Reklama

Orlen miał w 795 mln zł zysku netto

Zysk netto Orlenu, przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej, wzrósł w III kw. do 795 mln zł z 538 mln zł przed rokiem, był jednak niższy od prognoz analityków na poziomie 1.055 mln zł. Spółka dokonała w III kw. ponad 100 mln zł odpisów aktualizujących wartość aktywów rzeczowych.

Zysk operacyjny wzrósł do 1.156 mln zł z 1.001 mln zł w III kw. 2014 r. Konsensus zakładał EBIT na poziomie 1.516 mln zł.

Reklama

EBITDA grupy wzrosła do 1.625 mln zł z 1.461 mln zł, była jednak niższa od 1.964 mln zł konsensusu.

EBITDA Lifo spadła z kolei do 1.959 mln zł z 2.117 mln zł przed rokiem. Analitycy oczekiwali 2.087 mln zł EBITDA Lifo.

Przychody grupy spadły do 23,47 mld zł z 29,16 mld zł przed rokiem. Rynek zakładał sprzedaż na poziomie 22,74 mld zł.

Spółka dokonała w III kw. odpisów aktualizujących wartość aktywów rzeczowych na poziomie 101 mln zł. Dotyczyły one głównie części instalacji do produkcji etylenu Grupy Unipetrol po awarii z sierpnia 2015 roku (93 mln zł). Bez uwzględniania odpisów, EBITDA LIFO wyniosła 2.060 mln zł.

Przerób ropy wzrósł o 13 proc., a wykorzystanie mocy o 4 punkty procentowe.

Spółka zanotowała wzrost sprzedaży o 6 proc., w tym w Polsce o 2 proc., w Czechach o 24 proc. i w Orlen Lietuva o 2 proc.

Grupa wskazuje na rekordowy kwartał w segmencie detalicznym, gdzie EBITDA Lifo (bez odpisów aktualizujących) wyniosła 539 mln zł. Jak informuje Orlen, poprawiły się marże paliwowe w Polsce i Czechach, spadły natomiast wolumeny i marże pozapaliwowych w Niemczech.

Dodatni wpływ zmian czynników makroekonomicznych na wyniki grupy za III kw., obejmujący efekty wzrostu modelowej marży downstream (o 2,6 USD/bbl rdr) oraz osłabienia średniego kursu złotego względem dolara, wyniósł 1.173 mln zł.

Z kolei wpływ wyższych wolumenów sprzedaży to 258 mln zł. Obejmował on głównie wzrost sprzedaży detalicznej i hurtowej produktów rafineryjnych, przy niższych wolumenach petrochemicznych na rynku czeskim w związku z awarią instalacji do produkcji etylenu z sierpnia 2015 roku.

Ujemny wpływ pozostałych czynników wyniósł 1.488 mln zł. Spółka wskazuje tu na kwotę 860 mln zł z tytułu rozliczenia odkupu transzy zapasów obowiązkowych w sierpniu 2015 r. i 375 mln zł z tytułu przeszacowania zapasów do cen możliwych do uzyskania w wyniku obniżenia cen ropy naftowej i marż rafineryjnych obserwowanych na przełomie III i IV kw. 2015 r., a także na 290 mln zł braku dodatniego efektu z III kw. 2014 r. związanego z optymalizacją poziomu zapasów operacyjnych i w efekcie rotacją ropy.

W III kw. tego roku przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej wyniosły 132 mln zł. Zadłużenie netto grupy na koniec września wyniosło 5.683 mln zł i było niższe o 1.037 mln zł rok do roku.

Saldo zadłużenia zmniejszyło się w efekcie spłaty kredytów o wartości 61 mln zł, zwiększenia salda środków pieniężnych o 932 mln zł oraz wpływu ujemnych różnic kursowych z przeszacowania, wyceny zadłużenia oraz przeliczenia sald jednostek zagranicznych w kwocie 44 mln zł.

Nakłady inwestycyjne do końca września wyniosły 1,89 mld zł.

Narastająco, po trzech kwartałach tego roku, zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 2,9 mld zł, zysk operacyjny 4,53 mld zł, a przychody 68,25 mld zł.

Orlen szuka doradcy, który pomoże opracować długoterminową strategię grupy - poinformował dziennikarzy Andrzej Kozłowski, dyrektor wykonawczy ds. strategii. Spółka nie myśli o sprzedaży czeskich aktywów.

- Szukamy doradcy, który pomógłby nam określić długoterminową strategię rozwoju grupy. Horyzont obowiązywania obecnej strategii to 2017 r. Chcemy spojrzeć na nasz rozwój dalej i określić opcje rozwoju w długim terminie - powiedział Kozłowski.

Kozłowski zaprzeczył jakoby Orlen chciał sprzedać czeskie aktywa. "Jeśli chodzi o Unipetrol, myślimy o tej spółce bardziej pod kątem rozwojowym. Nie mamy planów sprzedaży" - powiedział.

Zapytany o Możejki, odpowiedział, że wszystko będzie zależeć od sytuacji rynkowej. "W tej chwili sprzyja nam otoczenia makroekonomiczne, ale jak marże spadną przeanalizujemy ograniczenie produkcji, a jeśli spadek będzie bardziej dotkliwy pomyślimy o jej czasowym wstrzymaniu" - dodał.

Powiedział również, że istotne z punktu widzenia Możejek mogą być też kontrakty na dostawy ropy. Dodał, że gdyby cena surowca była niższa, wpłynęłoby to pozytywnie na ekonomikę przerobu w Możejkach.

Orlen oczekuje, że na początku listopada będzie miała miejsce pierwsza dostawa spotowej ropy z Arabii Saudyjskiej - poinformował na konferencji Jacek Krawiec, prezes spółki."Spodziewamy się na początku listopada pierwszej dostawy spotowej ropy z Arabii Saudyjskiej. Liczymy na to, że to będzie początek bardziej intensywnej współpracy" - powiedział Krawiec."Pierwsza dostawa będzie opiewać na ok. 100 tys. ton" - wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami Andrzej Kozłowski, dyrektor wykonawczy ds. stategii.

Kozłowski poinformował, że Arabia Saudyjska aktywnie szuka rynków zbytu, walcząc o udziały rynkowe zanim na globalny rynek ropy wróci Iran. Dodał, że powrót tego dużego gracza może nastąpić już w pierwszym kwartale 2016 roku.

Dyrektor zapytany czy arabska ropa będzie dla Orlenu tańsza niż rosyjska, odpowiedział, że saudyjska oferta jest "atrakcyjna ekonomicznie".

Prezes Krawiec poinformował na konferencji, że Orlen jest na początku przetargu prowadzącego do podpisania umów długoterminowych na dostawy ropy. W grudniu kończy się bowiem jeden duży kontrakt, a w styczniu 2016 drugi. Prezes wyjaśnił, że są to kontrakty z Rosnieftem i z Mercurią.

Kozłowski doprecyzował, że kontrakt z Mercurią wygasa z końcem grudnia, a dwa kontrakty z Rosnieftem odpowiednio z końcem stycznia i czerwca przyszłego roku.

Dyrektor powiedział, że trudno oszacować kiedy zostaną zawarte nowe długoterminowe umowy - będzie to zależało od dynamiki rozmów. "Doświadczenie uczy, że wielokrotnie takie umowy były zawierane w ostatniej chwili" - dodał. Krawiec poinformował, że kontrakt długoterminowy musi być przetestowany dostawami spotowymi.

Dodał jednocześnie, że jest bardzo duże zainteresowanie ze strony producentów rosyjskich, by dostarczać ropę do Orlenu. Rosjanie potrzebują bowiem gotówki ze względu na problemy budżetowe. "Czujemy się dość komfortowo. Będziemy mieć pole manewru, by wybrać najkorzystniejszą ekonomicznie opcję" - powiedział.

Dodał, że korzystniejsze wydaje się na dziś utrzymanie "niższego procenta dostaw z kontraktów długoterminowych ze względu na otwarcie się rynków na alternatywnych dostawców". Obecnie 2/3 dostaw w skali grupy realizowanych jest na zasadzie kontraktów długoterminowych.

Prezes dodał, że Orlen będzie też zainteresowany dostawami ropy irańskiej.

Dowiedz się więcej na temat: PKN Orlen S.A. | Netta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »