Reklama

Popyt na paliwa nadal kuleje

Notowania tego surowca dzisiaj jednak delikatnie odbijają się w górę, nadrabiając część strat. Poruszanie się notowań ropy naftowej na poziomach dwucyfrowych to w dużym stopniu efekt obaw związanych z popytem na ten surowiec w obliczu spowolnienia gospodarczego na świecie.

Ważne dane z Chin

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Na notowania ropy wpływają dane o handlu zagranicznym Chin w lipcu, w tym informacje o imporcie surowców. Pokazały one spadek wielkości zakupów ropy naftowej przez Państwo Środka o 9,5 proc. rdr. - poinformowała w poniedziałek analityczka surowcowa DM BOŚ Dorota Sierakowska.

"Miniony tydzień na rynku ropy naftowej zakończył się sporą przeceną. Notowania tego surowca dzisiaj jednak delikatnie odbijają się w górę, nadrabiając część strat. Notowania ropy naftowej WTI nadal jednak poruszają się w rejonie 89-90 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent oscyluje w rejonie 95-96 USD za baryłkę" - stwierdziła analityczka DM BOŚ Dorota Sierakowska w poniedziałkowym komentarzu.

Reklama

Dodała, że poruszanie się notowań ropy naftowej na poziomach dwucyfrowych to w dużym stopniu efekt obaw związanych z popytem na ten surowiec w obliczu spowolnienia gospodarczego na świecie.

Sierakowska zwróciła uwagę, że na początku bieżącego tygodnia w tę retorykę wpisują się m.in. dane z Chin.

"W niedzielę w Państwie Środka opublikowano informacje dotyczące handlu zagranicznego w lipcu, w tym (...) na temat importu surowców. (...)

W poprzednim miesiącu import ropy naftowej do Chin znalazł się na poziomie 37,33 mln ton, co jest odpowiednikiem 8,79 mln baryłek dziennie. Tym samym wynik był nieco lepszy niż w czerwcu, kiedy to import ropy do Chin wyniósł 8,72 mln baryłek dziennie" - wskazała analityczka DM BOŚ.

Dane te nie są wcale pocieszające

"Oznaczają one spadek o 9,5 proc. w ujęciu rdr, a do tego - drugie najniższe wielkości dziennego importu na przestrzeni ostatnich czterech lat. Tym samym lipcowy wynik podkreśla to, co intuicyjnie wielu inwestorów czuło: fakt, że chińska gospodarka relatywnie powoli się podnosi po kolejnej fali Covid-19, a popyt na paliwa nadal kuleje" - podkreśliła Dorota Sierakowska.

Zdaniem ekspertki dane te nakładają się na efekt mniejszego popytu na paliwa na całym świecie, który wynika z kolei ze spowolnienia gospodarczego oraz mniejszej skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy.

Dorota Sierakowska- analityk surowcowy DM BOŚ

Ropa Brent natychmiast

87,42 -0,63 -0,72% akt.: 29.09.2022, 21:58
  • Max 88,72
  • Min 82,94
  • Stopa zwrotu - 1T -2,27%
  • Stopa zwrotu - 1M -12,74%
  • Stopa zwrotu - 3M -22,75%
  • Stopa zwrotu - 6M -17,57%
  • Stopa zwrotu - 1R 13,67%
  • Stopa zwrotu - 2R 105,15%
Zobacz również: OLEJ KANADA ROPA CRUDE SOK POMARAŃCZOWY


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »