Reklama

Po prywatyzacji pensje w kopalni wzrosły o 400 procent

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej chce od połowy lutego zatrudniać nowych pracowników na podstawie nowych, jednolitych umów o pracę. Związki protestują, podkreślając, że nowe regulacje pozbawią pracowników świadczeń z tzw. Karty Górnika.

- Przesłaliśmy stronie społecznej wzory nowych, jednolitych umów o pracę, które mają być stosowane dla osób przyjmowanych po 15 lutego. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ani krytycznych uwag ze strony związków zawodowych w tej kwestii - powiedziała w środę PAP rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Reklama

Dodała, że prace nad ostatecznym kształtem umów wciąż trwają, dlatego obecnie trudno mówić o szczegółach.

- Ostateczna wersja zostanie wypracowana do końca tego tygodnia - zapowiedziała rzeczniczka. Zastrzegła, że zarząd JSW przyjął wprawdzie uchwałę dotyczącą zatrudniania na podstawie nowych umów, ale nie określił na razie szczegółowego wzoru takiej umowy.

Dla związkowców zaproponowane przez pracodawcę wzory umów o pracę dla nowych pracowników są nie do przyjęcia. Zapowiadają skargę w tej sprawie do Państwowej Inspekcji Pracy. Przedstawiciele związków oceniają, że jest to zamach na Kartę Górnika - dokument regulujący należne pracownikom kopalń tradycyjne świadczenia, m.in. nagrody barbórkowe, 14. pensje i deputaty węglowe, wypłacane obecnie w JSW w formie ekwiwalentu pieniężnego.

- Zamiast Karty Górnika pracodawca oferuje nowym zatrudnionym dodatek stażowy. Ale o jego wysokości decydować będą najmniejsze przewinienia pracowników. Nie może być tak, aby jeden pracodawca za świadczenie tych samych prac jednych pracowników opłacał lepiej, a innych gorzej - ocenił szef Solidarności w JSW Roman Brudziński.

Zdaniem związkowców wzory nowych umów o pracę zostały bezpośrednio przeniesione z zapisów opracowanego przez zarząd JSW projektu nowego układu zbiorowego pracy, na którego przyjęcie nie zgadza się strona związkowa.

Rzeczniczka JSW przypomniała, że w 2009 r. zarząd wypowiedział układ zbiorowy, ale mimo to nowi pracownicy nadal byli zatrudniani na jego podstawie. Od ponad dwóch lat toczą się negocjacje nowego układu. W kwietniu 2011 r., krótko przed debiutem firmy na giełdzie, związki odrzuciły zaproponowany przez zarząd projekt nowego układu. Wówczas zarząd rozpoczął prace nad kolejnym projektem.

- Prace trwały przez ponad pół roku i 21 listopada 2011 r. projekt nowego układu zbiorowego został zaprezentowany związkom zawodowym. Od tamtej pory spotykamy się systematycznie ze stroną społeczną i prowadzimy rozmowy w sprawie dopracowania zarówno układu, jak i nowego regulaminu pracy. Zgodnie z ustaleniami rozmowy będą prowadzone do 30 czerwca - powiedziała Jabłońska-Bajer.

Związkowcy domagają się, aby wszyscy pracownicy JSW - dotychczasowi i nowy - byli zatrudnieni na takich samych zasadach. Uważają, że wynika to z porozumienia zawartego z zarządem przed wprowadzeniem spółki na giełdę.

- Prezes spółki jednostronnie twierdzi, że zapisy proponowane w umowach o pracę są zgodne z prawem, bo podpisując z nami w czerwcu ubiegłego roku porozumienie prywatyzacyjne miał na myśli tylko i wyłącznie pracowników pozostających w stanie zatrudnienia. Naszym zdaniem z tej umowy jasno wynika, że dotyczy ona zarówno obecnych pracowników, jak i tych zawierających dopiero umowy o pracę - wskazał Brudziński.

Strona związkowa zarzuca zarządowi JSW łamanie prawa i rozważa doniesienie do prokuratury. Przedstawiciele spółki podkreślają, że zarząd działa zgodnie z przepisami, a projektowane zmiany konsultuje ze stroną społeczną.

Tutaj sprawdzisz notowania Jastrzębskiej Spółki Węglowej

Według informacji związkowców, dzięki upublicznieniu firmy, członkowie jej zarządu nie są już objęci tzw. ustawą kominową. Szef Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski, powołując się na nieoficjalne informacje, podał, że obecnie miesięczny kontrakt menadżerski prezesa spółki wynosi ponad 80 tys. zł., a pensje pozostałych członków zarządu sięgają blisko 70 tys. zł. Jak powiedział, po prywatyzacji ich wynagrodzenia wzrosły o ok. 400 proc.

Rzeczniczka JSW potwierdziła, że od 1 grudnia ubiegłego roku członkowie zarządu spółki są zatrudnieni na podstawie kontraktów menedżerskich, nie podała jednak wysokości kontraktów. Mają one zostać ujawnione w marcu, w raporcie rocznym spółki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »