W piątek 12 września Sejm ma powołać nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli (NIK). W grze są dwie kandydatury - były wiceprezes NIK Tadeusz Dziuba, zgłoszony przez posłów PiS, oraz prezes Prokuratorii Generalnej Mariusz Haładyj, którego kandydaturę wysunął marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
Obóz rządzący ma kandydata na szefa NIK. "Chcę przerwać wszelkie możliwe spekulacje"
- Dużo emocji związanych jest z naszym kolegą - stwierdził przed rozpoczęciem wtorkowego (9 września) posiedzenia rządu premier Donald Tusk.
- Nie zabierałbym w tej sprawie głosu, szanując rozdział władz - i wiadomo, jaki charakter nosi, czy powinna nosić Najwyższa Izba Kontroli - zauważył szef rządu. - Ona ma kontrolować między innymi nas, instytucje państwa, w tym rząd, nasze ministerstwa - i dlatego bardzo sobie cenię niezależność pana Mariusza Haładyja w jego całej karierze politycznej.
- Chcę przerwać wszelkie możliwe spekulacje, bo pojawiło się bardzo dużo emocjonalnych komentarzy - dodał. - Rozmawiałem o tym z panem marszałkiem Hołownią, który formalnie jako marszałek Sejmu jest odpowiedzialny za przeprowadzenie procedury (wyboru prezesa NIK przez Sejm - red.), ale jest to moja rekomendacja z pełnym przekonaniem.
Donald Tusk podkreślił, że Haładyj "wykazywał się niezależnością i nieugiętością", pełniąc różne funkcje publiczne, zarówno kiedy on sam pełnił funkcję premiera po raz pierwszy i w czasach rządów PiS.
Premier o Mariuszu Haładyju: Wykazał nadzwyczajny hart ducha
Według premiera, jako szef Prokuratorii Generalnej Mariusz Haładyj "wykazał nadzwyczajny hart ducha między innymi wtedy, kiedy chodziło o tak zwane wybory kopertowe". - To dzięki jego decyzjom i działaniom dzisiaj możliwe jest postawienie zarzutów w tej sprawie.
- Wykazał się także bardzo obywatelską postawą wtedy, kiedy usiłowano wprowadzić tak zwany "lex TVN" (...) także uwagi przygotowane przez Prokuratorię pozwoliły na ochronę niezależnych mediów w Polsce - podał kolejny przykład premier.
- Mówię o tym dlatego, żeby zgasić wszelkie spekulacje - podsumował. - Ja jestem absolutnie przekonany, że wszędzie tam, gdzie interes państwa wymaga niezależności, wysokich kompetencji i takiej neutralności politycznej, dobrze stawiać na kandydatów bezpartyjnych, którzy służą Polsce i służyli Polsce niezależnie od bieżącej sytuacji politycznej.

Przypomnijmy, że kadencja poprzedniego prezesa NIK Mariana Banasia upłynęła z końcem sierpnia.














