Reklama

Tej tajemnicy możemy nigdy nie poznać

6 maja 2010 r. indeks amerykańskiej giełdy Dow Jones Industrial Average spadł nagle o niemal 700 punktów. Potem szybko odrobił stratę, lecz świat zdążył oszaleć w panice.

Nadzory (Commodity Futures Trading Commission pospołu z SEC i Financial Industry Regulatory Authority) prowadzą intensywne dochodzenie, lecz nadal nie wiadomo co było przyczyną zjazdu cen papierów i nie ma pewności, że kiedykolwiek się dowiemy.

Reklama

Amerykanie powyższy przypadek określają jako "flash crash". Zawahanie na parkietach powstało wskutek splotu kilku niekorzystnych czynników w tym samym czasie. Efektem był brak płynności transakcji. Badane są współzależności między rynkiem akcji i futures, szczególnie E-mini S&P futures.

W środę na posiedzeniu SEC mają paść pierwsze pomysły regulacji na wypadek tak ekstremalnych sytuacji. Sami Amerykanie przyznają jednak, że nie wiedzą co było istotą problemu. Sięgnięto nawet do konsultowania takich luminarzy nauki jak laureat Nagrody Nobla Joseph Stiglitz. Be efektu. Jak w takim razie można wprowadzić nowe przepisy?

- - - - -

7 maja INTERIA.PL pisała:

W ostatnich 12 miesiącach nie było tak głębokiego spadku na giełdzie w Stanach Zjednoczonych, jak w czwartek. Inwestorzy paniczną, półgodzinną wyprzedażą zareagowali na złe wieści z Europy, zwłaszcza Grecji (w tym na szalejącą na ulicach tłuszczę). Zaczynają powoli wątpić w powrót koniunktury na światowych rynkach finansowych.

Wyprzedaż walorów spowodowała wyparowanie z rynku 1,25 bln USD, indeks Dow Jones Industrial Average spadał o niemal 1000 pkt (na końcu notowań stracił ostatecznie 347,8 pkt, tj. 3,19 proc.). Od 1987 r. nie było takiego dziennego spadku tego indeksu.

Indeks Standard & Poor's 500 tracił przed godz. 21 naszego czasu 8,6 procent (największy spadek od grudnia 2008 r.), aby zamknąć kwotowanie o 3,24 procent niżej niż dzień wcześniej. Tak źle nie było od 20 kwietnia 2009 r. Bardzo traciły kolosy: Bank of America Corp., Hewlett-Packard Co. oraz American Express Co., których ceny zjechały o ponad 4,5 procent.

Zarówno giełda NYSE, jak Nasdaq nie wykluczyły ostatecznie błędnych zleceń jako źródła drastycznych spadków indeksów - dotyczy to m.in. Citigroup i Procter & Gamble (makler pomylił miliony z miliardami, walor ten to składnik indeksu DJIA. O godz. 20.47 polskiego czasu papiery Procter & Gamble taniały o 37 proc., ostatecznie zniżkowały o 2,27 proc. Agencje poinformowały dzisiaj po południu o anulowaniu setek transakcji na parkiecie Nasdaq i platformie NYSE Arca dokonanych między 14.40 a 15 czasu lokalnego.

Wśród największych spółek, na walorach których transakcje anulowano z powodu 60-proc. wzrostu/spadków kwotowań są: ONEOK PARTNERS, CENTERPOINT, BOARDWALK PIPELINE, WINDSTREAM CORP., INTERPUBLIC GROUP, HANSEN NATURAL. Nadzór podejrzewa też błąd w zleceniu na futures na indeks Standard & Poor's 500 - w dwie minuty właściciela zmieniło 16 mld papierów. Tendencja spadkowa w godz. 20-21 na pewno była jednak zapoczątkowana "grecką" paniką.

Indeks japońskiej giełdy Nikkei zaraz po otwarciu o godz. 2 w nocy runął o 4,1 proc., by po dwóch godzinach nieco odrobić straty. Przez całą sesję był jednak głęboko na minusie. Japoński bank centralny zdecydował nawet o wpompowaniu do systemu bankowego 20 mld USD dla podtrzymania płynności instytucji komercyjnych. Australijski indeks All Ordinaries tracił ponad 2 proc., Kospi z Korei Płd zniżkował o 2,9 proc., indeks parkietu w Szanghaju spadał o 2,4 proc. Spore straty notowano także na indeksach w Singapurze, Nowej Zelandii i na Tajwanie.

Euro do koszyka walut nie było notowane niżej niż wczoraj od 14 miesięcy. Wspólna waluta osłabiała się mimo przyjęcia przez grecki parlament programu cięć. Było to warunkiem przyznania Grekom przez Unię Europejską i MFW pomocy w wysokości 110 mld euro. Mocno osłabiał się także złoty - zarówno do euro, jak USD i franka. Po godz. 2 w nocy złoty zaczął się natomiast umacniać wobec tych walut. O godz. 16 kurs euro/złoty wynosił już 4,13 zł (wcześnie rano 4,20).

Krzysztof Mrówka

Dowiedz się więcej na temat: R. | tym | procent | złoty | ten | tych | jones | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »