W skrócie
- Mercedes przenosi część produkcji z Niemiec do fabryki w Jaworze, co zapewni co najmniej 300 nowych miejsc pracy na Dolnym Śląsku.
- Decyzja spotkała się z krytyką niemieckich związków zawodowych i lokalnych władz, domagających się utrzymania produkcji i rekompensat za ewentualne wygaszenie działalności.
- Główną przyczyną przeniesienia produkcji są wysokie koszty pracy w Niemczech oraz rosnąca konkurencja na rynku motoryzacyjnym.
Niemiecki gigant motoryzacyjny planuje wygaszanie swojej fabryki w Ludwigsfelde pod Berlinem do końca 2029 roku. Obecnie zatrudnionych jest tam ponad 2,2 tys. osób. Zakład od 30 lat stanowi fundament przemysłowy Brandenburgii, produkując około 60 tys. specjalistycznych wariantów modelu Sprinter (samochód dostawczy klasy wyższej) oraz pojazdy elektryczne.
Decyzja niemieckiego producenta samochodów jest konsekwencją zapowiedzi z maja 2023 r., kiedy Mercedes ogłosił, że zamierza znacząco obniżyć koszty w branży samochodów dostawczych, aby zwiększyć konkurencyjność kosztową i stać się liderem w dziedzinie elektromobilności. "Od tego czasu prowadzimy dialog z naszymi partnerami społecznymi, aby wspólnie wdrażać uzgodnione wizje przyszłości" - oświadczył Mercedes, cytowany przez serwis springerprofessional.de.
Mercedes przenosi części produkcji z fabryki pod Berlinem do Polski. 300 nowych miejsc pracy na Dolnym Śląsku
Jak wynika z planów Mercedesa, produkcja e-Sprintera - elektrycznej wersji popularnego dostawczaka - ma zostać przeniesiona do Polski. Informacje te potwierdziło niemieckie ministerstwo gospodarki.
Minister gospodarki Brandenburgii stwierdził, że zakończenie seryjnej produkcji modeli Sprinter w zakładzie w Ludwigsfelde do końca 2029 r. zostało ustalone pomiędzy rządem kraju związkowego a wszystkimi zainteresowanymi stronami, zarówno ze strony pracodawców, jak i pracowników.
Na tej decyzji zyskać ma fabryka w Jaworze na Dolnym Śląsku - gdzie jak wskazuje "Rzeczpospolita" - Mercedes-Benz już od 2019 r. produkuje silniki i baterie do samochodów hybrydowych. Nowe zlecenia oznaczają jednak zwiększenie zatrudnienia.
Do końca 2027 r. Mercedes ma utworzyć co najmniej 300 nowych miejsc pracy, w tym 30 dla osób z wyższym wykształceniem. Do tego zobowiązał się ponieść koszty inwestycji w wysokości minimum 1,528 mld zł.
Fabryka na Dolnym Śląsku ma być do tego przygotowana. Budowa nowego zakładu lekkich samochodów dostawczych w Jaworze rozpoczęła się w grudniu 2024 r., a prace ziemne zakończono w maju 2025 r. Nowa linia produkcyjna ma ruszyć w 2026 r., co w konsekwencji ma uczynić Jawor jednym z kluczowych ośrodków Mercedesa w Unii Europejskiej.
Niemieckie związki zawodowe protestują przeciwko planom Mercedesa
Decyzja o przeniesieniu produkcji e-Sprintera do Polski nie podoba się jednak związkom zawodowym w Niemczech, a także lokalnym władzom. "Nie zaakceptujemy tego. To niedopuszczalne, żeby Mercedes uciekał z tego miejsca" - stwierdził Tobias Kunzmann, przedstawiciel związku zawodowego IG Metall w Ludwigsfelde, zapowiadając akcje protestacyjne.
Z kolei władze Brandenburgii domagają się utrzymania produkcji spalinowych modeli oraz rekompensaty za ewentualne wygaszenie działalności - zwłaszcza po 2030 r., kiedy dobiegnie końca wynegocjowana ochrona zatrudnienia. "Wciąż dostrzegamy przyszłe możliwości dla nowoczesnego zakładu w Ludwigsfelde, dysponującego wykwalifikowaną i wysoce zmotywowaną załogą" - zapewniono w oświadczeniu.
Koszty produkcji samochodów w Niemczech wyższe niż w Polsce
Po drugiej stronie pojawiają się jednak argumenty o coraz bardziej nierentownej produkcji u naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy w ciągu ostatniej dekady stały się jednym z najdroższych miejsc produkcji samochodów na świecie pod względem kosztów pracy. Do tego dochodzi rosnąca konkurencja ze strony chińskich producentów.
Według zestawienia przygotowanego przez "Handelsblatt" na podstawie danych Global Data, VDA i Liepin, w 2024 r. koszt pracy przypadający na każdy samochód wyprodukowany w Niemczech wyniósł średnio 3,3 tys. dolarów. Dla porównania w Polsce było to zaledwie 663 dolary (ok. 2,5 tys. zł). a w Chinach 597 dolarów (ok. 2,2 tys. zł). Oznacza to ponad pięciokrotną różnicę na niekorzyść niemieckich fabryk.
Nowa fabryka samochodów elektrycznych w Polsce?
Na tym jednak nie koniec, ponieważ plany Mercedesa na rozwój działalności w Polsce mają być większe. Jednym z elementów strategii niemieckiego producenta jest współpraca z amerykańskim producentem samochodów elektrycznych Rivia.
Jak podaje nieoficjalnie niemiecka telewizja NTV, możliwe jest utworzenie nowej spółki, której siedziba wraz z fabryką miałaby powstać w Europie - najbardziej prawdopodobną lokalizacją jest właśnie Polska. W zakładzie rozważana jest produkcja dwóch dużych elektrycznych dostawczaków: jednego opartego na platformie Mercedesa VAN.EA oraz drugiego na platformie Rivian Light Van (RLV).













