, Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej mówił, że polskie obszary morskie charakteryzuje duża wietrzność. Z prowadzonych od kilku lat pomiarów wynika, że średnioroczna prędkość wiatru wynosi w tym rejonie 9-10 metrów na sekundę. Podkreślał, że to bardzo korzystne warunki nieosiągalne w przypadku farm wiatrowych na lądzie.

Przekonywał, że Polska ma szansę stać się liczącym graczem, jeśli chodzi o farmy wiatrowe na morzu. Eksperci szacują, że możliwe jest tu zainstalowanie nawet 10 GW mocy. Skorzystać na tym może również krajowy przemysł, który dostarcza komponenty inwestorom budującym wiatraki na całym świecie.

morb

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »