Reklama

Spadki na nowojorskich giełdach

Podczas wtorkowej sesji na nowojorskich giełdach utrzymywały się spadki. Awersja inwestorów do ryzyka zwiększyła się w reakcji na eskalację konfliktu na Półwyspie Koreańskim. Nastrojów nie poprawił protokół z ostatniego posiedzenia Fed.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,27 proc. do 11 036,37 pkt.

Reklama

Nasdaq Comp. zniżkował o 1,46 proc. i wyniósł 2 494,95 pkt.

Indeks S&P 500 spadł o 1,43 proc. i wyniósł na koniec dnia 1 180,73 pkt.

Artyleria Korei Płn. ostrzelała południowokoreańską wyspę Yeonpyeong na Morzu Żółtym w pobliżu spornej granicy pomiędzy obu krajami. Korea Płd. odpowiedziała ogniem i wysłała w okolice wyspy swoje myśliwce. W wyniku ostrzału zginęło co najmniej dwóch południowokoreańskich żołnierzy, a 12 zostało rannych; stan dwóch z nich jest poważny. W płomieniach stanęło kilkadziesiąt budynków.

- Informacje z Korei nie mogły nadejść w gorszym momencie - powiedział Doug Lockwood z firmy inwestycyjnej Hefty Wealth Partners.

Dodał, że na rynku i tak panuje awersja do ryzyka z powodu kryzysu finansowego w Irlandii i obaw o jego rozprzestrzenienie się na kolejne kraje strefy euro - Hiszpanię, Portugalię i Włochy.

Światowe giełdy zareagowały spadkami na informacje o konflikcie koreańskim. Inwestorzy szukali bezpiecznych aktywów, rósł więc kurs dolara oraz ceny złota.

Spadały ceny ropy naftowej, a w konsekwencji zniżkowały też kursy spółek paliwowych, w tym ExxonMobil i Chevron.

Drugi dzień z rzędu przeceną objęty był sektor bankowy. O 1-2 proc. zniżkowały kursy JPMorgan, Bank of America oraz Citigroup. To pokłosie poniedziałkowych informacji o prowadzonym przez FBI śledztwie w sprawie insider tradingu na Wall Street.

Dodatkowo, Federalna Korporacja Ubezpieczania Depozytów (FDIC) podała, że w III kwartale wynik sektora bankowego spadł o prawie 7 mld USD kwartał do kwartału, do 14,5 mld USD. FDIC poinformowała także, że nadal rośnie liczba instytucji finansowych borykających się z problemami.

Mocno zwyżkował kurs spółki handlowej JCrew Group, po informacji o planach przejęcia jej przez fundusze private equity za 2,86 mld USD.

Z powodu trudnej sytuacji międzynarodowej bez większego echa przeszła publikacja danych o amerykańskim PKB za III kwartał. Produkt Krajowy Brutto USA wzrósł w III kwartale 2010 roku o 2,5 proc. w ujęciu zanualizowanym kwartał do kwartału. Analitycy spodziewali się wzrostu PKB o 2,4 proc.

Nastrojów nie poprawił też protokół z ostatniego posiedzenia amerykańskiego banku centralnego Fed.

Z raportu wynika, że członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w trakcie listopadowego posiedzenia byli podzieleni w swoich ocenach wprowadzenia dodatkowego programu stymulującego.

Większość członków oceniło, że skup obligacji "wspomoże w pewnym stopniu silniejsze ożywienie w produkcji oraz na rynku pracy, jednocześnie umożliwi powrót inflacji do poziomów zgodnych z celem Fedu". Jednocześnie jednak część członków wyraziła obawę, że dodatkowe poluzowanie polityki monetarnej może spowodować "niechcianą presję na osłabienie się dolara na rynku walutowym".

W trakcie posiedzenia członkowie FOMC obniżyli swoją prognozę wzrostu gospodarczego na najbliższe lata. W ocenie Fedu wzrost gospodarczy w USA w tym roku wyniesie 2,4-2,5 proc. wobec wcześniej zakładanych 3,0-3,5 proc. W 2011 wzrost gospodarczy w USA ma wynieść 3,0-3,6 proc. Wcześniejsza prognoza przyszłorocznego wzrostu gospodarczego w USA mówiła o 3,5-4,2 proc.

Fed podwyższył również prognozę odnośnie stopy bezrobocia w USA. Zdaniem członków FOMC wyniesie ona w czwartym kwartale 2010 roku 9,5-9,7 proc. Wcześniej mówiono o 9,2-9,5 proc. Jednocześnie podkreślono, że w przyszłym roku bezrobocie powinno spaść "w pewnym stopniu".

Inflacja bazowa wyniesie 1,0-1,1 proc. w tym roku oraz 0,9-1,6 proc. w 2011 roku. Wcześniejsza prognoza inflacji mówiła o 0,8-1,0 proc. w tym roku oraz 0,9-1,0 proc. w 2011 roku.

Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors) podało, że sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA w październiku spadła do 4,43 mln w ujęciu rocznym wobec 4,53 mln we wrześniu. Analitycy z Wall Street spodziewali się spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym do 4,48 mln.

Amerykański wskaźnik aktywności wytwórczej Richmond Fed wzrósł w listopadzie do 9 punktów z 5 punktów odnotowanych przed miesiącem. Rynek oczekiwał, że w listopadzie indeks wyniesie 6 punktów.

W środę rynek pozna m.in. wyliczenia końcowe wskaźnika zaufania konsumentów za listopad opracowanego przez Uniwersytet Michigan, dane z rynku pracy i nieruchomości. W czwartek nowojorskie giełdy będą zamknięte z powodu Święta Dziękczynienia.

Dowiedz się więcej na temat: PKB | giełdy | Fed | USA | spadki | giełda nowojorska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »