Reklama

Santander: Jesteśmy przygotowani do migracji klientów z DB Polska

Santander jest przekonany, że jego oferta spodoba się klientom przejmowanym z Deutsche Bank Polska. Dla tych, którzy będą chcieli zrezygnować ma specjalne zachęty.

Już 9 listopada, po wpisie do KRS, dotychczasowi klienci indywidualni Deutsche Bank Polska staną się klientami Santandera. Bank postawił sobie ambitne zadanie, bo fuzja prawna i operacyjna zostanie przeprowadzona jednocześnie.

Reklama

- Tego dnia powitamy 365 tys. nowych klientów. To jest olbrzymie wyzwanie operacyjne, ale jesteśmy do tego dobrze przygotowani - deklaruje prezes Michał Gajewski, prezes Santander Polska.

Szef Santandera jest przekonany, że oferta z jakiej będą mogli skorzystać nowi klienci jest na tyle atrakcyjna, że po przenosinach nie będzie odejść.

- Generalnie będziemy dbać, żeby doświadczenie klienta i na moment przejęcia i w późniejszym okresie było jak najlepsze. Zależy nam nie tylko na tym, żeby ci klienci z nami zostali, ale również, żeby przenieśli do nas swoje produkty z innych banków jeśli je tam posiadają. Przy rebrandingu zaproponowaliśmy kilka promocji i będziemy je nadal utrzymywać- dodaje Michał Gajewski.

Przypomnijmy, że Santander przejmuje klientów detalicznych wraz z ich produktami, ale w Deutsche Banku zostają walutowe kredyty hipoteczne. Dla części klientów DB warunkiem utrzymania marży kredytowej było posiadanie w tym banku innych produktów czy przelewanie odpowiedniej kwoty na rachunek osobisty. Po podziale i migracji warunek w odniesieniu do produktów, które przechodzą do Santandera już nie będzie musiał być spełniany.

Wprawdzie oferta i funkcjonalności Santandera jest dużo szersza i bardziej nowoczesna niż Deutsche Bank Polska, ale część przejmowanych klientów, którzy mieli rachunek jeszcze w innym banku może zrezygnować z konta w nowym banku.

Prezes Michał Gajewski zapewnia, że bank ma propozycje również na takie sytuacje.

- Mamy ofertę retencyjną i będziemy z niej korzystać i namawiać klientów, żeby u nas zostali. Jestem przekonany, że po pierwsze nasze flagowe konto, w którym można sobie dobierać samodzielnie funkcjonalności i w ten sposób też ustalać opłaty jest dużym atutem, ale także darmowe bankomaty Grupy Santander i dodatkowe indywidualnie dobierane propozycje w ramach programów retencyjnych. To co zaproponujemy zależy od potrzeb klienta, bo jeden woli mieć darmową kartę kredytową, a drugiemu może zależeć na innym produkcie- tłumaczy szef Santander Bank Polska.

Jak dodał, z nowego flagowego "Konta Jakie Chcę" na koniec kwartału korzystało 914 tys. klientów, a wczoraj we Wrześni otwarto już milionowe konto.

Na razie nie wiadomo jak część przejmowanych oddziałów i pracowników zostanie utrzymana. Michał Gajewski zapewnia, że do sieci oddziałów bank podchodzi całościowo, czyli na nowo patrzy na całą mapę i sprawdza gdzie są najlepsze lokalizacje i najlepsi ludzie. - Będziemy optymalizować sieć na poziomie całego banku, a nie podejścia tylko do oddziałów Deutsche Banku- tłumaczy prezes. Jak dodaje, jest to także efekt zmian w jakie zachodzą w całym sektorze, a nie tylko konsekwencja przejęć.

Bank nie podaje aktualnej wartości aktywów jakie przejmie z Deutsche Banku, ale jest prawdopodobieństwo, że po fuzji, cała grupa razem ze specjalizującym się w kredytach konsumenckim Santander Consumer zajmie już drugie miejsce na rynku pod względem wielkości.

Przypomnijmy, że bank działa pod logo Santander Bank Polska od 7 września, gdy zmieniła nazwę z dawnej - BZ WBK.

Zapowiada kontynuowanie kampanii rebrandingowej, m.in. związanej ze sponsoringiem Ligi Mistrzów.

Monika Krześniak-Sajewicz

Sprawdź bieżące notowania SPL na stronach BIZNES INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »