Analityk: Eksport jabłek w sezonie 2016/17 wzrósł o 11 proc.

Eksport jabłek z Polski w sezonie 2016/17 wyniósł 1,09 mln ton, czyli był o 11 proc. wyższy w porównaniu do poprzedniego sezonu i niewiele mniejszy od eksportu notowanego przed wprowadzeniem embarga przez Rosję. Polska eksportuje ok. jednej czwartej zbiorów jabłek, najwięcej na Białoruś.

Jak zauważa ekspertka rynków rolnych Banku BGŻ BNP Paribas Magdalena Kowalewska, w ujęciu wartościowym wzrost ten był jeszcze większy i wyniósł 13 proc. - wynika z danych Eurostatu. Eksport był jedynie o 3 proc. mniejszy, niż przed wprowadzeniem rosyjskiego embarga.

Ok. 68 proc. polskich jabłek trafiło na rynek pozaunijny (746 tys. t), a na rynek UE tylko 348 tys. t. Oznacza to, że eksport poza Unię odnotował 24-procentowy wzrost, a eksport na rynek wspólnotowy - 9-proc. spadek.

Po wprowadzeniu rosyjskiego embarga, głównym odbiorcą jabłek z Polski stała się Białoruś. W sezonie 2016/17 do naszego wschodniego sąsiada trafiło 504 tys. ton tych owoców, czyli o 19 proc. więcej niż przed rokiem. Drugim odbiorcą był Kazachstan, który zaimportował 78 tys. t, czyli o 43 proc. więcej w relacji rocznej, i wyprzedził Rumunię.

Reklama

Zmniejszył się eksport do Rumunii (-0,5 proc.) i Niemiec (-9 proc.), czyli krajów, które są naszymi głównymi unijnymi importerami jabłek. Istotnie wzrosło znaczenie Serbii, gdzie trafiło 46 tys. t jabłek, czyli o 22 proc. więcej niż przed rokiem i o 127 proc. więcej niż dwa lata temu. Tym samym Serbia stała się piątym odbiorcą tych owoców z Polski.

Zamknięcie dużego rynku zbytu, jakim była Rosja, przyczyniło się do dywersyfikacji kierunków eksportowych. W sezonie 2016/17 nasze jabłka były eksportowane do 75 krajów, podczas gdy przed wprowadzeniem embarga było ich 59.

Polskie jabłka wywożone są na coraz odleglejsze rynki afrykańskie, azjatyckie czy też na Bliski Wschód. Trafiają m.in. do: Egiptu, Jordanii, Indii, Mongolii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Wietnamu, a także Chin.

Polska jest liderem w produkcji i eksporcie jabłek w Unii. W ubiegłym roku (według GUS) zebrano 3,6 mln ton, w tym roku szacuje się, że uzyska się ok. 3 mln ton.

Główny Urząd Statystyczny szacuje, że zbiory owoców z drzew będą niższe o 30-35 procent w porównaniu z 2016 rokiem, natomiast owoców jagodowych o 15 procent. Spadek zbiorów warzyw gruntowych może być relatywnie niski.

W związku z wiosennymi przymrozkami w tym roku jest mniej owoców, a za część z nich, na przykład za jabłka trzeba będzie płacić więcej niż w 2016 roku - prognozują analitycy.

Mariusz Dziwulski z PKO Banku Polskiego powiedział, że we wrześniu za jabłka w skupie krajowym trzeba było płacić średnio dwa razy tyle, ile przed rokiem. Dodał, że wzrosły też ceny owoców miękkich do przetwórstwa. To będzie miało przełożenie na ceny przetworów owocowych.

PAP/IAR
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | jabłka | embargo rosyjskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »