Reklama

Albo tniemy budżet, albo podnosimy stopy

Jeśli polityka fiskalna nie będzie zacieśniana, a to będzie wiadomo po przedłożeniu we wrześniu projektu budżetu, zaostrzenie polityki pieniężnej będzie nieuchronne - uważa Adam Glapiński z Rady Polityki Pieniężnej.

- RPP będzie musiała oczywiście manewrować tak, aby z jednej strony nie dopuścić do nadmiernego wzrostu inflacji, a z drugiej nie zdusić wzrostu gospodarczego. W takich warunkach najwłaściwszy model policy mix to zacieśnienie polityki fiskalnej przy pozostawieniu stóp procentowych bez zmian - pisze na stronach "Dziennika Gazety Prawnej" Glapiński.

- Jeśli jednak polityka fiskalna nie będzie zacieśniana - a przekonamy się o tym już we wrześniu, czytając projekt budżetu - zaostrzenie polityki pieniężnej będzie nieuchronne. Czy nastąpi to już jesienią, czy na przełomie tego i przyszłego roku - nad tym będziemy się zastanawiać - dodaje członek RPP.

Reklama

Jego zdaniem kroki podejmowane przez resort finansów nie są wystarczające.

- Przyjęte założenia do budżetu na 2011 rok nie dają większych nadziei na radykalną zmianę, a niektóre propozycje - jak reguła wydatkowa czy zamrażanie płac w budżetówce - to za mało. To kosmetyka, a my potrzebujemy prawdziwej operacji - podkreśla.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »