Reklama

Wall Street znowu w górę, rynek liczy na pomoc dla europejskich banków

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła solidne wzrosty trzeci dzień z rzędu, a optymizmu w serca inwestorów wlały zapowiedzi przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, który zaproponował skoordynowaną na poziomie Unii Europejskiej rekapitalizację banków.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 183,38 pkt. (1,68 proc.) do 11.123,33 pkt. Indeks S&P 500 wzrósł o 20,94 pkt. (1,83 proc.) i wyniósł na koniec dnia 1.164,97 pkt. Nasdaq Composite zyskał 46,31 pkt. (1,88 proc.) i osiągnął poziom 2.506,82 pkt.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zaproponował w czwartek skoordynowaną na poziomie UE rekapitalizację banków. Chce zaplanować pozbycie się z europejskich banków "toksycznych aktywów". Banki w UE obciąża kryzys grecki. Oświadczenie Barroso ożywiło nadzieje inwestorów, że kryzys na rynkach finansowych zacznie ustępować.

Reklama

Dodatkowo nadzieje te ożywiła zapowiedź Europejskiego Banku Centralnego, iż gotów jest skupować obligacje rządowe i zapewnić długoterminowe tanie kredyty dla europejskich pożyczkodawców.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała w środę w Brukseli, że fundusz ratunkowy strefy euro (EFSF) dopiero w trzeciej kolejności, i to pod pewnymi warunkami, będzie dokapitalizowywał banki zagrożonych krajów strefy euro.

Ze spółek najważniejsza informacja dnia napłynęła z firmy Apple. Współzałożyciel i charyzmatyczny były szef firmy Apple Steve Jobs zmarł w środę (czasu miejscowego) w Kalifornii, w wieku 56 lat.

Informacja o śmierci Jobsa nie była zaskoczeniem dla rynków, w czwartek akcje Apple lekko zyskiwały. Rynek liczy, że jego następca na stanowisku prezesa będzie kontynuował politykę swojego poprzednika. W czasie sesji akcje Apple ponownie stały się najdroższą amerykańską spółką pod względem rynkowej kapitalizacji, przeskakując w tej klasyfikacji ExxonMobil.

Ponad 3 proc. zyskiwały akcje Intela, gdyż spółka zapowiedziała zwiększenie dywidendy i skup akcji własnych.

Najwięcej zyskiwały w czwartek akcje banków. Na wartości traciły natomiast akcje spółek paliwowych, gdyż analitycy JPMorgan obniżyli rekomendacje dla ExxonMobil i Chevron do "poniżej rynku" z "neutralnie".

Swoje wyniki sprzedaży za wrzesień przedstawiły największe amerykańskie sieci detaliczne. Okazywały się one dobre, gdyż konsumenci nie rezygnują z zakupów pomimo spadku zaufania i kryzysu gospodarczego. W efekcie zyskiwały akcje m.in. Target, Limited Brands i The Buckle.

Ponad 8 proc. rosły akcje Constellation Brands, gdyż spółka pokazała lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne i podniosła prognozy na cały rok.

W piątek Departament Pracy poda dane o stopie bezrobocia w USA we wrześniu. Dzień wcześniej ten sam Departament poinformował, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu wzrosła w USA o 6 tys. wobec poprzedniego tygodnia i wyniosła 401 tys. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 410 tys. wobec 395 tys. tydzień wcześniej po korekcie.

Liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku spadła o 52 tys. i wyniosła 3,7 mln w tygodniu, który skończył się 24 września.

Prezydent Barack Obama wezwał Kongres do niezwłocznego uchwalenia jego planu zmniejszenia bezrobocia, ostrzegając, że w przeciwnym razie grozi USA recesja. Poparł też forsowaną przez Demokratów propozycję wprowadzenia dodatkowego podatku dochodowego dla najbogatszych

Sprawdź bieżące notowania indeksów światowych na stronach BIZNES INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »