Reklama

REIT-y mogą przyciągnąć część oszczędności Polaków

Przy odpowiedniej regulacji, która będzie chroniła inwestorów, fundusze REIT są w stanie przejąć część oszczędności Polaków przechowywanych w bankach. Na depozytach złotowych i walutowych - jak wynika z danych Analiz Online - zgromadzono blisko 695 mld zł. REIT-y mają pozwolić drobnym inwestorom czerpać zyski z inwestycji w nieruchomości komercyjne. W zależności od rodzaju obiektów możliwe stopy zwrotu to 6-8 proc.

Trwają prace nad wdrożeniem REIT-ów na nasz rynek. Eksperci podkreślają, że wymaga to bądź wdrożenia kompleksowej specustawy, bądź zmian w kilku ustawach, m.in. podatkowych.

Reklama

- Główne zadanie inicjatywy w zakresie REIT-ów to uporządkowanie legislacyjne, a przede wszystkim stworzenie transparentności i edukacji potencjalnych inwestorów. REIT-y są po to, żeby utworzyć strukturę bardzo korzystną podatkowo. Przede wszystkim chodzi jednak o to, żeby inwestorzy mieli zapewnienie, że większość zysku będzie dystrybuowana i że REIT będzie inwestował tylko w bezpieczne, wynajęte nieruchomości, a nie w development - przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maciej Dyjas, Co-Managing Partner w Griffin Real Estate.

Korzyść podatkowa to zwolnienie z podatku CIT. Zgodnie z tą propozycją REIT-y będą jednak musiały przekazywać co roku minimum 80 proc. zysków akcjonariuszom - w ramach dywidendy.

- Jeśli powstanie legislacja, która będzie chroniła inwestorów i regulowała tę działalność w taki sposób, żeby oni czuli się chronieni i rozumieli, w co inwestują, to wtedy możliwe będzie sięgnięcie po część oszczędności Polaków, które w tej chwili przechowywane są na normalnych depozytach w bankach - uważa Maciej Dyjas.

Depozyty to wciąż najpopularniejsza forma lokowania kapitału. Polacy mają na nich zgromadzone ok. 695 mld zł, z czego ponad 320 mld to depozyty terminowe (dane Analiz Online po I półroczu). Ze względu na to, że ich oprocentowanie jest na niewielkim poziomie, inwestycje w nieruchomości mogą okazać się bardziej opłacalne.

- Na świecie są zazwyczaj REIT-y wyspecjalizowane, które inwestują w obiekty handlowe, biurowe, akademiki, mieszkania na wynajem, również w hotele lub w obiekty logistyczne. Poszczególne rodzaje działalności mają różne poziomy zwrotu. Wydaje się, że w Polsce można spokojnie myśleć o zaoferowaniu platformy, która może generować zwroty na poziomie 6, 7 czy 8 proc. z zainwestowanego kapitału - analizuje Maciej Dyjas.

REIT-y mogą się również znaleźć w obszarze zainteresowań funduszy emerytalnych. Z danych przytaczanych w analizie Forum TFI wynika, że ze względu na wysokie bezpieczeństwo inwestycji i jej długoterminowość, REIT-y znajdują się w portfelach 75 proc. funduszy emerytalnych z całego świata, stanowiąc ok. 10 proc. ich aktywów.

- Innym adresatem tego typu inwestycji są firmy ubezpieczeniowe, które mają długoterminowe zobowiązania i które szukają bezpiecznych, ale długoterminowych aktywów do inwestowania - mówi Maciej Dyjas. - Wydaje się, że jeżeli uda się stworzyć regulowaną formę inwestowania w postaci REIT-ów, to można by było sięgnąć i do OFE, i do ubezpieczycieli, ale przede wszystkim do tych nieaktywnych inwestorów detalicznych - ocenia.

To rozwiązanie od dawna działa w innych krajach. Na świecie jest ok. 400 REIT-ów, z czego mniej więcej połowa w Stanach Zjednoczonych.

Dowiedz się więcej na temat: nieruchomości | inwestowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »