"Opublikowane rano szacunki Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące listopadowej inflacji CPI mogą wskazywać na większe szanse, co do cięcia stóp przez Radę Polityki Pieniężnej na posiedzeniu już w najbliższą środę, 3 grudnia" - stwierdził w popołudniowym komentarzu Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.
Ekspert zwrócił uwagę, że za sprawą wyhamowania w relacji rocznej do 2,4 proc. r/r, wskaźnik cen znalazł się w celu banku centralnego (2,5 proc.), a pomimo kilku cięć stóp procentowych w tym roku nominalna stopa procentowa wciąż wynosi 4,25 proc. To - zdaniem Marka Rogalskiego - przemawia za spodziewaną obniżką stóp w przyszłym tygodniu, jednak szybko rosnąca gospodarka może zniechęcić RPP do nadmiernego luzowania.
"Rano polska waluta traciła przez lekkie podbicie dolara na szerokim rynku i malejące szanse na rychłe porozumienie na Ukrainie. Publikacja GUS o inflacji dodała tylko niewiele do tego ruchu, a po południu EURPLN cofnął się w stronę 4,23. Powrót EURUSD do wzrostów ściągnął w dół też USDPLN, który potaniał do 3,6550" - wyjaśnił Marek Rogalski.
Przypomnijmy: w piątek Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2025 r. wzrosły rdr o 2,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem poszły w górę o 0,1 proc. Ankietowani analitycy oczekiwali wzrostu cen w listopadzie o 2,6 proc. rdr i 0,2 proc. miesiąc do miesiąca.
Rynek czeka na decyzję w sprawie stóp procentowych. Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?
Z kolei Mateusz Sutowicz, ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwrócił uwagę, że złoty w piątek słabł częściowo z uwagi na nasilenie oczekiwań na cięcie stóp proc. w grudniu, po publikacji danych o inflacji za listopad.
"Złotemu nie sprzyja też to, co się dzieje na rynku EUR/USD. Co prawda obroty na nim nie są duże, bo sesja w Stanach jest skrócona, natomiast EUR/USD po raz pierwszy od tygodnia zniżkuje. Kierunkowo nie wspiera to walut naszej części regionu. Przecena obserwowana jest też na rynku węgierskiego forinta i czeskiej korony. Widać więc, że dla złotego ten odczyt inflacyjny nie ma aż tak dużego znaczenia" - dodał Mateusz Sutowicz.














