Reklama

Ostrzeżenie przed złymi kredytami w Chinach

W dalszym ciągu inwestorzy na światowych rynkach próbują ocenić, czy trwające od połowy kwietnia osłabienie koniunktury jest zapowiedzią trwalszej tendencji, czy jednak chwilowym przesileniem, stwarzającym dogodną okazję do kupna.

W dalszym ciągu inwestorzy na światowych rynkach próbują ocenić, czy trwające od połowy kwietnia osłabienie koniunktury jest zapowiedzią trwalszej tendencji, czy jednak chwilowym przesileniem, stwarzającym dogodną okazję do kupna.

Część rynków akcji ustanowiła minima w II połowie maja i od tego czasu stopniowo zyskuje. Wyraźnie lepiej przy tym wypadają rynki wschodzące, niż dojrzałe. Indeks cen akcji z tej pierwszej grupy rynków pokonał wczoraj szczyt z początków czerwca, Natomiast giełdy dojrzałe pozostały poniżej wyznaczonej wtedy górki. Sytuacja pozostaje niepewna i wiele wskazuje, że w takiej atmosferze inwestorzy będą musieli podejmować decyzje w najbliższym czasie.

Wśród korzystnych okoliczności wymienia się najwyższą od listopada 2008 r. różnicę pomiędzy stopą zysku dla akcji (jest ona odwrotnością wskaźnika cena/zysk) a rentownością obligacji korporacyjnych z ratingiem inwestycyjnym. To z jednej strony podnosi to atrakcyjność akcji, ale jednocześnie dopóki tendencja zwyżkowa w tym zakresie trwa, jest wyrazem obaw o ich przyszłe perspektywy.

Reklama

Bank Rozliczeń Międzynarodowych zwrócił wczoraj uwagę, że kryzys finansów publicznych spowodował, że inwestorzy przestali reagować na korzystne doniesienia gospodarcze. W konsekwencji spodziewa się, że ulga, jaką w ostatnich dniach odczuwają inwestorzy okaże się tymczasowa. Inwestorzy zdadzą sobie sprawę z możliwych negatywnych interakcji pomiędzy długiem publicznym oraz wzrostem gospodarczym.

Home Broker zwraca uwagę:

- Ostrzeżenie ze strony chińskiego nadzoru bankowego przed złymi kredytami w branży nieruchomościowej, skłania do coraz większych obaw o stan tamtejszej gospodarki - Wciąż utrzymuje się niepewność co do kierunku cen na rynkach akcji

Rynki nieruchomości

W maju poprawiły się nastroje brytyjskich agentów nieruchomościowych. O 22 pkt proc. więcej z nich wskazuje na wzrost cen niż spadek. Miesiąc przewaga wynosiła 19 pkt proc. Zmiany w tym zakresie nie są więc duże. Natomiast uwagę zwracała skokowa zwyżka odsetka tych, których zauważają większą podaż na rynku.

W kwietniu było ich 11%, w minionym miesiącu aż 21%. Sprawa podaży jest dla brytyjskiego rynku nieruchomości bardzo ważna, gdyż poprawa w zakresie cen, jaka miała miejsce w poprzednich kilkunastu miesiącach, była pochodną przede wszystkim ograniczonej liczby chętnych do sprzedaży.

Chiński nadzór bankowy przestrzegł przed rosnącym ryzykiem związanym z kredytami rynek nieruchomości oraz presją ze strony złych długów w tym sektorze. To kolejna negatywna wiadomość dotycząca nie tylko perspektyw chińskiej gospodarki. Z uwagi na znaczenie jej ożywienia dla globalnego wzrostu to niepokojący sygnał także w skali świata.

Katarzyna Siwek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »