Reklama

Skarb Państwa przeciw przedstawicielom załogi

Skarb Państwa głosował na walnym zgromadzeniu KGHM przeciwko powołaniu do rady nadzorczej spółki przedstawicieli załogi. Byli to Józef Czyczerski, Leszek Hajdacki i Ryszard Kurek.

- Dla mnie jasne i oczywiste jest, że minister (skarbu państwa - przyp. PAP) nie posługuje się prawem, tylko emocjami. Wybór pracowników jest wiążący dla WZA. Ja nie mogę dochodzić swoich praw, ale zajmą się tym prawnicy. Przez Komisję Krajową Solidarności wystąpimy przeciwko ministrowi Gradowi o złamanie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych - powiedział Czyczerski.

Reklama

- Jestem zbulwersowany decyzją Skarbu Państwa. Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji istnieje. Taki protokół WZA nie powinien być zatwierdzony przez sąd. Sprawę oddamy do sądu gospodarczego - powiedział Kurek.

Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy przewodniczącego Solidarności, poinformował w środę, że Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" przesłała do prokuratora generalnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra skarbu Aleksandra Grada w sprawie KGHM. Chodzi o wypowiedź ministra skarbu, który oświadczył 18 maja podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, że podczas najbliższego walnego zgromadzenia akcjonariuszy KGHM Polska Miedź przedstawiciel Skarbu Państwa nie będzie głosował za powołaniem do rady nadzorczej spółki członków wybranych przez pracowników, którzy uczestniczyli w demonstracji pod siedzibą firmy.

Na początku maja kilkuset związkowców protestowało przed siedzibą zarządu KGHM, domagając się m.in. podwyżek. Demonstranci wyłamali drzwi do siedziby zarządu spółki.

Wybory przedstawicieli pracowników do rady nadzorczej KGHM odbyły się 13 maja.

Gumułka podkreślił w środowym komunikacie, że prawo wyboru swojego przedstawiciela do rady nadzorczej daje pracownikom ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji. - Zgodnie z nią wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia - zaznaczył.

Z uzasadnienia wniosku przesłanego do prokuratury - jak wyjaśnił - wynika, że wybory zostały przeprowadzone prawidłowo i są ważne. - Nie ma więc żadnych podstaw prawnych uzasadniających zarówno kategoryczne twierdzenia ministra skarbu, jak i wydanie przez niego reprezentantowi Skarbu Państwa na walne zgromadzenie akcjonariuszy, instrukcji do głosowania przeciwko powołaniu do rady nadzorczej przedstawicieli pracowników - podkreślił.

"Bezsprzecznie wydanie takiej instrukcji stanowi przy tym przejaw kierowania wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę. Bezprawność takich działań stanowi o przekroczeniu przez ministra Skarbu Państwa uprawnień, albowiem działania te nie wchodzą w zakres jego kompetencji" - napisano w uzasadnieniu do wniosku.

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" przesłała do prokuratora generalnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra skarbu Aleksandra Grada w sprawie KGHM - podał w środę Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy przewodniczącego Solidarności.

Jak wyjaśnił Gumułka, chodzi o wypowiedź ministra skarbu, który oświadczył 18 maja podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, że podczas najbliższego walnego zgromadzenia akcjonariuszy KGHM Polska Miedź przedstawiciel Skarbu Państwa nie będzie głosował za powołaniem do rady nadzorczej spółki członków wybranych przez pracowników, którzy uczestniczyli w demonstracji pod siedzibą firmy.

Na początku maja kilkuset związkowców protestowało przed siedzibą zarządu KGHM, domagając się m.in. podwyżek. Demonstranci wyłamali drzwi do siedziby zarządu spółki.

Rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór powiedział w środę PAP, że Ministerstwo Skarbu Państwa nie zna tego doniesienia. "Składanie wniosku dotyczącego wypowiedzi nie może zmuszać akcjonariusza do tego, by w ten czy inny sposób głosował na WZA. Resort skarbu nie chce prowadzić dyskusji prawnej poprzez media. Każdy ma prawo w przypadku jakiś wątpliwości do występowania na drogę prawną. Poczekajmy, jak zareaguje na to prokurator" - powiedział rzecznik MSP.

Wybory przedstawicieli pracowników do rady nadzorczej KGHM odbyły się 13 maja. W środę w Lubinie odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki, które zdecydowało o składzie rady nadzorczej. Ponownie do rady nadzorczej zostali wybrani Marcin Dyl, Arkadiusz Kawecki, Jacek Kuciński, Marek Panfil, Marzenna Weresa, Jan Rymarczyk. Nowym członkiem został Franciszek Adamczyk. Wszyscy to przedstawiciele Skarbu Państwa.

Zgodnie ze statutem spółki rada może liczyć od siedmiu do 10 członków, wybranych na trzy lata.

Skarb Państwa głosował na walnym zgromadzeniu KGHM przeciw powołaniu do rady nadzorczej spółki przedstawicieli załogi: Józefa Czyczerskiego, Leszka Hajdackiego i Ryszarda Kurka.

"Dla mnie jasne i oczywiste jest, że minister (skarbu państwa - PAP) nie posługuje się prawem, tylko emocjami. Wybór pracowników jest wiążący dla WZA. Ja nie mogę dochodzić swoich praw, ale zajmą się tym prawnicy. Przez Komisję Krajową Solidarności wystąpimy przeciwko ministrowi Gradowi o złamanie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych" - powiedział w środę dziennikarzom Czyczerski.

"Jestem zbulwersowany decyzją Skarbu Państwa. Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji istnieje. Taki protokół WZA nie powinien być zatwierdzony przez sąd. Sprawę oddamy do sądu gospodarczego" - dodał Kurek.

Również Gumułka podkreślił w środowym komunikacie, że prawo wyboru swojego przedstawiciela do rady nadzorczej daje pracownikom ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji. "Zgodnie z nią wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia" - zaznaczył.

Z uzasadnienia wniosku przesłanego do prokuratury - jak wyjaśnił - wynika, że wybory zostały przeprowadzone prawidłowo i są ważne. "Nie ma więc żadnych podstaw prawnych uzasadniających zarówno kategoryczne twierdzenia ministra skarbu, jak i wydanie przez niego reprezentantowi Skarbu Państwa na walne zgromadzenie akcjonariuszy, instrukcji do głosowania przeciwko powołaniu do rady nadzorczej przedstawicieli pracowników" - podkreślił.

"Bezsprzecznie wydanie takiej instrukcji stanowi przy tym przejaw kierowania wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę. Bezprawność takich działań stanowi o przekroczeniu przez ministra Skarbu Państwa uprawnień, albowiem działania te nie wchodzą w zakres jego kompetencji" - napisano w uzasadnieniu do wniosku.

"Kodeks karny przewiduje, iż +funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3+. Zgodnie z prawem za sprawstwo odpowiada nie tylko osoba, która dokonuje czynu zabronionego, ale także ten, kto nią kieruje i wydaje polecenia" - podkreślił Gumułka.

Dowiedz się więcej na temat: ryszard | KGHM Polska Miedź SA | przedstawiciel | państw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »