"Mamy to! Komisja Europejska poinformowała, że 43,7 miliarda euro z programu SAFE trafi do Polski! Wnioski do KE złożyło 19 państw członkowskich na łączną kwotę 150 mld euro. Ta decyzja to wielki sukces Polski i gwarancja dalszych inwestycji w bezpieczeństwo i rozwój naszego przemysłu zbrojeniowego" - napisał szef MON w serwisie X.
Jak dodał, intencją Polski jest, aby pieniądze otrzymane w ramach mechanizmu SAFE "wzmocniły kluczowe zdolności Wojska Polskiego, obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy artyleryjskie, zakupy amunicji, dronów i systemów antydronowych".
Polska dostanie miliardy euro na obronność w ramach programu SAFE
"To będzie także wsparcie zdolności strategicznych, ochrona infrastruktury krytycznej, mobilności wojsk oraz cyberprzestrzeni" - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Program preferencyjnych pożyczek SAFE (Security Action for Europe) został ustanowiony w czasie polskiego przewodnictwa w Radzie UE. O stworzenie takiego mechanizmu zabiegała polska prezydencja. Jest elementem planu dozbrajania Europy. W unijnym programie pożyczkowym będzie mogła brać udział także Ukraina.
"To 150 miliardów euro na wspólne zakupy, tak abyśmy uczynili nasz dom silniejszy, naszą Unię bezpieczniejszą" - mówiła na konferencji prasowej pod koniec sierpnia szefowa KE Ursula von der Leyen.
Premier: Polska największym beneficjentem programu SAFE
Maksymalny pułap pożyczek zabezpieczonych unijnym budżetem w ramach instrumentu SAFE wyniesie 150 mld euro, a spłacać je będzie można przez okres do 45 lat.
Oprócz finansowania obronności, środki z programu SAFE mają także wspierać rozwój współpracy między państwami członkowskimi w zamówieniach obronnych. Pieniądze z pożyczek będą przekazywane na projekty zgłaszane przez co najmniej dwa państwa. Rozporządzenie przewiduje ułatwienia dla tego typu wspólnych zamówień. SAFE umożliwi jednak również finansowanie projektów realizowanych tylko przez jedno państw członkowskie - pojedyncze kraje będą miały możliwość składania wniosków o finansowanie przez pierwszy rok funkcjonowania programu.
Zarazem 35 proc. budżetu SAFE może być przeznaczone na komponenty z państw spoza UE, a kolejne 65 proc. na komponenty od producentów w Europie, Ukrainie, państwach EFTA i EOG (Norwegii i Szwajcarii).
O tym, że Polska będzie największym beneficjentem programu SAFE, mówił przed wtorkowym (12.09) posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. "Nie chcę (...) zapeszyć, ale z całą pewnością będziemy mogli mówić o absolutnie dominującej pozycji Polski, jeśli chodzi o możliwość korzystania z tych środków" - stwierdził szef rządu.












