Reklama

5 października nigdzie nie dojedziesz?

Kolejowe związki zawodowe domagają się, by pracodawcy kolejowi wycofali się z wypowiedzenia Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy (PUZP). W przeciwnym razie 5 października ma się odbyć protest na kolei.

Związek Pracodawców Kolejowych wypowiedział PUZP z początkiem lipca. Powodem był brak porozumienia między pracodawcami a związkowcami co do zmiany zapisów dotyczących uprawnień do ulgowych przejazdów pociągami, jakie mają kolejarze i członkowie ich rodzin. Przedstawiciele pracodawców argumentowali, że spółek kolejowych nie stać na zapewnianie kolejarzom ulg na obecnych zasadach; nowych nie ustalono.

Reklama

Wypowiedzenie PUZP przez Związek Pracodawców Kolejowych z dniem 1 lipca oznacza, że będzie on obowiązywał do końca tego roku. Jeżeli do tego czasu nie uda się wynegocjować nowego układu, to ulgi przestaną obowiązywać. Negocjacje dotyczące nowego układu zaczęły się w sierpniu. Związkowcy w przesłanym PAP oświadczeniu domagają się przywrócenia wypowiedzianego układu oraz respektowania ulg przejazdowych przynajmniej do końca 2012 r. "Wypowiedzenie układu grozi tym, że od 1 stycznia 2012 r. kolejarze mogą utracić uprawnienia i dodatki do wynagrodzenia" - argumentują. Chodzi m.in. o nagrody jubileuszowe, dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych, za pracę nocą albo w święta, premie, czy ulgi przejazdowe.

Zdaniem związkowców, wypowiedzenie PUZP w czasie, kiedy spółki kolejowe są przygotowywane do prywatyzacji "godzi w zasady dialogu społecznego". Zdaniem związków ma to "znamiona konfrontacji, prowadzącej do sprowokowania niepokojów społecznych na kolei". Pod oświadczeniem podpisani są: przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność" Henryk Grymel, wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP Jan Piechel i przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek.

"Apelujemy do całego środowiska kolejarskiego, emerytów, rencistów i pracowników o poparcie naszego postulatu i licznego udziału w akcji protestacyjnej" - napisano w oświadczeniu.

Związkowcy nie uściślają, na czym miałby polegać protest.

Związek Pracodawców Kolejowych argumentuje, że rodowód należących do niego spółek wywodzi się z byłego przedsiębiorstwa PKP, ale dziś zajmują się one różną działalnością i dotychczasowa konstrukcja Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy przestała być wystarczająca.

Pracodawcy zwracają uwagę, że każda z trzydziestu kilku spółek zrzeszonych w Związku posiada swój Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, a zmiana układu ponadzakładowego nie powoduje automatycznych zmian w układach poszczególnych spółek. Zwracają też uwagę, że nie chcą odbierać pracownikom kolei ulg na przejazdy, a tylko zmienić zasady.

Według zapowiedzi Związku Pracodawców Kolejowych, nowy układ ponadzakładowy miał być parafowany 13 września, jednak związkowcy i przedstawiciele pracodawców znów nie osiągnęli porozumienia.

Dowiedz się więcej na temat: PKP | kolejowe | pracodawcy | układ zbiorowy | protest na kolei

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »