Reklama

Amerykanie chcą ustalić cenę rosyjskiej ropy. Powstanie "antyrosyjski kartel"?

Czy świat zdecyduje się na ustalenie pułapu cenowego dla rosyjskiej ropy? Taki "antyrosyjski kartel" byłby uzupełnieniem sankcji nałożonych na Moskwę.

Nałożone na Rosję sankcje w niewielkim stopniu ograniczyły jej dochody ze sprzedaży surowców. Rząd USA chce to zmienić i podczas nadchodzącego szczytu G7 naciskać na ograniczenie cen rosyjskiej ropy. Amerykanie mają już plan: nałożenie pułapu cenowego na rosyjską ropę poprzez stworzenie "antyrosyjskiego kartelu" - pisze w środę portal tygodnika "Spiegel".

Biden znalazł się w pułapce

"Biden znalazł się w pułapce, podobnie jak inni szefowie zachodnich rządów: sankcje przeciwko Rosji coraz bardziej uderzają także w ich własne kraje z powodu rosnących cen energii. Tymczasem agresor, Władimir Putin, zarabia na boomie cen ropy" - pisze "Spiegel".

Reklama

Takiego scenariusza Stany Zjednoczone chciały właśnie uniknąć, wprowadzając sankcje. Przekonywały, że "są one zaprojektowane w taki sposób, aby uderzały w gospodarkę Rosji, a nie w naszą". Jednak cztery miesiące po rozpoczęciu wojny narastają wątpliwości, czy to się uda.

Janet Yellen proponuje pułap cenowy dla rosyjskiej ropy

Szefowa resortu finansów USA, Janet Yellen, w tym tygodniu złożyła propozycję, polegającą na nałożeniu pułapu cenowego na rosyjską ropę i stworzenie antyrosyjskiego kartelu nabywców. Yellen zaznaczyła, że rząd USA "bardzo aktywnie" pracuje nad wprowadzeniem takiego rozwiązania podczas rozpoczynającego się w najbliższy weekend szczytu G7 w niemieckim Elmau. "Celem jest zabezpieczenie dostaw rosyjskiej ropy na rynki światowe i uniknięcie dalszego wzrostu cen, przy jednoczesnym zmniejszeniu dochodów Putina" - wyjaśniła Yellen.

Ekspert naftowy Claudio Galimberti z Rystad Energy potwierdza, że obecnie zakaz importu, uchwalony przez UE, przynosi efekt przeciwny do zamierzonego, ponieważ Putin wciąż sprzedaje swoją ropę z rabatem do Indii i Chin. "W ten sposób UE jedynie wzmacnia azjatycką konkurencję, nie uderzając agresora w Moskwie. W tej chwili Europa strzela sobie w stopę" - podkreśla Galimberti.

Limit cen na rosyjską ropę "przekonujący"

Plan Yellen zakłada, że Europejczycy i Amerykanie mogliby zgodzić się na płacenie w przyszłości za rosyjską ropę tylko 50 procent aktualnej ceny baryłki ropy Brent lub stałą cenę 50 dolarów za 159-litrową baryłkę - w zależności od tego, co jest tańsze. "Japonia i Korea Południowa natychmiast przyłączyłyby się do takiej kontroli cen" - ocenia Galimberti. "Chiny i Indie prawdopodobnie powiedziałyby, że płacą 51 procent. Ale dostawa do Indii zajmuje dwa miesiące, a do Europy dwa tygodnie. W istocie Putin byłby zmuszony sprzedawać do Europy".

Pierre Andurand, specjalista od handlu energią, uważa pomysł wprowadzenia limitu cen na rosyjską ropę za przekonujący. "Nie przychodzą mi do głowy żadne wady. Dlaczego Chiny i Indie miałyby walczyć o droższe zakupy? Uwielbiają okazje" - podsumował Andurand. 

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »