Reklama

Wall Street czeka na dane makro i Fed

Poniedziałkowa sesja na Wall Street, pomimo początkowych spadków, przyniosła nieduże zmiany głównych indeksów. Inwestorzy czekają już na zaplanowany w tym tygodniu odczyt amerykańskiego PKB oraz efekty posiedzenia Fed. W centrum uwagi utrzymują się również wydarzenia geopolityczne.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,13 proc., do 16.982,59 pkt. S&P 500 zyskał 0,03 proc. i wyniósł 1.978,91 pkt. Nasdaq Comp. spadł o 0,10 proc., do 4.444,91 pkt.

- W tym tygodniu najważniejsze dla rynku będą dane makro, dodatkowo w środę poznamy decyzję Fed - ocenił Peter Cardillo, ekonomista w Rockwell Global Capital.

- Dzisiejsze dane z rynku nieruchomości wskazują na nierówne tempo poprawy na rynku nieruchomości. To na pewno nie pomaga, dane te ni powinny mieć jednak zbyt dużego wpływu na rynek - dodał.

Liczba umów na sprzedaż domów, podpisanych w czerwcu przez Amerykanów spadła miesiąc do miesiąca o 1,1 proc. - podało w poniedziałek Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors). Analitycy z Wall Street spodziewali się, że liczba umów na sprzedaż domów wzrośnie o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca.

Reklama

W maju liczba podpisanych umów na sprzedaż domu (pending home sales) wzrosła o 6,0 proc. miesiąc do miesiąca po korekcie.

Indeks PMI w amerykańskim sektorze usługowym, przygotowywany przez Markit Economics, wyniósł w lipcu 61 pkt. wobec również 61 pkt. miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali w lipcu wskaźnika na poziomie 59,8 pkt.

Ważne dane inwestorzy poznają w środę, kiedy to zaplanowana jest publikacja pierwszego odczytu amerykańskiego PKB za drugi kwartał tego roku. Rynek spodziewa się odbicia amerykańskiego PKB o 3,0 proc. w ujęciu zanualizowanym kdk, po spadku o 2,9 proc. w poprzednim kwartale.

We wtorek natomiast rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej w sprawie polityki monetarnej. Rynek zakłada, że Fed zdecyduje się na dalsze ograniczenie skali skupu obligacji w ramach programu o 10 mld USD, jak to czynił na poprzednich posiedzeniach.

Bez zmian pozostać mają natomiast główne założenia w sprawie ścieżki stóp proc. W ocenie analityków RBC, Fed nie będzie odchodził od akomodacyjnego nastawiania w gospodarce monetarnej, pierwsza podwyżka stóp proc. w USA w ich opinii możliwa jest pod koniec przyszłego roku.

- W efekcie szybkiego tempa wzrostu zatrudnienia, obserwowanego w ostatnich tygodniach, mocniej niż to zakładał Fed, spadła stopa bezrobocia. Pomimo poprawy w ostatnim czasie, sytuacja na rynku pracy pozostaje jednak daleka od optymalnej. W amerykańskiej gospodarce wciąż utrzymują się wolne moce produkcyjne. To sugeruje, że Fed będzie utrzymywał akomodacyjne nastawienie jeszcze przez jakiś okres czasu - napisali analitycy RBC.

- Inflacja w USA przyspieszyła w ostatnich miesiącach. Biorąc jednak pod uwagę wciąż jeszcze relatywnie dużą lukę podażową, Fed nie potraktuje jednak wyższej dynamiki wzrostu cen jako zagrożenia. Nasza prognoza zakłada, że stopy proc. w USA będą pozostawały bez zmian do końca 2015 r. - dodali.

Dobre dane napłynęły w trakcie weekendu z Chin. Zyski chińskich firm przemysłowych wzrosły o 17,0 proc. rdr w czerwcu w porównaniu ze wzrostem o 8,9 proc. rdr zanotowanym miesiąc wcześniej.

Indeks S&P 500 zakończył ubiegły tydzień niewielkimi zmianami. Z jednej strony rynek poznał szereg, generalnie lepszych od oczekiwań raportów finansowych amerykańskich korporacji za drugi kwartał, przed bardziej zdecydowanymi zakupami powstrzymywać mogły jednak doniesienia z pogrążanych w konfliktach Ukrainy i Izraela.

Wobec zaangażowania Rosji w konflikt na Ukrainie rośnie prawdopodobieństwo nałożenia sankcji gospodarczych na ten kraj przez Unię Europejką. W piątek szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy wysłał list do rządów państw UE, prosząc, by dały swym ambasadorom w Brukseli zielone światło dla przyjęcia we wtorek pakietu sankcji sektorowych wobec Rosji.

Sankcje, nad którymi pracuje UE, dotyczą obronności, ograniczeń przepływu kapitału, sprzedaży wysokich technologii, w tym w sektorze energii, oraz sprzętu podwójnego zastosowania (cywilnego i wojskowego).

Tymczasem Izrael i palestyński Hamas zmniejszyły nasilenie walk w ciągu trwającego od trzech tygodni konfliktu w Strefie Gazy - w sytuacji, gdy trwają międzynarodowe wysiłki na rzecz jego zakończenia.

Względny spokój w Strefie Gazy nastąpił, gdy Rada Bezpieczeństwa ONZ na nadzwyczajnym posiedzeniu wezwała w nocy z niedzieli na poniedziałek do "natychmiastowego i bezwarunkowego przerwania ognia" w Strefie Gazy z powodów humanitarnych. Okres zawieszenia ognia ma być wykorzystany do dostarczenia pilnie potrzebnej pomocy humanitarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »